Ultima Thule

Forum fanów Armii i 2TM2,3
Dzisiaj jest wt, 21 listopada 2017 07:30:55

Strefa czasowa UTC+1godz.




Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 1171 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1 ... 71, 72, 73, 74, 75, 76, 77 ... 79  Następna
Autor Wiadomość
PostWysłany: wt, 01 sierpnia 2017 07:55:07 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
czw, 03 lutego 2005 20:54:20
Posty: 6219
Crazy pisze:
Ale za drugim razem doceniłem więcej szczegółów a ta smakowitość właśnie w szczegółach się objawiała. Bo najlepsze sceny:
- Hound kopie grób... proste, nieporadne, ale cholernie szczere słowa I'm sorry you are dead...
- Sam sprzata książki i miski (jaki montaż )
- Arya i Ed Sheeran przy ognisku (pierwsza scena jak dla mnie nieco za grubo ciosana, ale w sumie spoko)
- zimna rozmowa Sansy z Littlefingerem (nie sil się na ostatnie słowo, załóżmy, że byłoby niezwykle mądre - świetny tekst!) ujęta w klamrę przez osobę Brienne (u, te spojrzenia z Wikingiem!)


Tak, pierwsza może i grubo ciosana, ale takiej właśnie potrzebowałam, by na nowo wczuć się w klimat i przypomnieć sobie, co i jak.

Ktoś ogląda na bieżąco GoT-ponurość? Jakoś nie mam megazachwytu serią obecną; tak to jest z sagami, że trzeba wreszcie zmierzać do finału i czasem gdzieś te świeże emocje z początku się ulatniają.

Best moment z ostatniego odcinka:

Missandei: Daenerys Stormborn of the House Targaryen, First of Her Name, the Unburnt, Queen of the Andals and the First Men, Khaleesi of the Great Grass Sea, Breaker of Chains, and Mother of Dragons

Davos: ...this is Jon Snow... He’s King in the North


Symptomatyczne, że coraz mniej seksu w GoT - im więcej zagęszczonej walki o władzę, tym mniej czasu na inne emocje. Dla utrzymania nagościowej sławy wrzucono scenę z Robakiem & Missandei (a może też dlatego, że Robak ma nie wrócić?).

_________________
A lot of people don't have much food on their table.
But they got a lot of forks 'n' knives.
And they gotta cut somethin'.


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: wt, 01 sierpnia 2017 23:20:44 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 21:37:55
Posty: 20003
monika pisze:
Jakoś nie mam megazachwytu serią obecną; tak to jest z sagami, że trzeba wreszcie zmierzać do finału i czasem gdzieś te świeże emocje z początku się ulatniają.

Mi się podoba, ale trzeba przyznać, że ma w sobie coś takiego... finalistycznego właśnie. Wszystkie wątki się zaplatają i zmierzają do zwieńczenia, którego wprawdzie nie umiemy przewidzieć, ale umiemy rozpoznać, że ono nadchodzi. I takie zwieńczenia generalnie nie są w filmach najlepszymi momentami, bo najlepsze jest to niedopowiedziane, niepewne, co wcześniej się rozgrywa; ale jednak bywa potrzebne, bo jakoś spaja całość i kończy (oczywiście bywa też spieprzone, vide druga połowa Powrotu króla). Tym niemniej podobał mi się bardzo drugi odcinek i teraz ten trzeci też, choć nieco przegadany, jak filmy z sali sądowej. Gra o tron niczym JFK, he he.

monika pisze:
Best moment z ostatniego odcinka:

fajne były te różne momenty na Smoczej skale, Jon Snow z ciocią ;-), ale dla mnie best momentem była scena zajęcia Casterly Rock, kiedy Tyrion pod spodem gadał, ale tym razem to nie było samo gadanie, tylko świetnie współgrało z obrazem. Tylko potem ten kontrapunkt, że ich sukces jednak bardzo wątpliwy :-(

_________________
ćrąży we mnie zła krew


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: śr, 02 sierpnia 2017 13:24:39 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
pn, 04 lutego 2008 23:32:44
Posty: 3043
Mi się jeszcze bardzo podobało Samowe wyjaśnienie: I read the book and followed the instructions :readbook


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: śr, 02 sierpnia 2017 21:18:34 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 21:37:55
Posty: 20003
Tak, tak, muszę tego koniecznie kiedyś użyć!

_________________
ćrąży we mnie zła krew


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: pn, 07 sierpnia 2017 21:27:53 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
czw, 03 lutego 2005 20:54:20
Posty: 6219
Czwarty odcinek bardzo dobry! Dotąd emocji niezbyt wiele, ale dziś wreszcie coś. HISTORIA wciągająca opowiedziana zamiast skakania po wątkach przeróżnych na chwilę. Zazębiło się ładnie wszystko. :boom

_________________
A lot of people don't have much food on their table.
But they got a lot of forks 'n' knives.
And they gotta cut somethin'.


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: czw, 10 sierpnia 2017 08:01:22 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
czw, 11 listopada 2004 16:00:25
Posty: 19982
Na Netfliksie pojawił się "Stranger", znany też jako "Secret forest", świeży i znakomity koreański serial, szalenie filmowy, bardzo wciągający, przede mną ostatnie dwa odcinki. Jak na razie mocna kandydatura do tytułu serialu roku.
https://www.nflix.pl/netflix-polska/ser ... i=80187302
Bardzo polecam.
Tu trailer bez żadnych niekoreańskich napisów, ale dający wyobrażenie o poziomie i rozmachu tej produkcji https://youtu.be/R5S5tsbjWOA

_________________
„Roszczeniowe juwenalia" - nowy Spirit of 84 w dużym skrócie


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: czw, 10 sierpnia 2017 23:42:34 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 21:37:55
Posty: 20003
monika pisze:
Czwarty odcinek bardzo dobry!

Bardzo dobry! I to nie tylko z powodu BÓM i bitwy, która owszem, niczego sobie, ale świetne sceny kameralne wcześniej: Daenerys i Jon w jaskinii oraz sparing Aryi i Brienne. I wymiana spojrzeń, gdy Bran powiedział "chaos is a ladder"...

No właśnie. My się tu zastanawiamy i postawię pytanie i na forum, a nawet kilka pytań, z tym pierwszym na czele:

1. na co Aryi się przyda ten sztylet, bo przecież nie dostała go, żeby robić sparingi z Brienne? (nazwijmy rzecz po imieniu: kogo zabije?)
2. czy Jaime zabije Cersei czy inaczej się to skończy?
3. kto jest pierwszym w kolejności dziedziczenia spadkobiercą tronu, Daenerys czy Jon?
4. czy Nymeria jeszcze się pojawi (o ile to ostatecznie była Nymeria)?
5. gdzie pojawi się Hound z Bractwem - w Winterfell czy od razu tam, gdzie Mur spotyka się z morzem?

moje odpowiedzi wysyłam póki co priwem do moniki ;-)

_________________
ćrąży we mnie zła krew


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: sob, 12 sierpnia 2017 07:55:31 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
czw, 03 lutego 2005 20:54:20
Posty: 6219
Priw odebran! :D

Crazy pisze:
Bardzo dobry! I to nie tylko z powodu BÓM i bitwy, która owszem, niczego sobie, ale świetne sceny kameralne wcześniej: Daenerys i Jon w jaskinii oraz sparing Aryi i Brienne. I wymiana spojrzeń, gdy Bran powiedział "chaos is a ladder"...


Oczywiście! Nie spodziewałam się megabitwy, ale już w tej początkowej części właśnie powiedziałam Piotrkowi, że wciągający ten odcinek jak za dawnych czasów. Bardzo udane sceny family reunion Starków, gdzie każdy wraca odmieniony, a wątek Brana po raz pierwszy pokazany w adekwatnie (do tego, co się odbiera w książce) tajemniczy i mocny sposób. Btw, wiedziałam, że "chaos is a ladder" już gdzieś było, ale pomyślałam, że może przy jakiejś innej okazji (bo tego, co w serialu, jeszcze na piśmie nie ma, jak wiadomo) wypowiedział Bran właśnie. Nie pamiętałam już, że to cytat z samego Littlefingera.

Może pospekuluję jeszcze później (choć ja generalnie lubię być zaskakiwana - wyjątkiem są kryminały Christie, gdzie kocham spekulować :)), ale z różnych takich wrażeń, to w odcinku poprzednim tak pokazano Jona zostawianie Północy, jakby miał już nie wrócić, tj. być ofiarą jakąś ostateczną i potwierdzić, że Starkowie nie powinni do Targaryenów jeździć. Ale teraz, gdy więcej równości między nimi, to wrażenie zniknęło.

_________________
A lot of people don't have much food on their table.
But they got a lot of forks 'n' knives.
And they gotta cut somethin'.


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: śr, 16 sierpnia 2017 10:28:35 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 18:09:25
Posty: 6814
Skąd: z Nepalu
W ostatnich 3 miesiącach obejrzane:
Homeland - wszystkie sezony, bardzo dobry!
House of Cards 5 sezon- może być, nie porywa tak jak 1 i 2
Narcos - obydwa sezony. Ja pierdolę jaki genialny serial! Sposób pokazania i hiszpański na ***** nieźle się potrafi wryć w banię. "Tata te amo, mucho." We wrześniu na Netflixie 3 sezon ma być!!
The killing - na razie 6 odcinków pierwszego sezonu, jest nieźle ale gdzie mu tam do Homeland, przynajmniej na razie.

_________________
Auto, winda, kibel, molo
Ławka, kino,basen, szkoła


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: śr, 16 sierpnia 2017 12:21:06 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
czw, 03 lutego 2005 20:54:20
Posty: 6219
BartZ pisze:
House of Cards 5 sezon- może być, nie porywa tak jak 1 i 2


No tak, trzeba wiedzieć, kiedy ze sceny zejść; częsty problem z serialami w ogóle. I ten też toczy się siłą bezwładności i pieniędzy; niby nigdy nie jest bardzo źle, ale ileż można oglądać, w gruncie rzeczy, wciąż tę samą historię.

_________________
A lot of people don't have much food on their table.
But they got a lot of forks 'n' knives.
And they gotta cut somethin'.


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: czw, 17 sierpnia 2017 21:51:18 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
ndz, 26 marca 2006 08:01:48
Posty: 17074
Skąd: z prowincji
wycieknięty (6.) odcinek GoT bardzo dobry, najlepszy z dotychczasowych w tym sezonie

_________________
Obrazek
"Niewole robią z nas ponurych i złych"
"Nie ma przypadków, są tylko znaki"


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: ndz, 20 sierpnia 2017 09:37:16 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
czw, 03 lutego 2005 20:54:20
Posty: 6219
Czwarty był lepszy, niemniej - thrill niewątpliwie w szóstym jest.


Poza tym od piątego odcinka mam problem z pewną absurdalnością tej błyskawicznie skleconej wyprawy i początkowo trochę trudno było mi się przejąć jej losami. Natomiast interesujący jest chłodny mrok w relacjach Starków reunited. To nie jest jakieś zaskakujące bardzo, zwłaszcza w książce no. 1 szczegółowo opisana jest niechęć na linii Arya-Sansa, jak również sztama na linii Arya-Jon, jednak ta siostrzana scena w odcinku 6. - jakby się Lannisterów oglądało doprawdy. Podoba mi się zresztą ta niejednoznaczność moralna, podobnie już w bitwie wcześniej było w odc. 4. Tylko Targaryenowie są Jezusami na Ziemi. No chyba że oszaleją :). Zastanawiam się też, jak to się wszystko skonczy, by było odpowiednio postmodernistycznie i tak wiele jest możliwe, i czyż to nie fajne? :)

_________________
A lot of people don't have much food on their table.
But they got a lot of forks 'n' knives.
And they gotta cut somethin'.


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: ndz, 20 sierpnia 2017 10:01:22 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 21:37:55
Posty: 20003
Wycieknięte odcinki mnie nie interesują, natomiast nadrobiłem odcinek piąty. Bardzo dobry ponownie, ten sezon nie traci czasu (ech, szkoda, że Lynch traci tyle czasu w tym nowym Twin Peaksie). Centralny moment - spotkanie Jona ze smokiem! Najbardziej kultowy moment - spotkanie na pchlim targu (wiedziałem, że się pojawi, a i tak mnie zaskoczyło) :D

Bardzo mnie ucieszyło, że znowu Sam (ale go poniosło, czemu nie posłuchał dziewczyny czytającej o Rhaegarze?) i z towarzystwa nieoczekiwanie znalezionego w celi. Odpowiedź na moje pytanie numer 5 już więc jest i zgadłem! I właściwie odpowiedź na pytanie 3 też jest, i też trafiłem.

Następne odcinki zaś mają być coraz dłuższe...

Cytat:
Tylko Targaryenowie są Jezusami na Ziemi. No chyba że oszaleją

Mi się właśnie wydaje, że Daenerys balansuje na coraz cieńszej linie i coraz bardziej wszystko mi się układa, że ona zostanie w pewnym momencie ubita.

_________________
ćrąży we mnie zła krew


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: ndz, 27 sierpnia 2017 15:03:21 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 21:37:55
Posty: 20003
E, no jeszcze nic nie napisałem o tym ostatnim, dość niesłychanym odcinku Gry o tron!

Powiem tak: po pierwsze, żeby nie było żadnych 'ale', odcinek bardzo mi się podobał, jak i cały ten sezon. Ma on (cały sezon) jedną zasadniczą wadę, o której zaraz, ale nie zmienia to faktu, że mi się bardzo podoba i mnie przejmuje. Podobnie jak monika, powiedziałbym, że odcinek 4 nieco lepszy, ale generalnie jest to wszystko mocne. Jest też takie... kulminacyjne. Kulminacyjne sekwencje, wszystko jedno czy to film/serial, czy książka sensacyjna Alistaira MacLaine'a, czy płyta Armii, czy koncert fortepianowy Rachmaninowa, mają to do siebie, że są mniej subtelne i bardziej na hura, niż różne momenty przejściowe. Czasem w związku z tym są tak naprawdę słabsze, a czasem jednak bywają best momentem ze względu na intensywność. Kiedy przed rozpoczęciem tego sezonu oglądałem różne powtórki, uderzyło mnie jak bezwzględnie świetna była seria 4, ale - choć i tam były różne spiętrzenia - nie miało to połowy tej właśnie "kulminacyjności", co końcówka zeszłego sezonu i te różne :boom które mamy teraz. Wniosek: świetnie mi się to teraz ogląda i bardzo mnie to wszystko rusza, ale wyraźnie jest to już finisz, podczas gdy ja najczęściej wolę rzeczy, które dzieją się wcześniej.

Co do wspomnianej wady całego sezonu 6 -

monika pisze:
problem z pewną absurdalnością tej błyskawicznie skleconej wyprawy i początkowo trochę trudno było mi się przejąć jej losami.


- no właśnie, błyskawiczność jest cechą immanentną. Absurdalność błyskawiczności, z jaką rzeczy się dzieją, w zadziwiający sposób mi nie przeszkadza (wydawałoby się, że powinna), choć uderza z siłą niesłychaną. W ostatnim odcinku może bardziej niż kiedykolwiek; widziałem gdzieś określenie "supersonic raven", w sensie tego kruka, co poleciał do Daenerys ;-) I masz rację, ta drużyna pierścienia, co na koniec odcinka 5 wyszła pięknym szpalerem za Mur, wzięła się nagle nie wiadomo skąd... Zapewne byłoby znacznie ciekawsze tak naprawdę, gdyby nawet cały odcinek poświęcili na pokazanie, jak ta gromada się w bólach tworzy. Wyobrażam sobie, jakie mogło by być napięcie w niektórych scenach i tak naprawdę szkoda, że nie poświęcili więcej czasu na pokazanie, jak bardzo musieli się tam prawie wszyscy przemóc, żeby stanąć w jednym rzędzie ze znienawidzonymi wrogami. Powiedzmy szczerze, zmarnowali to.
ALE - szósty odcinek odratował to, co zginęło, ponieważ wręcz najlepsze, co w nim było, to były te kolejne dwójkowe rozmowy towarzyszy wyprawy! I niezwykłe jest to, że w tym supersonicznym pędzie całej historii, twórcy nie poskąpili czasu na takie powolne, kameralne, "nic nie znaczące" sceny, gdzie ulubieni bohaterowie (może zależy dla kogo, ale na mój gust tam poszła naprawdę śmietanka!) mogą sobie pogawędzić.
Jon i Jorah o mieczu i ojcach!
Hound i Tormund o Brienne (best moment odcinka!) :D
Jorah i Thoros, "just the drunkest"
Gendry, Tormund i inni o zimie (świetne!)
czy później już, na skale, Jon i Beric o tym, po co Lord of Light dał im życie, czy Hound i Beric o "this is your last life".

To były dla mnie najciekawsze momenty, mimo że i przybycie smoków zapierało dech, i śmierć i wskrzeszenie było na swój sposób straszne, i płonący miecz Berika póki co wygrywa konkurs na najlepszy rekwizyt sceniczny roku.

Swoją drogą dobrze, że były te zimne sceny w Winterfell, bo jak trafnie zauważył felietonista New York Timesa, bez tego...

Cytat:
I suspect a bunch of bearded dudes riding a dragon with an ethereal queen is pretty close to what your “Thrones”-averse friends think the entire show is

... a przecież jest tam o wiele więcej niż "a bunch of bearded dudes riding a dragon" :D
Sceny między siostrami naprawdę iskrzyły, nie po raz pierwszy, i też w nieoczywisty i niemiły sposób odwróciły ogólną radość, że o, Starkowie wrócili do domu i jest dobrze.
Ale Bran. Bran. On musi coś zrobić wreszcie, bo jest TYLE możliwości, które jego postać otwiera, a jak dotąd niczego jeszcze nie odmienił. Jeżeli w finałowym odcinku, nie stanie się za jego sprawą coś dużego, to będzie zmarnowana postać.

No właśnie, pojawia się nowa seria pytań -
* czy jeżeli Bran coś zrobi, to w Winterfell, w związku z Littlefingerem, czy odkryje kwestię pochodzenia Jona, czy zadziała Murem, w związku z nowym smokiem?
* czy Bran dosiądzie któregoś smoka? czy może zwarguje błękitnookiego, jak kiedyś Hodora i odmieni losy?
* czy jakieś ultimatywne bóm z udziałem nowego smoka wydarzy się w ogóle dziś w nocy... czy dopiero za dwa lata?
* czym zionie niebieskooki smok?
* i co może? stopić Mur? przelecieć nad Murem?
* czy dojdzie do sparowania Daenerys i Jona, czy królowa zginie (np. anihilując swoje zanihilowane dziecko)?
* i kluczowe: kto z ważnych bohaterów dziś w nocy zginie?!

Dobra, wyślę znowu odpowiedzi do moniki, zobaczymy potem, jak mi poszło ;-)

_________________
ćrąży we mnie zła krew


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: ndz, 27 sierpnia 2017 19:12:06 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
czw, 03 lutego 2005 20:54:20
Posty: 6219
Crazy pisze:
no właśnie, błyskawiczność jest cechą immanentną. Absurdalność błyskawiczności


Ale to nie tylko absurdalność błyskawiczności – jest też niejaka absurdalność samego pomysłu tej wyprawy. Natomiast błyskawiczność akcji pewną byłabym w stanie przyjąć; nie jestem z tych, co będą arcyskrupulatnie wyliczali prędkość ravenów; jednak gdy robi się to tak częste, to – poza kulminacyjnością i finalnością – jest też mocne wrażenie sytuacji typu: „Hej, ale nam się to rozrosło wszystko, trzeba teraz kończyć wreszcie szybciutko”. I jest to niepoważne jednak trochę.

A propos wyliczen skrupulatnych jeszcze:
https://www.facebook.com/photo.php?fbid ... =3&theater

Choć i mnie się ta seria podoba, no bo kończyć jednak już trzeba hehe.

A poza tym:
Crazy pisze:
Hound i Tormund o Brienne (best moment odcinka!)

Tak! :D

I zanim przeczytam priwa, odpowiem na to i owo:
-> czy jeżeli Bran coś zrobi, to w Winterfell, w związku z Littlefingerem, czy odkryje kwestię pochodzenia Jona, czy zadziała Murem, w związku z nowym smokiem?

Ja od Brana oczekuję Czegoś Wielkiego. Czegoś Na Miarę Powstrzymania Zimy, a nie zajmowania się rozgrywkami z Littlefingerami. Nie wiem, czy wspominałam, ale w książce to chyba moja ulubiona postać, a generalnie uważam ją za cienkawą w serialu, choć ostatnio zaczyna grubieć :). Inną oczywiście jest sprawą, ze w książce może mieć inną ostatecznie rolę niż tu.

A zatem:

-> czy Bran dosiądzie któregoś smoka? czy może zwarguje błękitnookiego, jak kiedyś Hodora i odmieni losy?
Dosiądzie smoka lub dokona czegoś podobnie kosmicznego, albowiem powiedziano mu: You will never walk again... but you will fly

-> czy jakieś ultimatywne bóm z udziałem nowego smoka wydarzy się w ogóle dziś w nocy... czy dopiero za dwa lata?
Za 2 lata.

-> czym zionie niebieskooki smok?
Nooo… mrozem jakowymś. I przeleci nad Murem, no pewnie!

Co do pozostałych – nie wiem, ale jakoś wydaje mi się, że nie zginie nikt ważny dziś w nocy (śmiałe przypuszczenie!)

EDIT. Myślałam nad tym ostatnim i jednak mam pewien smutny pomysł. Zginie Arya. Załatwi ją siostra, który już przecież - za podszeptami wiadomokogo - grunt przygotowała, wysyłając Brienne precz.

_________________
A lot of people don't have much food on their table.
But they got a lot of forks 'n' knives.
And they gotta cut somethin'.


Na górę
 Wyświetl profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 1171 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1 ... 71, 72, 73, 74, 75, 76, 77 ... 79  Następna

Strefa czasowa UTC+1godz.



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Przejdź do:  
Technologię dostarcza phpBB® Forum Software © phpBB Group