Ultima Thule

Forum fanów Armii i 2TM2,3
Dzisiaj jest pn, 23 kwietnia 2018 08:50:39

Strefa czasowa UTC+1godz.




Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 41 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1, 2, 3  Następna
Autor Wiadomość
PostWysłany: ndz, 07 lutego 2016 21:47:23 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 21:37:55
Posty: 20449
Zanim wreszcie napiszę krótkie podsumowanie tego, co widziałem w poprzednim roku - spojrzenie wstecz na zeszłoroczny post:

Crazy pisze:
był to dla mnie świetny rok, wyjątkowy, ponieważ zobaczyłem premierowo
trzy rzeczy, które zawojowały mnie całkowicie.
(...)I.
SHERLOCK

Zostałem fanem. Dawno nie zostałem takim fanem niczego.

II.
KIEDY JĄ SPOTKAŁEM

Zakochałem się w tym filmie. Nie ukrywam, że mam generalną słabość do Bollywoodu, ale zawsze to było z przymrużeniem oka, a tu jest na serio :D

III.
GROBOWIEC ŚWIETLIKÓW

Po prawie roku potwierdzam: najsmutniejszy film, jaki w życiu widziałem. Zwija mi się coś wewnątrz, gdy wspominam. Ale przepiękne to jest nieprawdopodobnie.

I jeszcze taki bonus ze znakiem zapytania. Zadaję sobie bowiem pytanie, czy aby nie widziałem w tym roku po raz pierwszy również tego:
NOC W OPERZE

Co oczywiście oznaczałoby, że tych filmów, które wskoczyły mi prosto od odmętów serca jest cztery a nie trzy.

Po kolejnym roku potwierdzam z radością! Teraz w końcówce roku, kiedy wszyscy czekali na Gwiezdne wojny, ja osobiście znacznie bardziej czekałem na nowego Sherlocka. Efekt tego czekania to już na podsumowanie za rok, bo premiera była w styczniu, ale w każdym razie - pozostaje u mnie na top półce.

No a z Bollywoodem spędziliśmy sylwestra :D

Grobowiec świetlików żyje w moim sercu.

Noc w operze na innej zasadzie, ale jak najbardziej też! ;-)

Crazy pisze:
filmy, które wszystkie momentami wydają mi się na *****, ale zastanawiam się, czy jednak nie ****1/2

Bogowie - wróciłem z kina z pięcioma gwiazdami w oczach, ale właściwie nie wiem...
Grand Budapest Hotel - wizualnie i fantazjonalnie na pewno pięć, ale czy aż...?
Marina Abramovic artystka obecna - wielkie doświadczenie, ale skłaniam się ku czterem i pół
Grawitacja - w Imaksie bez wątpienia pięć gwiazdek, ale musiałbym zobaczyć jeszcze raz, żeby to potwierdzić (miałem zobaczyć, ale się nie udało...)

Żadnego z nich nie widziałem po raz drugi i wątpliwość co do oceny pozostaje ta sama. Najbliżej pięciu gwiazdkom widzi mi się teraz Grand Budapest... ale w sumie każde z tej czwórki bardzo!

Crazy pisze:
filmy z mocnymi **** z tendencjami w górę
Cienka czerwona linia - leżała latami na półce, ale dobrze się uleżała, bo zażarła!
Wierny ogrodnik - całkiem przypadkowe wakacyjne oglądnięcie - znakomita rzecz
Sierpień w hrabstwie Osage - bardzo dobry film obejrzany w bardzo dobrych okolicznościach w bardzo dobrym towarzystwie :-)
Ruchomy zamek Hauru - mogłem to oglądać po raz pierwszy jeszcze w 2013, ale to bez znaczenia, ponieważ obejrzałem go w krótkim przeciągu czasu trzykrotnie ;-) Cudowny obraz a do historii też się w pełni przekonałem.
Mój sąsiad Totoro - a to tylko raz i za mało, bo niewiele zapamiętałem prócz tak cudownych obrazów jak ten


też bardzo mocny zestaw, dodać chciałem tylko, że ten obrazek z Totoro, który powyżej wklejonym jest, ma co najmniej sześć gwiazdek :aniolek:

Szykuję się do podsumowania 2015.

_________________
ćrąży we mnie zła krew


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: ndz, 07 lutego 2016 22:56:16 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 21:37:55
Posty: 20449
rok temu Crazy pisze:
... podsumowania filmów z roku 2014, ale na to jestem za cienki i za mało widziałem (...). Więc zamiast tego - subiektywne zebranie tego, co najlepszy widziałem w tym roku


Metodologia ta sama, choć w ostatnim roku zdecydowanie więcej widziałem bieżących tytułów i, co wielokrotnie powtarzałem, uważam, że trafiły się wyjątkowo mocne filmy w oskarach. One też będą dominować w zestawieniu, które - ogólem rzecz biorąc - na pewno mam uboższe, niż w roku ubiegłym.

Numer jeden bezsprzecznie i poza jakimkolwiek zasięgiem: BIRDMAN

Obrazek

Rok temu o Sherlocku napisałem, że "dawno nie zostałem takim fanem niczego", ale teraz mogę napisać, że równie dawno nie obejrzałem filmu, który wydałby mi się tak doskonały i jednocześnie tak głęboko do mnie trafił. Jestem tym filmem pod każdym względem zachwycony. Obejrzałem dwa razy w miarę szybko (tylko!) i czuję, że z jednej strony pamiętam obrazy, słowa, dźwięki, ba nawet intonacje i gesty! niezwykle dobrze, a z drugiej strony mam ogromną pokusę, żeby obejrzeć jeszcze raz i jeszcze raz. Nawet teraz, szukając obrazków do wklejenia, zacząłem całą tę historię na nowo przeżywać, jakbym siedział przed grającym filmem. Nie wiem, czy umiem tak świeży film wpleść do swojej listy wszechczasów, ale jedno wiem: jest wysoko.

A drugie: to jest film o mnie. To ja siedzę tu przed lustrem
Obrazek

i myślę nad swoim życiem. Tak sobie kombinuję... czy aby bohater tego filmu nie przeżywa właśnie swojego prozessu?... i czy ten proces trochę aby nie idzie źle?... Mi też trochę idzie źle czasami. A przecież niezmiernie lubię tego bohatera, jest mi bliski jako alter ego, owszem (bo on przecież nie jest podobny do mnie, tylko coś w nim gra takiego, że ja się w nim czuję), ale też bliski po prostu jako bohater, którego obserwuję i cholernie dobrze rozumiem. A przecież to nie wszystko, bo cała galeria postaci z tej opowieści sprawdza się na szóstkę, nie ma tu postaci po nic i nieciekawej. Również sceny bez Michaela Keatona trafiają w sedno:

Obrazek

I sceny na scenie. I w garderobie. I przecież te obłędne ujęcia jak jedno ujęcie... I perkusista. I głos w głowie. I wszystkie wariackie sceny na czele z najlepszą chyba:

Obrazek

Film roku, póki co dla mnie film wieku (dwudziestego pierwszego).



Druga największa rzecz, jaką oglądałem, to:

The Story of Film: An Odyssey

Obrazek

Nie pisałem o tym nic, bo przymierzałem się do zrobienia wątku, na który zabrakło mi determinacji... Ale może się uda?
Dokument niezwykle osobisty a jednak jakże historycznie wartościowy (!) i inspirujący. To ma 15 odcinków, są lepsze i gorsze, ale po niektórych należałoby zrobić listę filmów pt. "dlaczego ja tego nigdy nie widziałem?!" (a nierzadko: nigdy o tym nie słyszałem).

A dalej:

A.
Jeżeli chodzi o okolice pięciu gwiazdek to:

Boyhood - super film, super w ogóle przedsięwzięcie, mam same dobre wspomnienia

B.
Poza tym cztery gwiazdki a może gdzieniegdzie wyżej:
Everest - na pewno wyżej i tak jak w przypadku zeszlorocznej Grawitacji kusi mnie piąta gwiazdka (skojarzyło mi się może dlatego, że oba widziałem w 3D, co rzadko mi się zdarza, i oba tyczą się powiedzmy tematu eksploracji). Choć chyba jednak Grawitacja bliżej.
Gra tajemnic - nie wiem, czy by mi się tak podobał, gdybym oglądał sam, ale byłem z klasą i był to strzał w dziesiątkę. I Benedict!!
Whiplash - właśnie odświeżyłem, bardzo dobry!
Amy - znakomite
Córki dancingu - nadal mam ochotę na repetę :-)
45 lat - nie wiem, czy jednak na pewno te cztery gwiazdki, bo coś w tym filmie nie grało, ale z kolei inne rzeczy grały świetnie
Nic do oclenia - O ile słynniejsze "Jeszcze dalej niż północ" mnie owszem bawiło, ale szybko wyleciało drugim uchem, o tyle Nic do oclenia naprawdę wpisuje się w poczet najlepszych komedii ostatnich lat, które widziałem
last but not least: Gwiezdne wojny: Przebudzenie Mocy :D

C.
Zadowolony jestem również z obejrzenia:

Między nami dobrze jest - poszedłem na to do kina dzięki Erkejowi i było to bardzo ciekawe doświadczenie
Jurek - w Iluzjonie zabrakło biletów! musiałem szukać następnej okazji
Windą na szafot - tym razem w Iluzjonie dostaliśmy z Witkiem bilety bez problemu ;-) Muzyka znacznie lepsza niż film, ale i film OK.
Dzikie historie - one raczej między kategorią B i D, bo miejscami super, a całościowo lekki zawód

D.
nieco mnie rozczarowały, choć nie żeby żałował oglądania:
Wielkie oczy (Tima Burtona)
Django
Północ w ogrodzie dobra i zła (od dawna się na to nastawiałem, ale mnie znudziło i zasnąłem)

Niestety zupełnie nie doceniłem filmu Zimowy sen, który podobno jest arcydziełem...


A, i na koniec honourable mention:

Niedźwiedzie

Obrazek

Naprawdę rewelacyjny film łączący zalety świetnego dokumentu kręconego w autentycznych plenerach z autentycznymi niedźwiedźmi i historii opowiedzianej z pasją i osobistym zaangażowaniem jak najlepsza fabuła. Jeżeli "Niedźwiadek" Annauda ma dla mnie pięć (jak nie sześć) gwiazdek, to tu bez mrugnięcia okiem ****1/2

_________________
ćrąży we mnie zła krew


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: pn, 08 lutego 2016 14:25:27 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
śr, 10 listopada 2004 14:59:39
Posty: 24492
Przeczytałem Twoje podsumowanie podsumowania roku 2014 i sobie uświadomiłem, że w 2015 nie byliśmy razem w kinie. Szkoda! W ogóle kinowo był to bardzo słaby dla mnie roku, żałuję. Muszę się poprawić! :)


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: wt, 09 lutego 2016 19:19:33 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 21:37:55
Posty: 20449
Ależ jakżeż! Wyraźnie stoi, że:

Cytat:
Windą na szafot - tym razem w Iluzjonie dostaliśmy z Witkiem bilety bez problemu

_________________
ćrąży we mnie zła krew


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: wt, 09 lutego 2016 20:40:23 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
sob, 22 czerwca 2013 11:27:05
Posty: 1260
Skąd: z lasu
Crazy pisze:
Ależ jakżeż! Wyraźnie stoi, że:

Cytat:
Windą na szafot - tym razem w Iluzjonie dostaliśmy z Witkiem bilety bez problemu

:wink:



Nie byłem w kinie dobrych kilka lat. Ostatni raz w 2012 r. Wypada a coś iść w tym roku, choćby na Roja. Jak się uda. He. :)

_________________
,,Tak dużo, tak mocno
Nie pytaj już
Nie pytaj
Tak dużo, tak mocno ''


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: czw, 11 lutego 2016 09:37:05 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
ndz, 10 kwietnia 2011 18:49:54
Posty: 2267
Skąd: Warszawa
Crazy o Birdmanie pisze:
Film roku, póki co dla mnie film wieku (dwudziestego pierwszego).


Zupełnie inaczej ten film do mnie (nie)przemówił. Może w tym tygodniu uda się coś napisać.

_________________
"Staliśmy nad przepaścią, ale zrobiliśmy krok do przodu!"


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: pn, 15 stycznia 2018 01:35:10 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 21:37:55
Posty: 20449
Przez dwa lata robiłem tu filmowe podsumowania roku. Rok temu niestety nie, a szkoda. Po czasie nie ulega wątpliwości, że moim filmem roku 2016 był oczywiście Wołyń. Zobaczyłem go na sam koniec roku (nie wiem, czy już nie po Świętach?) i absolutnie rozbił bank.
Gdybym miał powiedzieć, jaki drugi film obejrzany w 2016 utkwił mi najbardziej w pamięci, powiedziałbym, że Sekrety morza :!:

W 2017 nie prowadziłem spisu. Jednak udało mi się co nieco zebrać i choć mogą być znaczące dziury, spróbujmy z tym, co jest. Tym razem nie ma wyraźnego filmu roku. Ale skorzystam z dawnego szablonu, a zatem...

A.
Jeżeli chodzi o okolice pięciu gwiazdek to:

Manchester by the Sea - być może najlepszy film, jaki zobaczyłem w tamtym roku
Paterson - same dobre wspomnienia
Dunkierka - film, który wydał mi się kompletny; pod względem narracyjnym (!), dramaturgicznym i wizualnym w pełni satysfakcjonujący
Incepcja - wielka zaległość nadrobiona i zawodu nie było - pozycja klasyka już dobrze zasłużona; nie wykluczam pięciu gwiazdek, ale obejrzałbym jeszcze raz, choćby jutro
Twój Vincent - mogli by mu dać tego Oscara!
Najlepszy - nie wiem, czy pięć gwiazdek czy nie, ale film definitywnie świetny

B.
Poza tym cztery gwiazdki a może gdzieniegdzie wyżej:
Sekret Księgi z Kells - na pewno wyżej, ale w słabych warunkach oglądałem, przysypiając lekko - na pewno chciałbym repetę!
Nowy początek - też chciałbym obejrzeć jeszcze raz, ale ciągle na HBO w złych godzinach dają...
Czerwony żółw - wypatruję go w kinach i wypatruję, żeby obejrzeć ponownie z Żoną, ale może lepiej sprawić sobie seans w domu? sporo ludzi przepłakuje cały ten film :-)
Jestem mordercą - bardzo dobre rasowe kino
127 godzin - jak wyżej
Dobrze się kłamie w miłym towarzystwie - czysta rozrywka, w której drzemało dużo prawdy, a rozrywka najwyższej jakości
Idol - tak, ten dziewięćdziesionowy Idol o glam rocku; pierwszy raz widziałem i bardzo mi się podobało!

C.
Zadowolony jestem również z obejrzenia:
Holy Motors - kompletnie porypane i może było to i arcydzieło, ale nie ułożyłem go sobie w głowie; w każdym razie konkret!
Ponyo - dość mocno dziecinne i wolę inne filmy Miyazakiego, ale przecież piękne!
Smoleńsk - najbardziej jednak w głowie zostało mi smutne spotkanie z panem Antonim
Sophie Scholl - rewelacyjnie się zaczyna, potem mniej ekscytujące, ale dobry film z pewnością
Carrie - ta klasyczna, z Sissy Spacek; nie moje rewiry, ale dobry film z pewnością
Zakładnik z Wall Street - dałem się przekonać trailerowi w kinie i nie było czego żałować
Był sobie pies -
i Jutro będziemy szczęśliwi - te dwa filmy w ramach maratonu na koniec roku obejrzeliśmy z klasą, oba bardzo spoko
Blanka - a to z klasą na festiwalu Kino Dzieci, ale dla większych dzieci, bo o bezdomnej dziewczynce na ulicach Manili. Też bardzo spoko!

D.
nieco mnie rozczarowały, choć nie żebym żałował oglądania:
Powidoki - nudnawe, ale oglądalne
Cicha noc - pierwszą reakcję miałem mocno na nie, ale jednak nie żałuję seansu...
Labirynt Fauna - eeeee


Prócz tego sporo powtórek, z których mogę powiedzieć, że Mechaniczna pomarańcza była chyba jednak THE najlepszym filmem, jaki w tym roku obejrzałem, zresztą była to powtórka po wielu wielu latach.
Inne godne odnotowania:
Truposz, z Asią i Witkiem w Kuligach
Miś - tamże
Sztuczki - nie pamiętam okoliczności, ale świetnie się z re-oglądało po raz wtóry
Podkręć jak Beckham po raz n-ty w ramach lekcji angielskiego ;-)
i wiele innych

Last but not least - w tamtym roku zabrałem się wreszcie porządnie za oglądanie dobrych seriali. Nie trafiłem wprawdzie jeszcze na taki klejnot, na który nastawiam się, że w końcu trafię, ale jak na siebie, to obejrzałem sporo i jestem zadowolony.
Pierwsze sezony:
Dexter
True Detective
Prokurator (wprawdzie niedokończony, właśnie się teraz zabraliśmy za dokańczanie...)
Wataha
Westworld

No i Twin Peaks: The Return

No i oczywiście nowa Gra o tron, która jakby nie patrzeć z całej tej listy podobała mi się najbardziej.
Zaś powtórkę czwartego sezonu tejże Gry o tron postawię na podium tegorocznych oglądów obok Mechanicznej pomarańczy i Manchester by the sea.

_________________
ćrąży we mnie zła krew


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: pn, 15 stycznia 2018 16:53:47 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
śr, 10 listopada 2004 14:59:39
Posty: 24492
O, o listowaniu rocznym filmów jeszcze nie pomyślałem. Powinno mi być łatwo, bo nie oglądam za dużo. A jednak wolę wesprzeć się RYMkiem - się przydaje skubany!

Ale najpierw z pomocą kolegi :) :
Crazy pisze:
Paterson - same dobre wspomnienia
Crazy pisze:
Najlepszy
Crazy pisze:
Truposz, z Asią i Witkiem w Kuligach

Yeah.

Widziałem jeszcze Jackie, La La Land - oba społecznie, Śniadanie u Tiffany'ego (sobie kupiłem dvd specjalnie), oraz, khem, Inglourious Basterds, Wściekłe psy, Kill Bill, Vol 1 i 2 (to na fali docenienia Pulp Fiction). O, druga seria Watahy jeszcze.

No i Sherlock Holmes i ludzie jutra.

Niewykluczone, że było coś więcej, ale mogło też nie być :wink: Bo rzeczy widzianych gdzieś tam, przypadkiem, fragmentarycznie, nie liczę.


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: pn, 15 stycznia 2018 17:50:42 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 21:37:55
Posty: 20449
antiwitek pisze:
Widziałem jeszcze (...) La La Land

o, a my - dzisiaj! Trafiłby chyba do kategorii C, bo to bardzo przyjemny film, ale wielkości nie stwierdziliśmy.

_________________
ćrąży we mnie zła krew


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: czw, 18 stycznia 2018 20:33:30 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
pn, 30 sierpnia 2010 20:33:11
Posty: 839
Skąd: Sulejówek
Filmweb przychodzi z pomocą. W tamtym roku głównie stare polskie i szwedzkie filmy. Ułożyłem w kolejności oglądania. Wytłuściłem te, które dałbym na podium.

Piętro wyżej (1937)
Metropolis (1927)
Powidoki (2016)
Kolacja dla palantów (1998)
Koneser (2013)
Hańba (1968)
Układ zamknięty (2013)
Szpital przemienienia (1978)
Dotknięcie ręki (1992)
Matka Joanna od Aniołów (1961)
Ćma (1980)
Pasażerka (1963)
Pętla (1957)
Fanny i Aleksander (1982)
Furman śmierci (1921)
Wallace i Gromit: Podróż na Księżyc (1989)
Z wnętrza (2013)
Mistrz (1966)
Milczenie (1963)
Jesienna sonata (1978)
Stalker (1979)
Młyn i krzyż (2011)
Jak w zwierciadle (1961)
Uśmiech nocy (1955)
Twarz (1958)
Ofiarowanie (1986)
Letni sen (1951)
Z życia marionetek (1980)
Namiętności (1969)
Jajo węża (1977)
Chciałbym się ogolić (1966)
Barany. Islandzka opowieść (2015)
Czarownice (1922)
Klatki (1966)
Wiklinowy kosz (1966)
Jazz in Poland (1964)
Dwaj ludzie z szafą (1958)
Wakacje z Moniką (1953)
Twój Vincent (2017)
Dorożkarz nr 13 (1937)
Wielkie piękno (2013)
Gwiezdne wojny: Ostatni Jedi (2017)


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: pt, 19 stycznia 2018 10:43:27 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 21:37:55
Posty: 20449
Dobre podium! :D

Ale widzę, że polskie filmy zostawiły w ogonie cały peleton filmów Bergmana, których widziałeś w tym roku tyle, co ja przez całe życie ;-) Serdecznie zapraszam do wątku, który mało rozbudowany jest, ale jak się zorientujesz, akurat te filmy Bergmana, które oglądałeś w tym roku, ja też bym na podium nie dał, bo albo nie widziałem, albo niezbyt przypadło do gustu. Chociaż nie - Jajo węża wspominam jako coś niesamowitego! (ale widziałem tylko raz sto lat temu i nie pamiętam słownie NIC oprócz wrażenia, że jest rewelacyjne).

To pytanie z Twojej listy:
Koneser czy Wielkie piękno?

Oba włoskie, oba autorstwa szacownych włoskich reżyserów, oba widziałem względnie niedawno, a Ty jeszcze niedawniej :-)

_________________
ćrąży we mnie zła krew


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: pt, 19 stycznia 2018 16:03:51 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
śr, 10 listopada 2004 14:59:39
Posty: 24492
Tak! Choć tej najstarszej pozycji z podium chyba nie znam. Ale ogólnie niezły zestaw.

Chętnie wziąłbym udział w jakimś cyklicznym oglądaniu Bergmana.


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: pt, 19 stycznia 2018 17:59:39 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 21:37:55
Posty: 20449
antiwitek pisze:
Choć tej najstarszej pozycji z podium chyba nie znam.

Piętra wyżej?!

Oto nasza rodzimej produkcji Mae West!

Obrazek

_________________
ćrąży we mnie zła krew


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: pt, 19 stycznia 2018 18:07:27 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
śr, 10 listopada 2004 14:59:39
Posty: 24492
Ej, to widziałem jednak! :D
Nie powiem, że pamiętam - chyba miałem z pięć lat - ale poznaję różne sceny (gdy sprawdzam na youtube).


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: pt, 19 stycznia 2018 19:16:36 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
pn, 10 stycznia 2005 11:49:49
Posty: 21086
Skąd: Kamienna Góra/Poznań
To jest doskonały film, tam zatrybiło wszystko. Uwielbiam go, 10/10 :)

_________________
In an interstellar burst
I am back to save the Universe.


Na górę
 Wyświetl profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 41 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1, 2, 3  Następna

Strefa czasowa UTC+1godz.



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Przejdź do:  
Technologię dostarcza phpBB® Forum Software © phpBB Group