Ultima Thule

Forum fanów Armii i 2TM2,3
Dzisiaj jest czw, 26 kwietnia 2018 20:27:42

Strefa czasowa UTC+1godz.




Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 810 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1 ... 9, 10, 11, 12, 13, 14, 15 ... 54  Następna
Autor Wiadomość
 Tytuł:
PostWysłany: pn, 02 października 2006 10:06:16 
A ja tylko wrzucę "motywacyjny film": http://video.google.com/videoplay?docid=-4832527121139830698&q=el+capitan Proszę się tu nie przejmować jakością dźwięku. Nie dźwięk jest tu najważniejszy... W rolach głównych: Dean Potter - mistrz superszybkich przejść solowych, The Nose - najsłynniejszy filar świata - tysiącstumetrowy monolit El Capitan w dolinie Yosemite. Przejście Pottera - praktycznie cały czas na żywca (bez asekuracji), lina użyta tylko przy zjeździe z wahadłem, nie dające się przejść klasycznie odcinki hakowe Potter pokonuje wyłącznie z użyciem ławeczek, ale bez asekuracji liną. Czas przejścia 4h 17 min (dla porównania: pierwsze przejście The Nose - 47 dni (efektywnie), typowy czas przejścia współcześnie - 3 dni, przejścia jednodniowe są domeną mistrzowskich zespołów - oczywiście asekurujących się liną). Naprawdę polecam ten krótki film.....


Na górę
 
 Tytuł:
PostWysłany: ndz, 08 października 2006 14:11:52 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 21:37:55
Posty: 20457
Obrazek

Crazy Pinnacles? ;-)

_________________
ćrąży we mnie zła krew


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: ndz, 08 października 2006 16:42:47 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 18:29:55
Posty: 3618
Skąd: Warszawa
Mam wrażenie, że w podpisie tego zdjęcia na onecie też powinien autor postawić na koniec "?". To nie jest drabinka na Koziej, to w ogóle nie jest drabinka :-) Zdjęcie zrobiono ze szczytu Koziego Wierchu i przedstawia coś, czego nazwy nie znam, ale jest pierwszą przełączką od Koziego w kierunku Zawratu. Mylę się? Jeśli się nie mylę, to by oznaczało, że ten człowiek może i kocha te góry, ale jednak ich nie zna :-)

_________________
My shadow is always with me. Sometimes ahead... sometimes behind. Sometimes to the left... sometimes to the right. Except on cloudy days... or at night.


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: pn, 09 października 2006 14:13:55 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 21:37:55
Posty: 20457
Jest to więc pewnie Kozia Przełęcz Wyżnia, no tak, bo tam się chodzi ostrzem grani - i chyba jednak aż TAK na Pinaklach nie było.

_________________
ćrąży we mnie zła krew


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: ndz, 22 października 2006 22:18:37 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 23:39:35
Posty: 12221
Skąd: Nieznajowa/WarsawLove
wczoraj zdobyliśmy Śnieżnik w pięknej pogodzie idąc w otoczeniu złotych buków. pierwszy raz byłam na tym szczycie, na którym kiedyś stała wieża widokowa, a teraz kupa gruzu. co się stało z tą wieżą? nie wiem. fajne w ogóle miejsce, pustkowie, na którym krzyżują się szlaki z innego kraju. taka tajemniczość nieco.
Obrazek

Obrazek

ps. telefon z londynu podczas stawiania pierwszych kroków na szczycie! nie ma to jak mieć wyczucie chwili :wink: niech zyje telefonia komórkowa! niech żyje Polska!!!! (jeden pocisk jeden niemiec)

_________________
ja herez ja herez
Obrazek


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: pn, 23 października 2006 07:21:50 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
pt, 24 grudnia 2004 14:34:22
Posty: 13082
Skąd: Poznań
Wieżę rozebrano bodajże w 1973 roku. Była już tak zdewastowana, że groziła zawaleniem. "Za Niemca" było tam coś w rodzaju izby pamiątkowej cesarza Wilhelma (?), nawet z jego popiersiem czy płaskorzeźbą - więc opiekowano się budowlą nadzwyczaj troskliwie. A za PRL-u popadła w ruinę.
Są ponoć jednakże plany odbudowania wieży na Śnieżniku!


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: pn, 30 października 2006 22:01:20 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 23:39:35
Posty: 12221
Skąd: Nieznajowa/WarsawLove
arasek pisze:
Są ponoć jednakże plany odbudowania wieży na Śnieżniku!

fajnie by było, czad! wspomnienie tej wycieczki jest dla mnie strasznie miłe.
a z zaskukujących rzeczy to schronikso, pierwsze w moim życiu, w którym nie było zimnego piwa. :roll:
tylko butelkowe i ciepłe. ble.

_________________
ja herez ja herez
Obrazek


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: pn, 30 października 2006 22:03:07 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
czw, 03 lutego 2005 20:54:20
Posty: 6291
Bo w schronisku nie pije się piwa, tylko grzane wino! :)

_________________
A lot of people don't have much food on their table.
But they got a lot of forks 'n' knives.
And they gotta cut somethin'.


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: pn, 30 października 2006 22:04:16 

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 23:10:43
Posty: 3341
W schronisku pije się herbatkę z cytrynką i ewentualnie zjada jajecznicę lub pierogi.


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: pn, 30 października 2006 22:06:30 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 23:39:35
Posty: 12221
Skąd: Nieznajowa/WarsawLove
o nie moje drogie, po drodze w słońcu ma się wieeeeelkią ochotę na zimne piwo! ale monikę bardzo rozumiem z tym winem. mniej się sika przynajmniej :wink:

_________________
ja herez ja herez
Obrazek


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: pn, 30 października 2006 22:08:39 

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 23:10:43
Posty: 3341
Po drodze w słońcu mam najwyzej ochotę na kolkę, tylko Witek ją musi najpierw wnieść... ;-)

Nie przypominam sobie żadnej sytuacji w moim życiu, żebym po wysiłku miała ochotę na jakikolwiek alkohol... to mi się nie zdarza!


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: pn, 30 października 2006 22:14:53 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
czw, 03 lutego 2005 20:54:20
Posty: 6291
Mi też raczej nie.
Ale winko jest dobre w chłodne wieczory. Ani po wielkim wysiłku, ani przed, hehehe ;-).

_________________
A lot of people don't have much food on their table.
But they got a lot of forks 'n' knives.
And they gotta cut somethin'.


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: pn, 30 października 2006 22:22:44 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
śr, 10 listopada 2004 14:59:39
Posty: 24505
Fajny temat: picie w górach.

Osobiście w tej materii cechuje sie pewną elastycznością. Odpowiada mi górska abstynencja związana z ostrzejszym chodzeniem, trzeźwość schroniskowa umożliwia wczesne wstanie i niepowtarzalny samotny spacer okołoschroniskowa okolicą, ale...

Doceniam też urok flaszki wina spożytej załóżmy we troje na polanie (lub dwóch po drodze na Chochołowską po nocy, hehe), jakichs tam ilości trunków w schronisku (o, grzane winko z mikrofalówki :wink: - fajnie) - no.

Więc tak właśnie.


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: pn, 30 października 2006 23:08:31 

Rejestracja:
śr, 10 listopada 2004 19:22:49
Posty: 1139
ja mam koło siebie wszystkiego po trochu- takie mini Bieszczady. wczoraj byłem na fajnej górce. chodzę na nią od dziecka. wkoło las i pięny widok na pradoline Wieprzy. z niej w sierpniu najlepiej ogląda się zachody Słonca. chmury wówczas tworzą piękne "jeziora" - od pomaranczowych , poprzez czerwien aż do purpury. no a z okna to sobie gwiazdy na niebie poznaję i studiuję astrofizyke :wink: mam taką jedną ulubiona konstelację w kształcie (o zarysach) etiopskiego krzyza (do reki). na marginesie: w Waiwe jest sklepik prowadzony przez Etiopczyka przy Marszałkowskiej, gdzie można kupić krzyżki srebrne na szyję- każdy inny bo są na wosk tracony robione (30 zł), do reki (ta sama technika wykonania ok 65 zł) są też sygnety z Lwem Judejskim (dla dziewcząt owalne dla chłopców kwadratowe). z krzyzykami na szyje i sygnetami wiąze sie taka historia np.,ze jest to srebro nie czyszczone. czernieje podczas kontaktu ze skóra. to oznacza,ze na coś się choruje (jak pisze Klimuszko). czyści się je pasta do zebów i tak długo się to powtarza,aż przestaną czerniec. wówczas wiemy,ze...jesteśmy zdrowi. mój czerniał przez 6 miesięcy!!!. z krzyżami do ręki wiąze się inna historia,ale to bym musiał widzieć kto jaki wybrał.

o kurka,ale off top:)


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: wt, 31 października 2006 00:38:39 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 21:37:55
Posty: 20457
zdecydowanie jestem z frakcji nie picia w górach, chociaż elastyczność opisana przez Witka do pewnego stopnia mi się zdarza ;-)

tym niemniej chociaż na pewno przyjemnie jest popić sobie to i owo wiieczorkiem we schronisku, to zdecyowanie przedkładam świeżość dnia nazajutrzowego i wolę nie pić

a zimne piwo po powrocie z wycieczki to inna sprawa oczywiście, bo to nie jest żadne tam picie alkoholu, gul gul i człowiek się odświeżony może poczuć!. tyle że piwo to raczej nie moja działka (ale latem po wycieczce doceniam).

_________________
ćrąży we mnie zła krew


Na górę
 Wyświetl profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 810 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1 ... 9, 10, 11, 12, 13, 14, 15 ... 54  Następna

Strefa czasowa UTC+1godz.



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Przejdź do:  
Technologię dostarcza phpBB® Forum Software © phpBB Group