Ultima Thule

Forum fanów Armii i 2TM2,3
Dzisiaj jest czw, 14 grudnia 2017 03:34:10

Strefa czasowa UTC+1godz.




Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 21 ]  Przejdź na stronę 1, 2  Następna
Autor Wiadomość
PostWysłany: pt, 02 stycznia 2015 00:03:36 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 21:37:55
Posty: 20067
Można by oczekiwać podsumowania filmów z roku 2014, ale na to jestem za cienki i za mało widziałem, zresztą o większości jest coś w wątku o nowościach kinowych albo polskich filmach, albo po prostu w Kfincie. Więc zamiast tego - subiektywne zebranie tego, co najlepszy widziałem w tym roku.

Najpierw "nowości", czyli to, czego nigdy wcześniej nie widziałem. Mogę powiedzieć, że był to dla mnie świetny rok, wyjątkowy, ponieważ zobaczyłem premierowo
trzy rzeczy, które zawojowały mnie całkowicie.
Każda jest tak różna, że aż nie wiadomo, co o tym myśleć. Kolejność... hmm, nieprzypadkowa, ale nie jest to lista.


I.
SHERLOCK

Zostałem fanem. Dawno nie zostałem takim fanem niczego.

Obrazek


II.
KIEDY JĄ SPOTKAŁEM

Zakochałem się w tym filmie. Nie ukrywam, że mam generalną słabość do Bollywoodu, ale zawsze to było z przymrużeniem oka, a tu jest na serio :D

Obrazek

III.
GROBOWIEC ŚWIETLIKÓW

Po prawie roku potwierdzam: najsmutniejszy film, jaki w życiu widziałem. Zwija mi się coś wewnątrz, gdy wspominam. Ale przepiękne to jest nieprawdopodobnie.

Obrazek





No.

I jeszcze taki bonus ze znakiem zapytania. Zadaję sobie bowiem pytanie, czy aby nie widziałem w tym roku po raz pierwszy również tego:

Obrazek

NOC W OPERZE

Co oczywiście oznaczałoby, że tych filmów, które wskoczyły mi prosto od odmętów serca jest cztery a nie trzy. Ale nie jestem w stanie ustalić, czy właściwie widziałem to wcześniej, czy nie :-)


A dalej:

A.
filmy, które wszystkie momentami wydają mi się na *****, ale zastanawiam się, czy jednak nie ****1/2

Bogowie - wróciłem z kina z pięcioma gwiazdami w oczach, ale właściwie nie wiem...
Grand Budapest Hotel - wizualnie i fantazjonalnie na pewno pięć, ale czy aż...?
Marina Abramovic artystka obecna - wielkie doświadczenie, ale skłaniam się ku czterem i pół
Grawitacja - w Imaksie bez wątpienia pięć gwiazdek, ale musiałbym zobaczyć jeszcze raz, żeby to potwierdzić (miałem zobaczyć, ale się nie udało...)

B.
filmy z mocnymi **** z tendencjami w górę
Cienka czerwona linia - leżała latami na półce, ale dobrze się uleżała, bo zażarła!
Wierny ogrodnik - całkiem przypadkowe wakacyjne oglądnięcie - znakomita rzecz
Sierpień w hrabstwie Osage - bardzo dobry film obejrzany w bardzo dobrych okolicznościach w bardzo dobrym towarzystwie :-)
Ruchomy zamek Hauru - mogłem to oglądać po raz pierwszy jeszcze w 2013, ale to bez znaczenia, ponieważ obejrzałem go w krótkim przeciągu czasu trzykrotnie ;-) Cudowny obraz a do historii też się w pełni przekonałem.
Mój sąsiad Totoro - a to tylko raz i za mało, bo niewiele zapamiętałem prócz tak cudownych obrazów jak ten:
Obrazek

Należałoby tu dodać jeszcze dwa ostatnie filmy obejrzane w tym roku, czyli:
Bezsenność
Wielkie piękno
O obu pisałem dopiero co, oba wyglądają na jakiś odcień czterech gwiazdek, ale niech się uleżą.

C.
Zadowolony jestem również z obejrzenia:
Chce się żyć ***1/2
Wszystko stracone ***1/2
Porco Rosso ***1/2

Stulatek, który wyskoczył przez okno i zniknął ***1/4
Maria Antonina ***
Księżna ***
Tajemnica Westerplatte ***
Argo *** (chociaż Oscar? :roll: )
Magia w blasku księżyca ***-


Pytanie, o czym zapomniałem ;-)


Cdn., bo miałem w tym roku kilka spektakularnych powtórek po latach (to jak odkrycie na nowo!).


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: pt, 09 stycznia 2015 11:36:50 

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 23:10:43
Posty: 3269
bardzo podoba mi się ten rodzaj podsumowania...

Obrazek
Dla mnie chyba na razie palmę pierwszeństwa dzierży "Dystrykt 9" - zrobił na mnie takie wrażenie, że aż musiałam napisać do Pippina ;-)


Miałam zdecydowanie CZYTELNICZY rok i nie mam żadnych muzycznych przemyśleń i niewiele filmowych - najpierw musiałabym przypomnieć sobie, co w ogóle obejrzałam!


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: pn, 12 stycznia 2015 22:02:39 

Rejestracja:
pn, 12 października 2009 16:12:48
Posty: 796
Skąd: Daleko i blisko
Obejrzałem masę filmów, tak starszych, jak i nowszych.
Z nowszysch sezonu 2013/2014 (od wakacji do wakacji, bo rok filmowy jest nieco inny od kalendarzowego - kwtw ;) ) zdecydowanie Grand Budapest Hostel. Rewelacja.
W skali forumowej 5,5/6
Obrazek


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: wt, 13 stycznia 2015 12:26:21 

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 23:10:43
Posty: 3269
O! Też widziałam i też BARDZO mi sie podobał!! :D Zastanawialiśmy się, pamiętam, nawet, czy nie ukraść plakatu, ale nie było z nami Kacpra i nikt się nie zdecydował ;-) A wyjście było forumowe - bo też z Wittkiem i Pankami! :-)


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: wt, 13 stycznia 2015 18:32:30 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
śr, 10 listopada 2004 14:59:39
Posty: 24110
Aż sobie potem kupiłem dvd i obejrzałem jeszcze dwa razy - w różnych sytuacjach towarzyskich :) .

PS. Chyba nawet miałem filmowy awwatarek!


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: czw, 15 stycznia 2015 22:15:23 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
pt, 19 listopada 2004 15:47:56
Posty: 10945
...w moim zestawieniu króluje raczej kino mocno rozrywkowe, komercyjne, ale nic na to już nie poradzę chyba...

1. Hobbit: Pustkowie Smauga... obejrzane dosyć późno, bo dopiero w grudniu otworzyłem płytę dvd zakupioną we wrześniu... ale naprawdę fajne, o wiele fajniejsze niż część pierwsza...
2. Służby specjalne - film na który czekałem... i się nie zawiodłem...
3. Django - Tarantino... trzyma dobry poziom, świetnie się to oglądało... daleko do Pulp Fiction, ale jest bardzo dobrze...
4. Mroczny Rycerz powstaje... świetne zakończenie trylogii... brawo za odrestaurowanie kiczowatego Batmana z drugiej połowy lat dziewięćdziesiątych...
5. Kamienie na szaniec - pewnie można się do wielu rzeczy przyczepić, ale ja aż taki wybredny nie jestem...
6. Transformers: Wiek zagłady... fajne przełamanie konwencji, niech to trwa!
7. Piraci z Karaibów: Na nieznanych wodach... nie za bardzo pamiętam fabułę i logikę, ale co tam... Jack Sparrow znowu w akcji :)
8. Szybcy i wściekli 6... pierwszy raz obejrzałem film z tej serii, którą gimnazjaliści uznają za kultową i byłem pozytywnie zaskoczony (tam latają samochody i czołgi!!)... nawet sięgnąłem do jakiejś innej części (drugiej) i jednak okazało się, że to jednak średnie bardzo było... ale ta część dostarczyła mi sporą dawkę śmiechu...
9. Iron Man 3 - fajny film, który można obejrzeć, trochę przygnębiająca końcówka, ale jako seria całkiem dobrze wypada...
10. Wolverine... podróż superbohatera do Japonii... bez jakiś rewelacji, raczej dla fanatyków komiksów i serii X-men...

_________________
Więc dokąd, dokąd ta wędrówka
Posmutniał król i zadął w róg
Przeciwnik straszy, pielgrzym idzie
A pyta zawsze Bóg


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: pt, 16 stycznia 2015 21:51:51 

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 23:10:43
Posty: 3269
Smok pisze:
sięgnąłem do jakiejś innej części (drugiej)
trza było zapytać - sięgnąłeś do najsłabszej! ;-)


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: pt, 16 stycznia 2015 22:02:16 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 21:37:55
Posty: 20067
u nas w domu występuje trochę znawstwo Szybkich i wściekłych! ja widziałem tylko pierwszą część, ale podobała mi się całkiem, o dziwo.

_________________
ćrąży we mnie zła krew


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: ndz, 10 stycznia 2016 23:19:51 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 21:37:55
Posty: 20067
widziałem zestawienie najlepszych filmów 2015 wg Adriana... najlepsze, że poza Gwiezdnymi wojnami o żadnym nawet nie słyszałem :lol:

Ja swoje zestawienie planuję zrobić, ale nie mam spisu, a szperanie po pamięci i/lub po forum zajmie duuużo czasu, więc musi poczekać. I tak najpierw miałbym coś do napisania w Gwiezdnym wątku i jeszcze obiecałem o Viscontim.

_________________
ćrąży we mnie zła krew


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: pn, 11 stycznia 2016 08:13:14 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
ndz, 10 kwietnia 2011 18:49:54
Posty: 2261
Skąd: Warszawa
To są najlepsze premiery 2015 roku, sporo filmów jeszcze chciałbym zobaczyć :D
W całym roku obejrzałem 231 filmów, podsumowanie może jakieś cząstkowe się pojawi.

Przeklejone z facebooka, najlepsza dycha 2015r.

1.Zabójczyni
2.Sól ziemi
3.Aferim
4.Przebudzenie mocy
5.Feniks
6.Pan Turner
7.Pentameron
8.Młodość
9.The Lobster
10.Magical Girl
11.Stare grzechy mają długie cienie

Do ostatniej trójki nie jestem zbytnio przywiązany.

_________________
"Staliśmy nad przepaścią, ale zrobiliśmy krok do przodu!"


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: pn, 11 stycznia 2016 16:20:13 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 21:37:55
Posty: 20067
a nie, przepraszam, tytuł "Aferim" obił mi się o uszy, choć nie mam pojęcia, co to jest
i Młodość kojarzę, choć nie widziałem!

To zabawne. Dla mnie był to rok z najlepszymi oskarami od wielu wielu lat. Nie zrobiłem jeszcze swojego zestawienia, ale poza tym, że Birdman pozostawia cała konkurencję daleko w tyle, to szereg innych filmów też na pewno się u mnie znajdzie. A u Ciebie nic :-)

_________________
ćrąży we mnie zła krew


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: pn, 11 stycznia 2016 21:24:50 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
ndz, 10 kwietnia 2011 18:49:54
Posty: 2261
Skąd: Warszawa
Iñárritu zrobił sporo (nakręcił Babel) abym nie oglądał jego filmów. Z oskarowych zobaczyłbym Boyhood ale jest długi i Still Alice. Grand Budapest Hotel widziałem w zeszłym roku.

_________________
"Staliśmy nad przepaścią, ale zrobiliśmy krok do przodu!"


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: pn, 11 stycznia 2016 21:37:37 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 21:37:55
Posty: 20067
wiesz, ja z Amorres perros wyszedłem z kina

co nie zmienia faktu, że Birdman kandyduje u mnie do miana najlepszego filmu ostatniej 15-latki i to co najmniej w piątce nominowanych

a ta nowa Zjawa, która właśnie dostała Złote Globy też mnie intryguje...

Adrian pisze:
zobaczyłbym Boyhood


o tak! warto! choć swoją drogą premiera była w 2014 (ja widziałem w '15), ale określiłeś swoje kryteria jako datę premiery.

_________________
ćrąży we mnie zła krew


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: pn, 11 stycznia 2016 21:47:20 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
ndz, 10 kwietnia 2011 18:49:54
Posty: 2261
Skąd: Warszawa
mam problem z uprzedzeniami. Innaritu gra u mnie w jednej lidze z Aronofskym i ostatnimi Fincherami. Podobnie mam z Nolanem po Memento. Sporo naczytałem się o Birdmanie i jestem prawie pewien, że to nie jest film dla mnie (a dla mojej żony na pewno nie). Ze "Zjawą" mam dokładnie tak samo. Może kiedyś.

Zobaczyłbym "Dzikie historie" i "Gołębia co przysiadł na gałęzi".

_________________
"Staliśmy nad przepaścią, ale zrobiliśmy krok do przodu!"


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: wt, 12 stycznia 2016 11:40:02 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
ndz, 10 kwietnia 2011 18:49:54
Posty: 2261
Skąd: Warszawa
Zastanawiam się nad podsumowaniem i niespecjalnie potrafię je zrobić. Wyboru filmów rzadko dokonuję z jakiegoś klucza - takim były choćby topki wg dziesięciolatek. Generalnie mam tak, że jeżeli nie jestem uprzedzony do reżysera to oglądam to co mi w ręce wpadnie i słyszałem, że jest ciekawe, eksperymentalne, że bawi się konwencjami itd. Nie czytam nawet opisów na pudełku od dvd. Oglądam głównie filmy, które znam ze słyszenia, albo czytałem o nich w jakiejś książce o kinie.
I tak, poza wyżej wymienioną 11 filmów z 2015 roku na wyróżnienie zasługują przede wszystkim cztery arcydzieła:

1.Głód, 1966, reż. Henning Carlsen z muzyką Krzysztofa Komedy

Obrazek

2.Walkabout, 1971, reż. Nicolas Roeg

Obrazek

3.Obrazy starego świata, 1969, reż. Dusan Hanak

Obrazek

4.Bracia Karamazow, 2008, reż. Petr Zelenka

Obrazek

Do tej czwórki uważam, że może dołączyć Zabójczyni reż. Hou Hsiao Hsien, ale chciałbym zobaczyć ten film w kinie, a premiera dopiero w marcu 2016.

Każdy z tych filmów wywołał we mnie wielkie emocje. Głód to popisowa główna rola zagrana przez Pera Oscarssona. Walkabout to genialnie uchwycone zderzenie dwóch światów, z cudowną pracą kamery i znakomitymi zdjęciami. Obrazy starego świata to film o świecie minionym, ale za sprawą doboru postaci - outsiderów tamtych czasów - jest zwyczajnie piękny i wzruszający. Braci Karamazow Zelenka po prostu nie spieprzył. Zabójczyni to pożegnanie reżysera z kinem, od strony formalnej jest to arcydzieło, fabularnie to dość nietypowa wuxia.

Dalej na wyróżnienie zasłużyły filmy współczesne.

Życie Adeli, 2013, reż. Abdellatif Kechiche, to w gruncie rzeczy mógł być pretensjonalny film o niedojrzałej nastolatce, której przewróciło się w głowie i wyrwała sobie starszą od siebie "już" kobietę. Nie wiem do końca dlaczego jest inaczej. Jest to dojrzały film o niedojrzałej nastolatce z mieszczańskiej rodziny, którą zaintrygował świat poznanej malarki. Stało się to w momencie hormonalnej burzy. Adela jest przeuroczą dziewczyną, która dość prostolinijnie podchodzi do życia. Jej postawa zderzona zostaje ze światem, w którym liczy się realizacja malarskich pasji i ambicji artystycznych. Obie aktorki bardzo dobrze odegrały swoje role, ich portrety psychologiczne są wystarczająco pogłębione. Reżyser doskonale wykorzystał 179 minut, dając obsadzie spore pole do popisu. Moim zdaniem nie można się do niczego przyczepić.

Posępna noc, 2010, reż. Sung-Hyun Yoon, to jest dramat wagi ciężkiej. Opowieść o kolegach ze szkolnych ław, każdy z nich ma do opowiedzenia swoją historię. Reżyser sprawnie manipuluje czasoprzestrzenią, scenariusz pozbawiony jest luk, dzięki czemu nie pojawiają się zgrzyty pomiędzy formą a fabułą. Obok Wiosna, lato, jesień, zima i... wiosna Kim Ki Duka jest to najlepszy koreański film jaki widziałem.

Zimowy sen, 2014, reż. Nuri Bilge Ceylan. Lepszy od Dawno temu w Anatolii, lepszy również od Lewiatana i Idy, kontrkandydatów do nagród wszelakich. Kryzys rodziny na tureckim pustkowiu Anatolii. Znakomita galeria postaci, każda z nich ma swoje plany i marzenia, każda ma również swoje za uszami. Dużo i dobre dialogi, forma podporządkowana treści, odpowiednio stopniowane napięcie, reżyser pozwala wybrzmiewać wątkom.

Oaza, 2002, reż. Chang-dong Lee. Drugi znakomity koreański film. Szczere i bezkompromisowe i bardzo empatyczne kino bez holywoodzkich wycieczek.

Kytice, 2000, reż. F.A. Brabec. Rewelacyjna ekranizacja opowiadań czeskiego romantyka Karela Erbena. A'propos kina narodowego to warto zerżnąć pomysł i zekranizować Ballady i romanse.

Opowieść o płaczącym wielbłądzie, 2003, reż. Byambasuren Davaa, Luigi Falorni. Mongolia, pustynia Goji, wielbłądzica odrzuca swoje małe. Piękny.

Kandahar, 2001, reż. Mohsen Makhmalbaf. Znakomite kino drogi.

Mniej współczesne

Twarze na sprzedaż, 1966, John Frankenheimer - majstersztyk fabularny, thriller rozkładający na łopatki każdą współczesną propozycję w tej konwencji.

Ognie polne, 1959, Kon Ichikawa - antywojenny, bardzo mocny film. Naturalistyczny. Moim zdaniem obok "Idź i patrz" najmocniejszy jaki powstał do tej pory.

cdn

_________________
"Staliśmy nad przepaścią, ale zrobiliśmy krok do przodu!"


Na górę
 Wyświetl profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 21 ]  Przejdź na stronę 1, 2  Następna

Strefa czasowa UTC+1godz.



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Przejdź do:  
Technologię dostarcza phpBB® Forum Software © phpBB Group