Ultima Thule

Forum fanów Armii i 2TM2,3
Dzisiaj jest pt, 26 maja 2017 10:16:16

Strefa czasowa UTC+1godz.




Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 482 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1 ... 27, 28, 29, 30, 31, 32, 33  Następna
Autor Wiadomość
PostWysłany: wt, 27 grudnia 2016 23:57:52 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
czw, 11 listopada 2004 16:00:25
Posty: 19843
Antyporno (Antiporno) ***
Japonia, 2016, reż. Sion Sono
+ 18

W latach 670-tych jedna z japońskich ambitnych wytwórni popadając w kłopoty finansowe, postanowiła ratować się kręcąc ambitne filmy erotyczne (trzeba jednak pamiętać, że w Japonii granica między erotyką a pornografią w filmie jest bardzo niewyraźna a i transfery zdarzają się często, choć chyba tylko w jedną stronę), które złożyły się na cykl "Roman Porno". Po latach, wspominkowo, ta sama firma zatrudniła kilku wybitnych reżyserów i dala im wolną rękę, zostawiając jedynie warunek, by na ekranie widz zobaczył odpowiednią ilość seksu. Swoje filmy nakręcili m. in. Hideo Nakata (Ring i kilka innych niezłych horrorów) i Sion Sono. Film Nakaty chętnie zobaczę, obraz Sono mam za sobą.

Cóż, powiedzmy sobie wprost - było to ciężkie przeżycie, które, jeśli miało przez chwilę jakiś wymiar erotyczny, straciło go szybko. Oto bowiem, w bajecznie kolorowym otoczeniu dość ładna dziewczyna, jak się wydaje zdemoralizowana gwiazdka Kyoko (tu pojawia się pokrewieństwo z "Helter Skelter") ku uciesze sali pełnej przerysowanych aktorek erotycznych upokarza swoją agentkę. W pewnym momencie sytuacja gwałtownie się odwraca i to nasza gwiazda staje się pogardzanym przez wszystkich popychadłem. Potem widzimy jeszcze kilka dość dziwnych zwrotów akcji z udziałem ekipy filmowej, przypadkowego kochanka i rodziny Kyoko. Wszystko razem składa się zaś na przytłaczający i bardzo gęsto nasycony obraz choroby psychicznej, spowodowanej prawdopodobnie przez wyniesioną z domu seksualną traumę.

Dla koneserów i to raczej tych odważniejszych. Przyznam, że lepiej mi się ten film wspomina, niż się go oglądało.

_________________
„Roszczeniowe juwenalia" - nowy Spirit of 84 w dużym skrócie


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: śr, 28 grudnia 2016 00:00:46 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
czw, 11 listopada 2004 16:00:25
Posty: 19843
Obrazek
Cud w celi nr 7 (Miracle in cell no. 7, 7-beon-bang-ui seon-mul) ***1/2
Korea, 2013, reż. Hwan Kyung-Lee

Duży przebój sprzed kilku lat. Ładny, refleksyjny, lecz trochę zbyt smutny, by z czystym sumieniem polecić go na święta. Wrobiony w gwałt i morderstwo na dziecku niepełnosprawny intelektualnie mężczyzna trafia do więzienia, gdzie swoją naiwną dobrocią i miłością do córeczki zdobywa sympatię początkowo gardzących nim współwięźniów i zmienia ich życie. Ta na wskroś chrześcijańska, a przy tym prawie baśniowa strona filmu zderzona zostaje z okrutnym światem na zewnątrz i bezdusznym systemem, w którym karę ponieść musi nie winny, lecz do tego celu przez pociągających za sznurki wyznaczony. Jest też córka, która, już po latach, próbuje udowodnić niewinność ojca. Film tyleż dołujący, co wzruszający.

trailer

_________________
„Roszczeniowe juwenalia" - nowy Spirit of 84 w dużym skrócie


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: śr, 28 grudnia 2016 00:02:43 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
czw, 11 listopada 2004 16:00:25
Posty: 19843
Obrazek
Joint Security Area ****
Korea Południowa, 2000, reż. Chan-wook Park

"Joint Security Area" to ostatni film, jaki Park Chan-wook nakręcił przed "Panem Zemstą" i początkiem swojej wielkiej, międzynarodowej kariery. Nie ma tu jeszcze zbyt wiele z jego późniejszego, charakterystycznego stylu, a że nie jestem jego przesadnym fanem, to jest to dla mnie bardziej plus, niż minus. To typowy koreański dramat, rozgrywający się w tzw. strefie zdemilitaryzowanej, czyli zaminowanym i pełnym żołnierzy pasie ziemi między Południem a Północą. To obszar bardzo atrakcyjny dla międzynarodowych wycieczek i filmowców.

Dwóch żołnierzy z Północy zostaje zastrzelonych, niby jest już sprawca - żołnierz z Południa, ale gdy sprawę zaczyna badać międzynarodowa komisja, wszystko okazuje się być bardziej złożone. Film powstał na fali "słonecznej polityki", doktryny, w której do zjednoczenia miało dojść poprzez specyficzne obłaskawienie Północy przez Południe. W kulturze objawiło się to uczłowieczeniem mieszkańców KRLD i zdecydowanym ociepleniem ich wizerunku, co widzimy również w "JSA".

Historia dość ponura, całość bardziej smutna, niż sensacyjna, zrobiona natomiast sprawnie, trzymająca w napięciu, do tego z dobrymi aktorami w obsadzie, w tym z Yeong-ae Lee, późniejszą "Panią Zemstą" i Kang-ho Songiem.

trailer

_________________
„Roszczeniowe juwenalia" - nowy Spirit of 84 w dużym skrócie


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: śr, 28 grudnia 2016 00:06:09 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
czw, 11 listopada 2004 16:00:25
Posty: 19843
Obrazek
For the Emperor (Hwang-je-leul wi-ha-yeo) ***
Korea Południowa, 2014, reż. Sang-joon Park

Typowe koreańskie kino gangsterskie, tym razem bez jakiejś głębszej myśli i ambitnych poszukiwań. Ot, młody, ale już skorumpowany piłkarz wchodzi w struktury mafii i, podlizując się jednym a wykańczając drugich, pnie się w górę. Zakochuje się też w ładnej prostytutce, co staje się pretekstem do kilku scen erotycznych. I to właściwie tyle. Oczywiście trzyma to swój poziom i ogląda się fajnie, ale nic nie zostaje w głowie, niewiele ponad tydzień od seansu nie pamiętam już nawet, jak się to wszystko skończyło, zresztą w drugiej połowie filmu przestawałem chwilami orientować się, kto z kim się bije i z kim jest w danym momencie w sojuszu.

"For the Emperor" trochę kojarzy mi się z innym przedstawicielem tego gatunku, starszym o 8 lat "Dirty Carnival" i, jeśli ktoś lubi azjatyckie filmy gangsterskie, polecałbym raczej ten drugi.

trailer

_________________
„Roszczeniowe juwenalia" - nowy Spirit of 84 w dużym skrócie


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: ndz, 22 stycznia 2017 20:43:49 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
czw, 11 listopada 2004 16:00:25
Posty: 19843
Obrazek
Madaari ****
Indie, 2016, reż. Nishikant Kamat

Syn wpływowego polityka zostaje porwany, co stawia na nogi całą policję, a gdy w poszukiwania włączy się matka, występująca z emocjonalnym apelem do nieuchwytnego porywacza, sprawą żyć zacznie cały kraj. Sympatyzując... z porywaczem, którego motywy okażą się być bliskie większości opinii publicznej. "Madaari" to bardzo mocne oskarżenie całej klasy politycznej. Chciwość, korupcja, igranie z życiem obywateli - ot, taka azjatycka egzotyka. Wszystko ujęte w ramy filmu, który nie do końca jest thrillerem, ma w sobie coś z dramatu psychologicznego (ciekawe są tworzące się więzi porwanego dzieciaka z porywaczem, przy czym nie chodzi tu o żaden syndrom sztokholmski) i, mimo wykorzystania kilka razy łzawych piosenek jako elementu narracji, nie jest zbyt bollywódzki. I pewnie dlatego dałem radę go obejrzeć.

trailer

_________________
„Roszczeniowe juwenalia" - nowy Spirit of 84 w dużym skrócie


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: ndz, 22 stycznia 2017 20:47:37 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
czw, 11 listopada 2004 16:00:25
Posty: 19843
Obrazek
Zaginiona kobieta (Missing woman/Missing: Missing child, mi-ssing: sa-ra-jin ai) ***-
Korea Południowa, 2016, reż. Eon-hee Lee

Ji-seon jest samotną matką, która jest w trakcie sądowej walki o opiekę nad córką po rozwodzie z mężem - lekarzem pediatrą. Jest również ambitną uczestniczką medialnego wyścigu szczurów, przez co nie jest w stanie poświęcić czasu swojej córeczce, znajduje więc dla niej opiekunkę. Młoda, trochę wycofana dziewczyna, imigrantka, słabo znająca koreański, ale potrafiąca złapać dobry kontakt z małą. Nietrudno zgadnąć, że nie minie wiele czasu, a opiekunka zniknie wraz z dzieckiem, a matka zacznie, ze sporym poślizgiem, jej szukać i odkrywać coraz bardziej ponure sprawy i zjawiska: prostytucję, wykorzystywanie i przemoc wobec imigrantów z biedniejszych krajów Azji, wreszcie historię samej dziewczyny, która popchnęła ją do tak desperackiego kroku, jak porwanie małej dziewczynki.

Jak mogliście się zorientować, nie jest to najoryginalniejszy pomysł na thriller. Próbą odświeżenia pomysłu jest zmiana akcentów na wątki społeczne, bardziej to dramat społeczny, niż thriller. Koreańczycy na ogół potrafią to robić, tym razem jednak powstał film, który ogląda się co prawda bezboleśnie (od strony artystycznej, bo pokazane sytuacje i obraz półświatka i miejscowej patologii jest mocno przykry), ale jednak bardzo przewidywalny.

trailer

_________________
„Roszczeniowe juwenalia" - nowy Spirit of 84 w dużym skrócie


Ostatnio zmieniony pn, 23 stycznia 2017 22:49:03 przez Budyń, łącznie zmieniany 1 raz

Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: pn, 23 stycznia 2017 22:34:56 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
czw, 11 listopada 2004 16:00:25
Posty: 19843
Obrazek
Luck.Key **1/2
Korea Południowa, 2016, reż. Gye-byeok Lee

Pomysł na pozór mało oryginalny, niemniej rzecz z potencjałem. Zmarnowanym, niestety. Brzydki facet, który wydaje się być zawodowym zabójcą w wyniku wypadku w publicznej łaźni traci pamięć. Ładny chłopiec, któremu w życiu niezbyt wychodzi, korzystając z zamieszania zamiast swoich rzeczy bierze dokumenty, klucze i pieniądze ofiary wypadku. Gdy zaś zawodowy morderca dochodzi do siebie, próbuje żyć życiem chłopaka, choć nie wszystko mu gra - wygląda starzej, niż to wynika z dokumentów, za cholerę nie pamięta mieszkania ani tego, że próbował sił jako statysta, choć niespodziewanie dobrze radzi sobie w scenach walki. Poza tym zaczyna pracować w knajpie matki pomagającej mu wolontariuszki, gdzie okazuje się być prawdziwym mistrzem noża. Młody chłopak tymczasem żyje w domu faceta, wydaje jego pieniądze i stopniowo zaczyna odkrywać, że pakuje się w coś złego.

Niestety, jakoś to wszystko nie porywa i składa się na film, który można obejrzeć, ale to właściwie tyle. Ot, poprawna komercja. Trailer obiecuje ejdnak więcej, niż dostajemy.

trailer

_________________
„Roszczeniowe juwenalia" - nowy Spirit of 84 w dużym skrócie


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: pn, 23 stycznia 2017 22:43:45 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
czw, 11 listopada 2004 16:00:25
Posty: 19843
Obrazek
The Exclusive: Beat the devil's tattoo (Teul-jong: Ryang-chen-sal-in-gi) **1/2
Korea Południowa, 2015, reż. Deok Roh

Kolejny przeciętny film, który z niewiadomych mi przyczyn nie jest lepszy, choć spokojnie mógłby. Kryminał, który dzieje się jednak raczej wśród dziennikarzy, niż policjantów. Główny bohater, którego małżeństwo znajduje się w rozsypce, zaś kariera wisi na włosku, nagle wpada na trop poszukiwanego seryjnego mordercy, a przynajmniej tak mu się wydaje. Stacja ma swoje pięć minut, dziennikarz znów może stanąć na nogi, tylko rzeczywistość zaczyna mocno rozjeżdżać się z przekazem medialnym. Znów jednak pomysł jest ciekawszy, niż realizacja i po filmie, choć kilka scen nadrabia dramatyzmem, pada też, trochę mimochodem, kilka istotnych pytań o rolę mediów i dziennikarzy, zostało rozczarowanie.

trailer

_________________
„Roszczeniowe juwenalia" - nowy Spirit of 84 w dużym skrócie


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: pt, 27 stycznia 2017 23:50:54 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
czw, 11 listopada 2004 16:00:25
Posty: 19843
Obrazek
Zimne oczy (Cold eyes, gam-si-ja-deul) ***
Korea Południowa, 2013, reż. Ui-seok Jo, Byeong-seo Kim

Przy poprzednio opisywanych filmach dopadła mnie taka myśl, że opisuje się je o wiele fajniej, niż ogląda. Tu wreszcie jest trochę na odwrót, choć rewelacji znów nie będzie. Nowa policjantka zostaje przyjęta do specjalnego, dysponującego najnowocześniejszą techniką oddziału i natychmiast wpada w wir walki z bezwzględną i znakomicie zorganizowaną grupą przestępczą, rabującą banki. Tu i tu mamy zimnych szefów, tu i tu mamy duże możliwości techniczne i organizacyjne, walka jest więc wyrównana, ostra, ale czy jakoś wybitnie ciekawa? Nie zaryzykowałbym takiego stwierdzenia, choć w kategorii "kino sensacyjne" jest poprawnie. Tyle tylko, że takich filmów są dziesiątki, jeśli nie setki - licząc oczywiście produkcje twórców z Korei Południowej. Najciekawsze jest tu chyba pierwszych 20 minut, potem już raczej sztampowe sceny pościgów, mafijnych porachunków i tworzenia się więzi między nową, a resztą policjantów.

trailer

_________________
„Roszczeniowe juwenalia" - nowy Spirit of 84 w dużym skrócie


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: pt, 27 stycznia 2017 23:53:01 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
czw, 11 listopada 2004 16:00:25
Posty: 19843
Obrazek
No tears for the dead (u-neun nam-ja) ***1/2
Korea Południowa, 2014, reż. Jeong-beom Lee

To nie jest tak dobry film, jak trochę wcześniejszy "Ajussi" tego samego reżysera, ale i tak jest naprawdę przyzwoicie. Zawodowy morderca, Koreańczyk pracujący w Ameryce, wykonując kolejne zlecenie, przypadkiem zabija obecną na miejscu córeczkę jednego ze swoich celów. Po tym doświadczeniu ma wszystkiego dość, jednak zostaje zmuszony do przyjęcia następnej pracy - musi polecieć do Korei i zabić... matkę nieszczęsnej dziewczynki. Poleci więc, by nawiązać dość specyficzną więź uczuciową ze swoją przyszłą ofiarą i spektakularnie walczyć zarówno ze swoimi kolegami i zleceniodawcami, jak i własnymi wyrzutami sumienia i wspomnieniami z dzieciństwa.

Bardzo dużo typowej, atrakcyjnie filmowanej rzeźni z użyciem pięści i broni, jednak oprócz przemocy dostajemy też całkiem sporo pogłębionej warstwy psychologicznej, tworzącej obraz mordercy i ofiary. Ofiary, która również mierzyć musi się z wyrzutami sumienia, poczuciem straty i kilkoma bardziej namacalnymi problemami. Myślę, że to jeden z tych obrazów, za które ceni się, również za granicą, koreańskie kino sensacyjne.

PS. Nie jestem fanem filmu "Służąca", kogoś jednak zainteresować może fakt, że pośród całkiem mocnej obsady, znajdziemy odtwórczynię tytułowej roli z tego filmu, Min-hie Kim.

trailer

_________________
„Roszczeniowe juwenalia" - nowy Spirit of 84 w dużym skrócie


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: pt, 27 stycznia 2017 23:54:08 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
czw, 11 listopada 2004 16:00:25
Posty: 19843
Obrazek
Seoul Station (seoul-yeok) ***1/2
Korea Południowa, 2016, reż. Sang-ho Yeon

Sang-ho Yeon rzucił świat na kolana swoim fabularnym debiutem, czyli "Pociągiem do Pusan", wcześniej jednak przez całe lata tworzył gęste, przygnębiające animacje dla dorosłych, takie, jak opisywany wcześniej "The Fake". Jego ostatnim rysowanym filmem jest "Seoul Station", animowany prequel "Train to Busan" właśnie.

Wielu widzów, znających jedynie międzynarodowy przebój o zombie i uciekającym przed nimi pociągu, jest animacją mocno rozczarowana. Ja nie spodziewałem się po niej jednak niczego innego, niż dostałem, znając klimat innych dzieł Yeona. Owszem, mamy tutaj sporo żywych trupów, jednak stanowią one głównie tło dla dramatu ubogiej, prostytuującej się dziewczyny i jej chłopaka. Panna ucieka przed zombie, tymczasem akurat dla niej największe zagrożenie czai się zupełnie gdzie indziej. Obrazkowe intro, zresztą pełnowymiarowe i samodzielne dzieło, to bardziej dramat społeczny - pełen przemocy obraz bezbronności ludzi wobec przemocy policyjnej i przestępczej. Z drugiej strony jednak elementów grozy jest tu na tyle dużo, że przy koreańskich standardach mieszania gatunków, "Seoul Station" spokojnie można sklasyfikować jako horror. Nie wiem, czy w planach jest wersja aktorska (coś mi się zdaje się obiło o uszy), ale jeśli tak, to przy drobnej zmianie akcentów, ma szansę być przebojem, mogącym konkurować z "Pociągiem". Tak czy inaczej - warto się zapoznać, choć to kino niekoniecznie rozrywkowe.

trailer

_________________
„Roszczeniowe juwenalia" - nowy Spirit of 84 w dużym skrócie


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: sob, 28 stycznia 2017 11:10:53 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 21:37:55
Posty: 19619
Może coś przeoczyłem, ale czy wcześniej też oglądałeś i opisywałeś tu hinduskie filmy? Nie wiedziałem, że to się też mieści w Twoich rejonach zainteresowań, to już bardziej ja bym sam siebie o to podejrzewał ;-)
Swoją drogą dałeś mu bardzo wysoką notę jak na...

Budyń pisze:
Madaari ****
I pewnie dlatego dałem radę go obejrzeć.


(podczas gdy)
Budyń pisze:
Cud w celi nr 7 (Miracle in cell no. 7, 7-beon-bang-ui seon-mul) ***1/2
(...) na wskroś chrześcijańska, a przy tym prawie baśniowa strona filmu zderzona zostaje z okrutnym światem na zewnątrz i bezdusznym systemem, w którym karę ponieść musi nie winny, lecz do tego celu przez pociągających za sznurki wyznaczony. Jest też córka, która, już po latach, próbuje udowodnić niewinność ojca. Film tyleż dołujący, co wzruszający.

Zainteresował mnie ten Cud w celi. Gdybym miał trochę czasu i nie miał długiej listy innych filmów, które też miałem obejrzeć, to bym sobie obejrzał... zwłaszcza, że widzę, że jest na youtubie z angielskimi podpisami.

_________________
My kid needs braces on her teeth. My wife wants me to take her to Florida, but I'm behind on the mortgage payments.
My uncle called from India, and he needs money for my niece's wedding.
And I got this strange rash on my back.
How are you?


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: sob, 28 stycznia 2017 15:10:13 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
czw, 11 listopada 2004 16:00:25
Posty: 19843
Z filmami hinduskimi jest tak, że co jakiś czas podejmuję próbę, ale męczy mnie ta śpiewna specyfika i w 3 na 4 przypadki sobie odpuszczam po kilku, kilkunastu minutach. Chyba ze trzy filmy tu opisałem i tyleż widziałem w całości. Cud w celi polecam.

_________________
„Roszczeniowe juwenalia" - nowy Spirit of 84 w dużym skrócie


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: ndz, 29 stycznia 2017 12:07:20 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
śr, 19 grudnia 2007 10:18:44
Posty: 1216
Zaglądam czasami do tego wątku i zastanawiam się, czy te wszystkie filmy na prawdę istnieją, czy Budyń nas wszystkich wkręca i sam wymyśla te wszystkie historie :taaaaa:

_________________
muzyka gra, a dzień ucieka
last.fm/wokr


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: pn, 30 stycznia 2017 01:18:16 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 21:37:55
Posty: 19619
Tak, ale musiałby wtedy i wrzucać te wszystkie trailery na youtuba.
Mistrzoska mistyfikacja! Niczym w Żądle łamanym na Vabank! Przecież widziałem jak z tego trailera wychodził pies z Murzynem (znaczy z Koreańcem)! :shock:

_________________
My kid needs braces on her teeth. My wife wants me to take her to Florida, but I'm behind on the mortgage payments.
My uncle called from India, and he needs money for my niece's wedding.
And I got this strange rash on my back.
How are you?


Na górę
 Wyświetl profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 482 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1 ... 27, 28, 29, 30, 31, 32, 33  Następna

Strefa czasowa UTC+1godz.



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Przejdź do:  
Technologię dostarcza phpBB® Forum Software © phpBB Group