Ultima Thule

Forum fanów Armii i 2TM2,3
Dzisiaj jest ndz, 25 lutego 2018 14:47:35

Strefa czasowa UTC+1godz.




Nowy temat Ten temat jest zamknięty. Nie można w nim pisać ani edytować postów.  [ Posty: 5480 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1 ... 158, 159, 160, 161, 162, 163, 164 ... 366  Następna
Autor Wiadomość
 Tytuł:
PostWysłany: sob, 20 stycznia 2007 00:39:34 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
czw, 03 lutego 2005 20:54:20
Posty: 6272
A ja obejrzałam "Lśnienie" po raz kolejny i... ten film wciąż robi na mnie wrażenie. Wrażenie dzisiejsze było głównie wizualne, a konkretnie - uderzająca geometria szaleństwa.

Labirynt
Obrazek

Dywan (... na którym jeździ chłopiec na rowerku...)
Obrazek

Pokój 237
Obrazek

Łazienka
Obrazek

A nawet "książka" i pojawiające się w różnych kształtach zdanie all work and no play makes Jack a dull boy
Obrazek

_________________
A lot of people don't have much food on their table.
But they got a lot of forks 'n' knives.
And they gotta cut somethin'.


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: sob, 20 stycznia 2007 00:43:49 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 21:37:55
Posty: 20334
wszystko to bardzo doceniam, ale niestety na samą myśl o tym filmie (czy na widok tych fotek wklejonych przez Ciebie) chce mi się wymiotować, więc "nie, dziękuję" :-)

_________________
ćrąży we mnie zła krew


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: sob, 20 stycznia 2007 00:47:21 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
czw, 03 lutego 2005 20:54:20
Posty: 6272
O, a dlaczego? :-)

Tzn - jeśli chodzi o pokój 237 - to nic dziwnego, w sumie ;-)

_________________
A lot of people don't have much food on their table.
But they got a lot of forks 'n' knives.
And they gotta cut somethin'.


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: sob, 20 stycznia 2007 00:57:09 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
pn, 22 listopada 2004 13:05:36
Posty: 7312
Skąd: Warszawa/Stuttgart
też oglądałem i po raz kolejny wrażenie duże, ***** przynajmniej :wink: a ta geometryczność dywanu i skojarzenie z labiryntem też mi się rzuciło w oczy tym razem.

_________________
Klaszczę w dłonie ...
... by było mnie więcej ...


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: sob, 20 stycznia 2007 01:27:52 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 21:37:55
Posty: 20334
Taką mam reakcję fizjologiczną ;-)

Główny problem jest taki, że ten film nie opowiada żadnej interesującej historii. Gdyby to był zwykły horror czy nawet film w stylu Ptaków Hitchckocka, to OK: wywołanie strachu może jak najbrdziej w kinie być celem samym w sobie, albo działać jako katharsis, albo jako czysta rozrywka dla tych, co lubią.
Ale Lśnienie udaje horror z domieszką psychologii, a więc i ludzkiego dramatu. Który niestety sprowadzony tam jest do strachu przed bliżej nieokreślonym złym duchem tego miejsca, który to strach towarzyszy widzowi w każdej chwili, gdy obserwujemy zamkniętych na tym pustkowiu bohaterów, a w zakończeniu do strachu przed siekierą itd.
Niewątpliwa straszność tego filmu kompletnie niczemu nie służy. Na rozrywkę to zbyt ciężkie, a na katharsis czy głos jakiegoś ostrzeżenia czy narzędzie moralnego wstrząsu - zbyt puste. Przemiana bohatera jest kompletnie nie umotywowana. Zły duch miejsca nie wiadomo z czego się bierze a motyw "lśnienia", który mógłby sprawę uratować jest niedostatecznie wyjasniony, właściwie w ogóle zmarnowany. Nie ma w tym filmie dramatu człowieka, bo w ogóle nie ma tam niczego o człowieku, jest jedynie - i to jedynie w filmie działa - zwierzęca, irracjonalna siła destrukcji. Ale to ja wolałem "Wilka", gdzie Nicholson robił te same miny, a przynajmniej sprawa była jasna, że jak się zmieni w wilka, to kogoś zeżre i jest się czego bać ;-) (w dodatku przy całej średniości tamtego filmu był w nim dramat człowieka, bo bohater zdawał sobie sprawę, że to, co się z nim dzieje może zaowocować tragedią).
W Lśnieniu jest tylko udawanie, że o coś chodzi, a chodzi tylko o wilka. A nawet o całą ich sforę, bo zanim wilk się spersonalizuje w osobie Nicholsona z siekierą, to wydaje się, że czyha on w każdym pokoju hotelu, zwłaszcza w tym jednym.

Patrzę sobie powyżej na to zdjęcie chłopca w hallu, gdzie czasem jeździł też rowerkiem - i co? W trzewiach mi się wywraca, ale to ma być przejmujące? Jeździ sobie, mi się włosy na głowie jeżą, ale niestety niczego to nie wyraża.

Przepraszam za chaotyczność wywodu, po raz pierwszy pisałem coś w rodzaju dysapologii Lśnienia.
Ale niestety ten film zajmuje u mnie prominentne miejsce w zestawie pt. "żaden off: tego nie oglądam".

_________________
ćrąży we mnie zła krew


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: sob, 20 stycznia 2007 09:22:48 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
śr, 10 listopada 2004 11:17:46
Posty: 4772
Skąd: Biadacz
Crazy pisze:
Ale Lśnienie udaje horror z domieszką psychologii, a więc i ludzkiego dramatu. Który niestety sprowadzony tam jest do strachu przed bliżej nieokreślonym złym duchem tego miejsca, który to strach towarzyszy widzowi w każdej chwili, gdy obserwujemy zamkniętych na tym pustkowiu bohaterów, a w zakończeniu do strachu przed siekierą itd.

Crazy pisze:
Nie ma w tym filmie dramatu człowieka, bo w ogóle nie ma tam niczego o człowieku, jest jedynie - i to jedynie w filmie działa - zwierzęca, irracjonalna siła destrukcji.

Cytat:
Patrzę sobie powyżej na to zdjęcie chłopca w hallu, gdzie czasem jeździł też rowerkiem - i co? W trzewiach mi się wywraca, ale to ma być przejmujące? Jeździ sobie, mi się włosy na głowie jeżą, ale niestety niczego to nie wyraża.

no właśnie to jest istota tego filmu - czyste, irracjonalne, niczym nie zmącone ZŁO !!!
najstraszniejsze sceny to dla mnie jazda po korytarzach na rowerku - brrr.
Dlatego trudno powiedzieć, że mi się ten film podoba - on jest doskonały. Ale mi się go drugi raz nie chce oglądać - raz w środku nocy, będąc sam w domu go oglądałem... potem kilka razy sprawdzałem, czy drzwi na pewno są zamknięte.

pozdro...
KoT


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: sob, 20 stycznia 2007 09:30:15 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
pt, 24 grudnia 2004 14:34:22
Posty: 12944
Skąd: Poznań
"Od zawsze" miałem chętkę na "Lśnienie", ale jakoś nigdy się nie składało. Wczoraj obejrzałem więc po raz pierwszy.
Zdecydowane *****! Nie będę dublował wcześniejszych pochwał... film jest niesamowity!
Dodam jeszcze tylko, że muzyka w pełni dorównuje obrazowi. Chaotyczna(?) kakofonia dźwięków w pełni współgra z wizualnością...
Prawdę mówiąc sam już sam tytuł i to nawet po przetłumaczeniu - "LŚNIENIE" jest przerażający :!:

_________________
Za karę zostaniecie tutaj jeszcze dwie godziny i zreperujecie silnik do mojej Syreny!


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: sob, 20 stycznia 2007 10:05:28 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 14:36:56
Posty: 6824
Skąd: 52,2045 N, 20,9694 E
Gdybym wersję Kubricka oglądał jaką pierwszą ekranizację Kingowego Lśnienia, pewnie bym we frakcji Moniko-Kacpro-Marecko-Koto-Araskowej całym sercem. Tyle że oglądałem wcześniej miniserial (dwu? czteroodcinkowy?) Micka Garrisa Stephen King's The Shining. No i przez to porównanie mam trochę podobne odczucia, co Crazy. Ja rozumiem, że Kubrick to geniusz, artysta, autorytet czy co tam jeszcze i porównywanie jakiegoś miniserialu do do jego dzieła może wydawać się profanacją, ale na moje pocieszenie pozostaje fakt, że serial ten znacznie bardziej od filmu Kubricka woli niejaki Stephen King (stąd właśnie wydłużony tytuł).
Otóż King włożył w postać Torrance'a bardzo dużo siebie. W szczególności włożył swój problem alkoholowy. Włożył też pewnie swoje fobie przed niemocą twórczą. Z drugiej zaś strony napisał książkę, której nie przypadkiem nadał tytuł Lśnienie, bo ta cecha chłopca była istotnym elementem fabuły. Tymczasem w filmie Kubricka problem alkoholowy jest ledwo zauważalny, a niemoc twórcza i w ogóle całe szaleństwo Torrance'a bierze się nie wiadomo skąd. Natomiast "lśnienie" chłopca jest jakimś kwiatkiem do kożucha, kolejnym ozdobnikiem.
W filmie Kubricka duch miejsca wchodzi w Torrance'a w sposób iście horrorowaty - nie wiadomo skąd, jak i dlaczego. W serialu Garrisa duch miejsca wkrada się w alkoholizm, trudno uchwycić moment, w którym thriller przekształca się w horror, w którym halucynacje okazują się zjawami. Nie jest to takie spektakularne, jak scena z siekierą, ale w pewnym sensie jeszcze bardziej przerażające.
W serialu dzięki "lśnieniu" chłopiec dowiaduje się pewnych rzeczy mających znaczenie przy zakończeniu (zakończeniu z ożywającymi rzeźbami z żywopłotu i kotłem w piwnicy, a nie z bieganiem po labiryntach), u Kubricka poza falami krwi, symetrycznymi dziewczynkami i REDRUMem nic z tej właściwości nie wynika.

W każdym razie - serial Garrisa to ekranizacja powieści Kinga, a film Kubricka to... film Kubricka z Kinga biorący kilka oderwanych motywów. Tyle że wcale nie włączałbym filmu Kubricka na listę "Tego nie oglądam"...

A swoją drogą...

_________________
Poranek jest dziwnym zjawiskiem, nie rozumiem go


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: sob, 20 stycznia 2007 10:42:21 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
śr, 10 listopada 2004 11:17:46
Posty: 4772
Skąd: Biadacz
panek pisze:
na moje pocieszenie pozostaje fakt, że serial ten znacznie bardziej od filmu Kubricka woli niejaki Stephen King (stąd właśnie wydłużony tytuł)

hehe kiedyś miałem niezłego fiola na punkcie Kinga... Jeżeli chodzi o ekranizacje jego powieści, to tam gdzie on maczał palce tam było słabo, były dłużyzny i w ogóle... Kinga nie da sie przenieść na ekran, bo on straszy bardziej psychicznie - jego stwory mają klimat jak się je sobie wyobraża, jak się je ucieleśnia w filmie to robią się z tego groteskowe gumowe stwory...

pozdro...
KoT


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: sob, 20 stycznia 2007 10:45:53 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 14:36:56
Posty: 6824
Skąd: 52,2045 N, 20,9694 E
KoT pisze:
Kinga nie da sie przenieść na ekran, bo on straszy bardziej psychicznie - jego stwory mają klimat jak się je sobie wyobraża, jak się je ucieleśnia w filmie to robią się z tego groteskowe gumowe stwory.


Akurat w "Lśnieniu" nie ma niczego gumowego ;-) Z efektów specjalnych to w zasadzie były tylko żywopłotowe zwierzęta i one mi się podobały... (Bo kobieta z wanny była jak w każdym horrorze. :twisted: )

_________________
Poranek jest dziwnym zjawiskiem, nie rozumiem go


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: sob, 20 stycznia 2007 16:57:11 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 21:37:55
Posty: 20334
KoT pisze:
czyste, irracjonalne, niczym nie zmącone ZŁO !!!

czyste zło, oddzielone od przepełnionej nim duszy człowieka, który je popełnia to może być arcyciekawy temat, jeżeli wchodzimy w metafizykę i robimy film o demonach.
a tu nie ma ani demonów, ani człowieków, więc zostaje tylko samo zło, które jest nie wiadomo czym po co i dla kogo :P

a poza tym...
panek pisze:
niemoc twórcza i w ogóle całe szaleństwo Torrance'a bierze się nie wiadomo skąd. Natomiast "lśnienie" chłopca jest jakimś kwiatkiem do kożucha, kolejnym ozdobnikiem.

te dwa zarzuty wydają mi się bezsporne. akurat nie sprawiłyby one, że film jest do niczego, co najwyżej podważyły jego pozycję arcydzieła - ale proszę mi powiedzieć, że nie jest tak, jak napisał panek. bo jak nie jest, skoro jest ;-)

Swoją drogą nie czytałem oryginału, ale tam podobno to wszystko jest, czego nie nie znajduję w filmie...

_________________
ćrąży we mnie zła krew


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: sob, 20 stycznia 2007 17:55:47 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
czw, 03 lutego 2005 20:54:20
Posty: 6272
[do kasacji]

_________________
A lot of people don't have much food on their table.
But they got a lot of forks 'n' knives.
And they gotta cut somethin'.


Ostatnio zmieniony sob, 20 stycznia 2007 18:41:53 przez monika, łącznie zmieniany 1 raz

Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: sob, 20 stycznia 2007 18:40:33 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
czw, 03 lutego 2005 20:54:20
Posty: 6272
Serialu, o którym pisze Piotrek nie widziałam, ale oryginał Kinga czytałam i - jak zwykle - gdybym miała wybierać między książką a filmem, wybrałabym książkę (niewiele jest wyjątków... "Niebezpieczne związki" mogą być takowym).

Film Kubricka traktuję jako odrębne dzieło.

U Kinga psychologii jest więcej. Przemiany zachodzą stopniowo, a więc i przemiana bohatera jest bardziej umotywowana.
W filmie Kubricka pokazane są... nagłe ujęcia. Mocne momenty, w których widać, że jakaś zmiana JUŻ zaszła.* Jest to interesujące formalnie - taki... minimal ;-), który oczywiście nie musi się podobać. Do mnie taki rodzaj ascetyzmu w ukazaniu szaleństwa trafia (czy nie jest do pewnego stopnia podobnie we "Wstręcie" Polańskiego?).

* co zresztą bywa prawdziwe... Bo nawet jeśli zmiany zachodzą stopniowo, to nie zawsze stopniowo się je postrzega.

Crazy napisał:
Crazy pisze:
Nie ma w tym filmie dramatu człowieka, bo w ogóle nie ma tam niczego o człowieku, jest jedynie - i to jedynie w filmie działa - zwierzęca, irracjonalna siła destrukcji.

Nie do końca się zgadzam. Są - znów - MOMENTY, w których jednak widać dramat człowieka. A przynajmniej jeden - gdy Nicholson budzi się z krzykiem i płaczem z koszmarnego snu.
Choć to prawda, że jest ich mało...

PS. I jeszcze dwie sprawy, o których wspomniał Arasek.

arasek pisze:
Dodam jeszcze tylko, że muzyka w pełni dorównuje obrazowi. Chaotyczna(?) kakofonia dźwięków w pełni współgra z wizualnością...
Prawdę mówiąc sam już sam tytuł i to nawet po przetłumaczeniu - "LŚNIENIE" jest przerażający


Tak! Muzyka świetna... a tytuł... Szczerze mówiąc - bardziej nawet przeraża mnie brzmienie przetłumaczonego tytułu.

_________________
A lot of people don't have much food on their table.
But they got a lot of forks 'n' knives.
And they gotta cut somethin'.


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: ndz, 21 stycznia 2007 11:40:54 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 23:22:22
Posty: 26664
Skąd: rivendell
...wczoraj "Pat Garret i Billy Kid"......to chyba mój ulubiony film jest...

_________________
ooooorekoreeeoooo


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: ndz, 21 stycznia 2007 12:11:40 

Rejestracja:
śr, 04 października 2006 20:59:50
Posty: 942
zakladnika z tomem cruisem obejrzalem,dosc sredni.
nastepny w kolejce an american haunting(demon cos tam,po polsku ;))
w sumie juz go ogladalem w kinie,ale w domku mozna zrobic powtoreczke,tymbardziej ze dosc ciekawy jest :)


Na górę
 Wyświetl profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Ten temat jest zamknięty. Nie można w nim pisać ani edytować postów.  [ Posty: 5480 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1 ... 158, 159, 160, 161, 162, 163, 164 ... 366  Następna

Strefa czasowa UTC+1godz.



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Przejdź do:  
Technologię dostarcza phpBB® Forum Software © phpBB Group