Ultima Thule

Forum fanów Armii i 2TM2,3
Dzisiaj jest śr, 13 grudnia 2017 02:41:10

Strefa czasowa UTC+1godz.




Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 22 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1, 2
Autor Wiadomość
 Tytuł:
PostWysłany: pn, 07 października 2013 20:13:13 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
ndz, 10 kwietnia 2011 18:49:54
Posty: 2261
Skąd: Warszawa
osobiście trzymałbym się bardziej podziału na "twórcze" i "odtwórcze". Psychoza jest filmem artystycznym wg mnie ponieważ Hitch złamał konwencję - uśmiercił główną bohaterkę w połowie filmu. Hitchcock miał dar grania konwencją, Lumet zresztą też. Odtwórcze, popularne jest serwowanie widzom schematów, jak np w Filadelfijskiej opowieści.

Warto również zwrócić uwagę na fakt, że wypowiadając się z dzisiejszej perspektywy o filmach sprzed 50 lat wypowiadamy się jedynie i pamiętamy tylko najlepsze pozycje.

_________________
"Staliśmy nad przepaścią, ale zrobiliśmy krok do przodu!"


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: pn, 07 października 2013 22:40:43 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
ndz, 07 listopada 2010 09:40:04
Posty: 306
Crazy pisze:
filmy robi się dla ludzi, żeby im się podobały, a nie nie podobały


Crazy pisze:
w moim topie będzie zawsze najwięcej filmów amerykańskich, takich właśnie - nie wiadomo czy "artystycznych", czy "komercyjnych"


Bardzo się z Tobą zgadzam Crazy :)
Pewnie każdy nas z grubsza wie jak wyglądały początki kina (chociażby filmy G.Meliesa, tego od Podróży na księżyc), którego głównym celem było zapewnienie rozrywki. I najbliżej mi do reżyserów, którzy za nic mają sztuczne podziały a o wiele bardziej liczy się dla nich siła i piękno oferowanego obrazu, ciekawa fabuła, zaskoczenie.
Niestety nadmiar niezrozumiałych (nieatrakcyjnych) obrazów, ich niespójność, nadmierna abstrakcyjność itd. często pozostawiają widza w stanie nie zrozumienia a tym samym niechęci do filmu i poczucia straconego czasu. Pisze o tym na podstawie moich doświadczeń jak i znajomych.


Adrian pisze:
Psychoza jest filmem artystycznym wg mnie ponieważ Hitch złamał konwencję - uśmiercił główną bohaterkę w połowie filmu


Adrian dasz głowę, że nikt wcześniej tego nie uczynił :)
Przecież
Adrian pisze:
o filmach sprzed 50 lat wypowiadamy się jedynie i pamiętamy tylko najlepsze pozycje

:wink:

Chyba, że to złamanie konwencji rozumiesz jako nie po raz pierwszy poprowadzenie w dany sposób akcji, ale po prostu odejście od tego co ogólnie najczęściej stosowane było w danym czasie w filmie? Albo jeszcze inaczej :)


Adrian pisze:
Hitchcock miał dar grania konwencją, Lumet zresztą też

:piwo:


Adrian pisze:
sobiście trzymałbym się bardziej podziału na "twórcze" i "odtwórcze"

Dla mnie bardzo ciekawy podział, od razu pomyślałem sobie o Tarantino :) Gdzie go zaklasyfikować?

I o wiecznym sporze, czy nadal jest miejsce na kino gatunkowe?
I czy w ogóle młodzi reżyserzy mogą jeszcze łamać jakieś konwencje? (przecież tyle ich zostało już złamanych :) )


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: pn, 07 października 2013 22:54:51 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 21:37:55
Posty: 20067
Nie wiem i właśnie nie zajmowałbym się tym, czy konwencje, czy łamie, czy już były uprzednio złamane, tylko tym:

Leszek83 pisze:
o wiele bardziej liczy się dla nich siła i piękno oferowanego obrazu, ciekawa fabuła, zaskoczenie

w takie konwencji czy innej.

Tarantino twórczo podszedł do odtwórczości, co stawia go jednak wyraźnie w gronie twórczych ;-)

_________________
ćrąży we mnie zła krew


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: wt, 08 października 2013 00:25:21 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
ndz, 10 kwietnia 2011 18:49:54
Posty: 2261
Skąd: Warszawa
Trudno jest mi polemizować, generalnie oglądam głównie kino, które uznaję za artystyczne. I mieści się w tym zarówno Fellini, Spielberg (Kino Nowej Przygody!!!) John Huston (Skarb Sierra Madre - pierwszy film Kina Nowej Przygody) czy Pianista Polańskiego.


Moim zdaniem wyczerpała się formuła kina gatunkowego, rządzić zaczęła post-moderna i niestety wiele nie oferuje. Napiszę więcej kiedy znajdę chwilkę czasu.

_________________
"Staliśmy nad przepaścią, ale zrobiliśmy krok do przodu!"


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: śr, 23 października 2013 18:12:42 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
ndz, 07 listopada 2010 09:40:04
Posty: 306
Przyszły, mi na myśl takie o to pytania.
W jaki sposób dobieracie filmy, które chcecie obejrzeć?
Czy według reżysera, gatunku, kraju, "jak leci"...?
Czy są filmy/reżyserzy/gatunki, które omijacie szerokim łukiem czy jednak chęć poznania pomimo wszystko zwycięża nad Wami?
Czy zdarza się, że wyłączacie film nie obejrzawszy go do końca?

Dodam, że obecnie oglądam współczesne polskie kino, które nie dostarcza mi tyle przyjemności ile bym chociaż w połowie pragnął, jednak nie składam broni bo po prostu głupio mi nie wiedzieć co obecnie piszczy w trawie :)
Nie ukrywam jednak, że gdy szukam kawał porządnego kina to częściej patrzę wstecz niż wprzód :)


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: śr, 23 października 2013 19:29:33 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 21:37:55
Posty: 20067
Leszek83 pisze:
W jaki sposób dobieracie filmy, które chcecie obejrzeć?
Czy według reżysera, gatunku, kraju, "jak leci"...?

teraz to nic nie oglądam, ale kiedy dużo oglądałem, to własnie tak, jak napisałeś ;-) Może najczęściej i najbardziej systematycznie po reżyserach albo po aktorach, ale gatunek i kraj też, a "jak leci" też się zdarzało. Najczęściej moim przewodnikiem były przeglądy organizowane przez kino Iluzjon - tam właśnie najczęstsze były przeglądy po reżyserach/ aktorach.

Leszek83 pisze:
Czy są filmy/reżyserzy/gatunki, które omijacie szerokim łukiem czy jednak chęć poznania pomimo wszystko zwycięża nad Wami?

niespecjalnie...


Leszek83 pisze:
Czy zdarza się, że wyłączacie film nie obejrzawszy go do końca?

oczywiście. jeżeli czuję, że tracę czas, to mam go na tyle mało, że nie widzę sensu patrzenia do końca na coś, co nie sprawia przyjemności ani nie rokuje. z kina też parę razy wyszedłem.
Nieraz też zabierałem się za film z założeniem, że jeżeli po xx minut nie będzie mnie interesował, to wyłączę - o dziwo wtedy najczęściej oglądałem do końca ;-)

_________________
ćrąży we mnie zła krew


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: sob, 07 czerwca 2014 11:35:49 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
ndz, 07 listopada 2010 09:40:04
Posty: 306
Crazy pisze:
jeżeli czuję, że tracę czas, to mam go na tyle mało, że nie widzę sensu patrzenia do końca na coś, co nie sprawia przyjemności ani nie rokuje.

W ostatnim czasie spotkałem się z wypowiedziami typu nie oglądam filmów/nie czytam książek ponieważ to strata czasu, poza chwilową przyjemnością nic nie wnoszą do mojego życia.

Przyznam Wam, że dało mi to do myślenia :?:
Nawet trochę się zasmuciłem, bo niejeden film sprowadziłem do czystej przyjemności, pomimo że jego twórcy oferowali znacznie więcej.


Na górę
 Wyświetl profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 22 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1, 2

Strefa czasowa UTC+1godz.



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 3 gości


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Przejdź do:  
Technologię dostarcza phpBB® Forum Software © phpBB Group