Ultima Thule

Forum fanów Armii i 2TM2,3
Dzisiaj jest sob, 18 listopada 2017 07:30:12

Strefa czasowa UTC+1godz.




Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 532 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1 ... 32, 33, 34, 35, 36  Następna
Autor Wiadomość
PostWysłany: ndz, 13 sierpnia 2017 23:04:48 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
czw, 11 listopada 2004 16:00:25
Posty: 19978
Obrazek
[serial] Circle ****
Korea Południowa, 2017, 12 odcinków

Science-fiction w koreańskich serialach pojawia się bardzo rzadko. Gdy jakiś czas temu, ktoś mnie zapytał o ten gatunek, nie byłem w stanie odpowiedzieć, a zawołana na pomoc ekspertka How-gee też zdaje się miała w głowie tylko jeden tytuł. "Circle", będąc fantastyczno-naukową (w znaczeniu bardzo dosłownym, nauka odgrywa tu kluczową rolę) dystopią, jest więc czymś wyjątkowym i dość odważnym. Możliwe, że również prekursorskim, bo mam wrażenie, że w zapowiedziach fantastyki pojawia się teraz więcej. "Circle" jest również interesującym eksperymentem formalnym. Tajemnicę niestarzejącej się dziewczyny z kosmosu i znikających ludzi autorzy rozwiązują równocześnie teraz i 30 lat później, w mieście przyszłości, do którego bogaci ludzie uciekają z zatrutej i bardzo nieciekawej ziemi. W którym, choć wszystkie złe emocje powinny już dawno zniknąć, wygnane siłą nauki i techniki, dochodzi do morderstwa. Czy idealny świat, zarządzany przez tajemniczą korporację faktycznie może być lepszy? Tak, ta odpowiedź, która zapewne przyszła wam do głowy, jest prawidłowa.

trailer

_________________
„Roszczeniowe juwenalia" - nowy Spirit of 84 w dużym skrócie


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: śr, 16 sierpnia 2017 20:41:45 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
czw, 11 listopada 2004 16:00:25
Posty: 19978
Obrazek
[serial] Duel ***
Korea Południowa, 2017, 16 odcinków

Mogło być bardzo dobrze. Teoretycznie zwyczajne porwanie córki policjanta staje się o wiele większą zagadką, gdy zamiast córki odnajduje on sobowtóra porywacza. Później zaś i porywacz, i jego rzekomy bliźniak, okazują się być klonami zmarłego przed laty lekarza, zamieszanego w handel organami i nieetyczne eksperymenty, zamordowanego przez własne niedoszłe ofiary. Brzmi dobrze i poprowadzone też jest niby dobrze, ale... od pewnego momentu zacząłem spore kawałki kolejnych odcinków oglądać w lekko przyspieszonym tempie, bowiem rozterki, wspomnienia i liczne wypełniacze serial ten zaczęły zwyczajnie zarzynać. Gdyby zrobiono z tego 12 odcinków, byłoby o wiele, wiele lepiej, bo dramatycznych scen i zwrotów akcji przecież tu nie brakowało a i postacie i ich motywacje całkiem zgrabnie zarysowane.

Ale nawet, gdyby to wszystko ogarnięto, zostaje jeszcze zmora koreańskich seriali - lokowanie produktu. Odcinek, w którym ojciec zabiera umierającą córkę na spacer marzeń po mieście, okazuje się być nie tylko wyciskaczem łez, lecz również wycieczką do Subwaya i okazją do rozmowy o pysznych kanapkach.

trailer

_________________
„Roszczeniowe juwenalia" - nowy Spirit of 84 w dużym skrócie


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: śr, 16 sierpnia 2017 20:44:22 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
czw, 11 listopada 2004 16:00:25
Posty: 19978
Obrazek
[serial] The Chaser ***
Korea Południowa, 2012, 16 odcinków

Kolejny obejrzany przeze mnie produkt spółki autorskiej odpowiedzialnej za świetny "Whisper" i dobry, acz męczący "Empire of gold". "The Chaser", który w niektórych zestawieniach uchodzi za najlepszą revenge-dramę, jaka została nakręcona, jest trochę starszy, niż "Imperium złota", wykazuje jednak liczne podobieństwa. Częściowo pokrywa się obsada, podobne są też minusy - rzecz jest zwyczajnie przegadana, do tego nie ma jeszcze tego szczegółowego, szachowego projektowania intryg, które pojawiło się w następnych serialach. Rzecz jest przy tym ciężka i mocno dołująca - policjant w dramatycznych okolicznościach traci córkę, następnie zderza się z koreańskim systemem sprawiedliwości, trafiając na całą galerię wyjątkowych potworów. Pomaga mu tylko dwójka przyjaciół z pracy, jeden z prokuratorów i sympatyczna dziewczyna, będąca jednak córką z odpowiedzialnej za całe zło rodziny. Intryga z czasem, jak to często bywa, mocno się upolityczni, bo główny czarny charakter będzie parł do prezydentury... Trochę fajnych rzeczy, trochę napięcia, ale dużo wątków, które już gdzieś widziałem, oddaję sprawiedliwość, w późniejszych serialach. Być może więc "Chaser" wyznaczył pewne kierunki, w których inni później wykazali się po prostu lepiej, przez co trudniej mi ten serial w pełni docenić. Muszę jednak wspomnieć, że występuje w nim jedna znakomicie wykreowana postać - cynicznego i bezdusznego wiekowego ojca rodziny, pozornie niegroźnego dziadziusia, który interesuje się tylko tym, co jest na obiad, a tak naprawdę najbardziej wyrachowanego gracza. Podsumowując - rzecz przede wszystkim dla badaczy gatunku, choć w swoim czasie zapewne na o wiele wyższą ocenę.

trailer

_________________
„Roszczeniowe juwenalia" - nowy Spirit of 84 w dużym skrócie


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: śr, 16 sierpnia 2017 20:46:54 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
czw, 11 listopada 2004 16:00:25
Posty: 19978
Obrazek
[serial] Secret forest/Stranger *****
Korea Południowa, 2017, 16 odcinków

Jak już mówiłem, konkurencja w tym roku jest bardzo mocna, ale do 15 sierpnia, gdy piszę tę notkę, to zdecydowanie najlepszy serial zrobiony w 2017 roku. Bezkompromisowy i pozbawiony na skutek choroby emocji prokurator bada sprawę, w którą wplątani okazują się być jego przełożeni, wraz z nimi zaś sama góra największej korporacji w kraju. Najpierw ginie szantażujący wiele osób szwindler, później ktoś próbuje zamordować nieletnią prostytutkę, mającą wielu ważnych klientów, cały czas jest bardzo gęsto i nie wiemy, co stanie się za chwilę. Ba, nie wiemy tego praktycznie do końca, scenariusz jest nieprzewidywalny, podobnie, jak działania poszczególnych bohaterów. Ci zaś zarysowani są bardzo porządnie, zagrani znakomicie, wszystko tu jest przekonujące, a przy tym bardziej filmowe, niż serialowe. Bardzo dobrze radzi sobie, grający głównego bohatera, Si-moka, Cho Seung-woo, jak zwykle znakomita jest Doona Bae (ostatecznie jedna z bardziej znanych na całym świecie koreańskich aktorek, tu jako dzielna policjanta-outsiderka), lecz warto zauważyć też 10 lat od niej młodszą Sin Hye-seon. Sin wytrzymuje porównanie z wielką gwiazdą, bardzo przekonująco grając rolę młodej prokurator, trochę w stylu nerwowej prymuski, którą na początku podejrzewamy o jak najgorsze rzeczy, później zaś znakomicie odgrywając zauroczenie wciąż nieuchwytnym Si-mokiem.

Składniki dość ograne - korupcja, wyścig szczurów, patologia na styku biznesu, polityki i wymiaru sprawiedliwości - a jednak nic nie jest tu banalne i oczywiste, to coś nowego. Odcinki stopniowo wydłużają się, by przy 16 dojść do półtorej godziny, cały czas jest jednak równie dobrze. Serial można na legalu obejrzeć na netfliksie, tym bardziej więc polecam, mamy bowiem do czynienia ze zjawiskiem wyjątkowym.

trailer
na legalu: https://www.nflix.pl/netflix-polska/ser ... i=80187302

_________________
„Roszczeniowe juwenalia" - nowy Spirit of 84 w dużym skrócie


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: ndz, 27 sierpnia 2017 20:29:11 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
czw, 11 listopada 2004 16:00:25
Posty: 19978
Obrazek
Long way home (Seo-boo-jeon-seon) ****1/2
Korea Południowa, 2015, reż. Seong-il Cheon

Dookoła trwa, a później kończy się wojna koreańska, a starszy żołnierz z Południa i młodszy komunista z Północy prowadzą specyficzną wędrówkę, w której co chwila odwracają się role strażnika i jeńca. Zmieniają się też relacje między dwójką bohaterów, zmierzających w kierunku nieuchronnego zakończenia. "Long way home" to mieszanka farsy i dramatu, możliwa do strawnego zrealizowania chyba tylko w Azji. Można oczywiście nazwać ją po prostu filmem wojennym, ale będzie to bardzo ryzykowne uproszczenie. Na echa "słonecznej polityki" nakładają się tu kwestie uniwersalne, przyjaźń, konformizm, tępota i upór wojskowych dowódców, wojenny dramat w prawie wszystkich swoich odcieniach. W internecie furorę robią wycięte komiczne sceny pościgów, dzięki którym trafiłem na ten film, jest on jednak czymś o wiele większym i trudnym do opowiedzenia, zdecydowanie natomiast wartym obejrzenia.

trailer

_________________
„Roszczeniowe juwenalia" - nowy Spirit of 84 w dużym skrócie


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: ndz, 27 sierpnia 2017 20:31:34 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
czw, 11 listopada 2004 16:00:25
Posty: 19978
Obrazek
Zwykły człowiek (Ordinary person, bo-tong sa-lam) ****
Korea Południowa, 2016

Pewną ironią jest fakt, że "Zwyczajny człowiek" międzynarodowe uznanie zyskał na festiwalu w Moskwie... Mamy tu Koreę w roku 1987, system za chwilę się posypie, ale na razie trzyma się jeszcze mocno. Przeciętny policjant, walczący o środki na operację chorego synka, zostaje poproszony o współpracę ze służbami specjalnymi. Chodzi o skazanie ewidentnego kozła ofiarnego za całą serię morderstw. Główny bohater sumiennie wykonuje swoją pracę i za wszelką cenę nie chce zobaczyć, że coś tu nie gra. Połapie się w tym jednak zaprzyjaźniony z nim reporter, "zwykły człowiek", jak sam o sobie mówi, co szybko ściągnie na wszystkich nieszczęście.

Film bardzo brutalny, bardzo nieprzyjemny, jeden z tych, które chciałoby się szybko zapomnieć, a jednak nie można zwyczajnie uznać, że się go nie widziało.
trailer

_________________
„Roszczeniowe juwenalia" - nowy Spirit of 84 w dużym skrócie


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: ndz, 27 sierpnia 2017 20:33:25 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
czw, 11 listopada 2004 16:00:25
Posty: 19978
Obrazek
Asura. Miasto szaleństwa (Asura. City of madness, ah-soo-ra) ****1/2
Korea Południowa, 2017, reż. Seong-su Kim

Zastanawiałem się, czy dać pięć gwiazdek z minusem, czy cztery i pół - po kilku tygodniach skłaniam się ku tej niższej, choć wciąż przecież bardzo wysokiej, ocenie. Znowu mamy do czynienia z filmem szalenie, a może nawet szaleńczo brutalnym i krwawym. Fani kina azjatyckiego jako niekończącego się pokazu wyestetyzowanej i bezkompromisowej przemocy tym filmem powinni być zachwyceni. Jeśli chodzi o poszukiwanie czegoś więcej, jest natomiast trochę słabiej, choć w sumie nienajgorzej. Tytułowym miastem rządzi burmistrz, rasowy bandyta a przy tym faktycznie kompletny, łatwo tracący nad sobą kontrolę świr. Na jego tropie jest kilku prokuratorów, którzy jednak pozostają bezsilni. Głównym bohaterem jest jednak skorumpowany (a jakże) policjant z obowiązkową chorą żoną i młodszym kolegą, który gotów będzie dla swojej kariery zrobić jeszcze więcej, niż on sam. Atmosfera, od początku bardzo gęsta, wyładowywać będzie się w kolejnych, coraz bardziej krwawych jatkach, by eksplodować w spektakularnej, finałowej rzezi. Poza nią z filmu da się wyłowić jednak również co najmniej jedną dobrą scenę, w której przemoc zaprzęgnięta zostanie w służbę dla marketingu politycznego - na ekranie zobaczymy pewną wspaniałą medialną ustawkę.

trailer

_________________
„Roszczeniowe juwenalia" - nowy Spirit of 84 w dużym skrócie


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: ndz, 27 sierpnia 2017 20:36:19 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
czw, 11 listopada 2004 16:00:25
Posty: 19978
Obrazek
[serial] Woman of dignity ***1/2
Korea Południowa, 2017, 20 odcinków

Ciekawa sprawa. "Woman of dignity" to serial, którego targetem zdecydowanie nie jestem. Myślę, że kręcony głównie dla ambitnych kobiet z klasy średniej, opowiadający natomiast o kilku bogatych paniach, czasem całkiem przy tym normalnych, częściej znudzonych życiem, mających problemy i płacącym młodszym kochankom. Jak na koreańskie standardy ten obraz jest zresztą dość odważny, choć scen erotycznych, jak to prawie nigdy w dramach, nie ma. Główna oś konfliktu rozgrywa się między bogatą i szczęśliwą Ah-jin i pochodzącą ze społecznych nizin Bok-ja, chcącą żyć życiem tej pierwszej. Pomysł dość oklepany, ale ponieważ trupa Bok-ja widzimy od razu, czekamy co będzie dalej. Poznajemy początek historii, stopniowy rozpad bogatej rodziny, w którą wżeniła się Ah-jin i przygody jej bogatych przyjaciółek. Zastanawiamy się też, kto w końcu zabiję tę okropną Bok-ja, chętnych bowiem nie brakuje, motywów również.

Serial planowany był chyba na 16 odcinków, ale niespodziewanie okazał się być wielkim sukcesem, więc wydłużono go do 20 odcinków. Pod koniec trochę się przez chwilę rozłaził, ale przyznam, że zakończenie, dokładniej zaś rozwiązanie kryminalnej zagadki, mnie zaskoczyło, co autorom trzeba zapisać na plus. Oglądałem to głównie, by odpoczywać (nie przy każdym koreańskim serialu jest to możliwe), jednak w pewnym momencie się wciągnąłem. Myślę, że w swoim gatunku to produkt całkiem przyzwoity, jego popularność na pewno była zasłużona.

trailer

_________________
„Roszczeniowe juwenalia" - nowy Spirit of 84 w dużym skrócie


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: pn, 04 września 2017 20:00:09 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
czw, 11 listopada 2004 16:00:25
Posty: 19978
Obrazek
Moja mała dziewczynka, Jaya (My little baby, Jaya, ji-leong-i) ****
Korea Południowa, 2017, reż. Hak-ryul Yeon

Kolejna odsłona beznadziejnego konfliktu, w którym po jednej stronie mamy biednych, po drugiej system i zdeprawowane bogate dzieciaki. Tytułowa Ja-ya to bardzo zdolna córka upośledzonego umysłowo sprzedawcy damskiej bielizny. Cudem udaje jej się dostać do szkoły artystycznej, ojciec, szalenie popularny wśród zaopatrujących się u niego pań daje radę uzbierać na czesne, ale... Dziewczynka staje się na początku obiektem kpin, później mobbingu, zostaje zgwałcona i zmuszona do prostytucji, w końcu dzieje się najgorsze. Bardzo ponury to obraz, temat szkolnej przemocy zostaje tu odświeżony głównie poprzez szokującą dosłowność i brutalność, indywidualnego rysu filmowi dodaje też nieszczęsny ojciec (dla grającego go Kim Jeong-gyoona musiała to być szalenia wymagająca rola, zewnętrznym objawem choroby było bowiem mnóstwo tików nerwowych na twarzy i bardzo karkołomna mimika). Katharsis też będzie bardzo krwawe. Mamy tu do czynienia z brawurową mieszanką dramatu społecznego i nie lubianego przeze mnie torture-porn, jeśli jednak przysłuży się to poruszeniu kilku sumień, może jest to właściwa droga.

trailer

_________________
„Roszczeniowe juwenalia" - nowy Spirit of 84 w dużym skrócie


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: pn, 04 września 2017 20:01:26 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
czw, 11 listopada 2004 16:00:25
Posty: 19978
Obrazek
Więzienie (The Prison, peu-li-jeun) ****
Korea Południowa, 2017, reż Hyeon Nah

Ostatnio trafiła mi się cała seria filmów bardzo ciężkich i krwawych. Tu też jest brutalnie, jednak jest to przede wszystkim kino akcji. Dużo się biją, gonią i uciekają. Zgodnie z tytułem, prawie cała akcja rozgrywa się w więzieniu. Prawdziwą władzą jest tam pewien tajemniczy więzień, organizujący bandyckie rajdy na zewnątrz. Sytuacja zmienia się dopiero, gdy do zakładu trafia działający pod przykryciem policjant, zdeterminowany, by go dopaść... Nie ma się co rozpisywać, obejrzeć natomiast jak najbardziej można. Tym razem chodzi głównie o rozrywkę, choć oczywiście pojawia się tło społeczne w postaci skorumpowanej, od góry do dołu, załogi więzienia. Nie tak dawno widzieliśmy podobne relacje w serialu "Defendant".

trailer

_________________
„Roszczeniowe juwenalia" - nowy Spirit of 84 w dużym skrócie


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: pn, 04 września 2017 20:05:11 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
czw, 11 listopada 2004 16:00:25
Posty: 19978
Obrazek
Nocny spacer na linie / Dziewczyny (Night's tightrope; Shôjo) ***
Japonia, 2016, reż. Yukiko Mishima

Brakowało mi ostatnio takich filmów. Trochę artystycznych, trochę niedopowiedzianych, po japońsku smutnych i dziwacznych. Na dłuższą metę nie przepadam za taką estetyką, z której najlepiej znam filmy Kiyoshiego Kurosawy, ale jednak się stęskniłem. "Shôjo" to ponura opowieść o kilku dziewczynach z jednej klasy w dziwnej, chyba katolickiej, szkole. Dziewczęta na pozór są miłe, sympatyczne i uśmiechnięte, nienawidzą jednak jednej z koleżanek, czasem puszczają się z nauczycielem, który pisze o nich dziwne opowiadania, a najsympatyczniejsza z całej klasy wyłudza pieniądze od facetów, których fałszywie oskarża o molestowanie. Dorośli nie są zresztą lepsi. Film zaczyna się trochę jak horror, jednak później zmienia się w artystyczny dramat społeczny. Dla koneserów, przeciętni widzowie wydają się być raczej rozczarowani. W sumie mógłby pojawić się na różnych poważnych festiwalach, ale chyba już się nie pojawi.

trailer

_________________
„Roszczeniowe juwenalia" - nowy Spirit of 84 w dużym skrócie


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: sob, 16 września 2017 22:44:02 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
czw, 11 listopada 2004 16:00:25
Posty: 19978
Obrazek
Przepowiednia (Prophecy, Yokokuhan) ***
Japonia, 2015, reż. Yoshihiro Nakamura

Mogło być dużo lepiej, ale nie żałuję. W internecie pojawiają się tajemnicze nagrania, podczas których zamaskowana osoba zapowiada mające się wydarzyć dzień później nieszczęście. To dotknie chciwą firmę, autora niewłaściwego wpisu w sieci, ministra, chcącego cenzurować dyskusje on-line... Wszystko się sprawdza, policja podejmuje więc temat i wpada na trop grupy osób, którą łączy przede wszystkim doznanie jakiejś krzywdy w przeszłości i praca na nielegalnym wysypisku radioaktywnych odpadów.

Film miejscami widowiskowy, miejscami zaś przegadany i nudny, typowa japońska nierównowaga. Ponieważ jednak niektórym udaje się z tego schematu wyłamać ocena wychodzi jednak średnia, choć sam pomysł całkiem ciekawy, choć może nie do końca oryginalny. Głównie dla fanów japońskiego klimatu.

trailer

_________________
„Roszczeniowe juwenalia" - nowy Spirit of 84 w dużym skrócie


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: sob, 16 września 2017 22:47:13 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
czw, 11 listopada 2004 16:00:25
Posty: 19978
Obrazek
Ukryta prawda (The truth beneath, bi-mil-eun eobs-da) ****
Korea Południowa, 2016, reż. Lee Kyoung-mi

Najpierw zaskoczył mnie fakt, że film zbiera tak dobre oceny i w niektórych zestawieniach łapie się nawet do dziesiątki najważniejszych koreańskich produkcji ostatnich lat. Później zaskoczył mnie sam film, bo spodziewałem się w sumie rozrywkowego thrillera z ładną aktorką (Ye-jin Son) w roli głównej, a okazało się, że to bardziej dramat i długo musiałem oswajać się z tym, co widzę. Sama Son została tu zresztą trochę obrzydzona na potrzeby roli, choć nie obeszli się z nią tak okrutnie, jak w "Last princess", gdzie zrobiono z niej nie tylko wariatkę, lecz i siwą staruszkę. Film zaczyna się jak typowy thriller. Tuż przed lokalnymi wyborami znika córka jednego z kandydatów. Rodzice wydają się być szczęśliwym małżeństwem, jednak od razu widzimy, że o ile matka skupia się na poszukiwaniach, ojciec przejęty jest jednak głównie swoją kampanią. I tu zaczyna się skręt w stronę innej historii. Poznajemy, co jeszcze w schemacie się mieści, kolejne tajemnice zaginionej, o której rodzina nie wiedziała praktycznie nic, równocześnie zaś widzimy dezintegrację psychiki jej matki. Sceny, w których reżyser chce nam pokazać całą grozę, a zarazem surrealizm sytuacji, są chyba najmocniejszym elementem filmu. Pomału dochodzimy do prawdy, wcześniej jednak znajdą się zwłoki. I to niejedne.

PS. Zawsze, gdy wypada mi jakiś okrągły jubileusz, staram się uczcić go filmem, wobec którego mam większe, niż normalnie, oczekiwania. "The truth beneath" to, jeśli dobrze liczę, mój film nr 400. Przez pierwsze pół uważałem, że mogłem wybrać o wiele lepiej, potem jednak przyzwyczaiłem się do atmosfery tego obrazu i myślę, że kolejną setkę uczciłem całkiem godnie.

trailer

_________________
„Roszczeniowe juwenalia" - nowy Spirit of 84 w dużym skrócie


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: sob, 16 września 2017 22:48:53 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
czw, 11 listopada 2004 16:00:25
Posty: 19978
Obrazek
[serial] Falsify (jo-jak) ***1/2
Korea Południowa, 2017, 32 odcinki

32 odcinki, ale, zgodnie z ostatnią modą, po pół godziny. Dobra obsada (w głównej roli Namgoong Min, który bardzo podszedł mi w "Chief Kim", gdzie wydał mi się koreańskim Jerzym Dobrowolskim), nośny temat medialnych manipulacji i walki o prawdę ("jo-jak" to właśnie "manipulacja" po koreańsku), sporo się dzieje.... Ale jednak czegoś brakuje. Owszem, serial utrzymał moją uwagę przez te 8 tygodni emisji, ale nie porwał mnie, jak kilka opisanych wcześniej tegorocznych znakomitych produkcji. Chwilami brakowało emocji, chwilami za dużo było rozwlekłych dialogów i recytacji, czasem w momentach, gdy o wszystkim decydował czas, nagle bohaterowie musieli wygłaszać oświadczenia i manifesty, co skutkowało załamaniem tempa, akcji i widza.

Główny bohater to były mistrz sztuk walki, który próbując dojść do prawdy o śmierci starszego brata, dziennikarza, sam rozpoczyna pracę jako internetowy, anarchizujący i nie stroniący od działań na granicy prawa reporter. Jego antagonistką, później zaś partnerką jest ambitna prokurator. Poza nimi mamy jeszcze reportera dużej gazety i ważniejszą prokurator, co tworzy ciekawy czworokąt. Przeciwko nim będą skorumpowani prawnicy, policjanci i kolejni prokuratorzy, a także naczelny potężnej gazety, mający interes w tuszowaniu prawdy o sprawie, która okazuje się być przyczyną wszystkich późniejszych zdarzeń. Im dalej, tym jest poważniej, za tajemniczym mordercą z tatuażem stoi uznany za zmarłego oszust finansowy, za nim zaś potężna organizacja, aspirująca do rozgrywania już nie tylko biznesu i środowisk przestępczych, lecz również polityki, może nawet w skali całego półwyspu.

Na pozór więc wszystko jest, ale zdecydowanie czegoś zabrakło. Najważniejsze, że udało się jednak wcisnąć obowiązkową scenę w Subwayu. Przy czym nie jest to oczywiście kiepski serial, po prostu moje oczekiwania były trochę większe.

trailer

_________________
„Roszczeniowe juwenalia" - nowy Spirit of 84 w dużym skrócie


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: wt, 03 października 2017 20:53:55 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
czw, 11 listopada 2004 16:00:25
Posty: 19978
Obrazek
Bezlitosny (The Merciless; bool-han-dang: na-bbeum nom-deul-eui se-sang) ****
Korea Południowa, 2017, reż Sung-hyun Byun

Trochę przejadły mi się ostatnio filmy, w których podana dość klimatycznie przemoc, eskaluje do jatki i wyrżnięcia się na końcu wszystkich, lub prawie wszystkich bohaterów. Z drugiej strony jest powszechnie wiadome, że Koreańczycy w takich filmach się specjalizują, tego się po nich oczekuje, a co więcej - naprawdę im to wychodzi. Może więc, gdybym nie obejrzał w krótkim odstępie czasu "Ordinary person", "Asury","My beatiful girl - Jaya", wreszcie na swój sposób bliźniaczego "Więzienia", oceniłbym ten film o wiele lepiej. Dla Marty to film roku, dla mnie jeden z kilku porządnie zrealizowanych filmów akcji. Z bardzo dobrymi zdjęciami, w których w interesujący sposób wykorzystywano przestrzeń i światło, dobrą (standard) obsadą i grą aktorską, lecz czy z oryginalną intrygą? Policjant pod przykrywką w więzieniu zyskuje zaufanie przestępców, ostatecznie jednak przez wszystkich jest rozgrywany i zdradzany, wszyscy też są niedobrzy, nawet, jeśli znaleźli się po na pozór dobrej stronie. To oczywiście jest materiał na ciekawą opowieść, który nie został przez reżysera (i scenarzystę w jednym) zmarnowany, niemniej nie widzę tu jakiegoś odkrywczego, świeżego elementu, który miałby stanowić o wyjątkowości "Merciless" na tle wymienionych wcześniej filmów.

Ponoć w przyszłym roku film ma pojawić się w polskich kinach, choć nauczony doświadczeniem obawiam się, ze skończy się na jednym pokazie w klubie seniora w poniedziałek o 13, w jakiejś miejscowości, o której wcześniej nie słyszałem.

trailer

_________________
„Roszczeniowe juwenalia" - nowy Spirit of 84 w dużym skrócie


Na górę
 Wyświetl profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 532 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1 ... 32, 33, 34, 35, 36  Następna

Strefa czasowa UTC+1godz.



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Przejdź do:  
Technologię dostarcza phpBB® Forum Software © phpBB Group