Ultima Thule

Forum fanów Armii i 2TM2,3
Dzisiaj jest pt, 17 sierpnia 2018 22:51:07

Strefa czasowa UTC+1godz. [letni]




Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 197 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1 ... 10, 11, 12, 13, 14  Następna
Autor Wiadomość
PostWysłany: śr, 12 października 2016 13:16:43 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
pt, 12 listopada 2004 14:02:17
Posty: 4801
Skąd: Skąd:
Bogus pisze:
Manool i Anastazja w innym wątku sygnalizowały, o ile dobrze zrozumiałem, jakiś wstrząs, które film w nich wywołał. Ja nie wyszedłem może z kina wstrząśnięty, bo pod takim względem od początku film miał pod górkę, bo po pierwsze zmierzał do znanego końca, a po drugie sama rzeź - pokazana, powiedziałbym, mimo wszystko oszczędnie, "tyle ile trzeba było", w sposób bardzo rwany, raczej bez zatrzymywania się na makabrycznych szczegółach - już wcześniej zdążyła mną wstrząsnąć przy zetknięciu z relacjami pisanymi. Ale wyszedłem przybity. Tym, że od początku - od długiej sekwencji scen weselnych, wiadomo było, jak to się skończy. Że na obciętym na progu warkoczu się skończy. I tym, że nawet tych, którym udało się cudem przetrwać, te przeżycia albo zamieniły w bestie, niszczące resztę tego, co zostało, albo doprowadziły do szaleństwa. Film nie zostawił nadziei na cokolwiek.

Ale ja mogę się podpisać pod każdym Twoim słowem. Nie byłam wstrząśnięta tym, co zobaczyłam, w takim sensie, w jakim byłam wstrząśnięta, gdy po raz pierwszy czytałam np. o Rwandzie. Uważam, że WS oszczędził widzowi wiele. Byłam zmęczona (bardziej: psychicznie wyczerpana) oczekiwaniem przez cały film na to, co musi się wydarzyć, zwłaszcza że wcześniej dotarły do mnie tylko strzępy informacji o filmie, typu: bardzo brutalny. Absolutnie nie ma tego w filmie, dlatego uważam, że jest to obraz niesamowicie dojrzały, epicki, a jednak intensywny. Po prostu odkąd mam dzieci, bardziej wszystko przeżywam i mam świadomość, że ostatnie zdanie w Twoim wpisie jest koszmarnie prawdziwe.

_________________
Bez zbroi wychodzić się boję.


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: śr, 12 października 2016 16:42:45 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
ndz, 10 kwietnia 2011 18:14:16
Posty: 6001
"Idź i patrz "- to było pierwsze skojarzenie filmowe jakie odniosłam, ale nie przez sceny brutalnego mordowania ludzi, tylko poczucie grozy która tam narasta od początku, także za sprawą pojawiających się tam dzieci.


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: czw, 27 października 2016 19:42:04 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
sob, 22 czerwca 2013 12:27:05
Posty: 1394
Skąd: z lasu
Byłem kilka tygodni temu w kinie w Toruniu na filmie ,,Wołyń'' ( dokładnie byłem dzień po premierze). Film zrobił na mnie wrażenie i mocno wstrząsnął. To co widziałem w filmie pokrywało się z tym , co czytałem o zbrodniach UPA na kresach południowo -wschodnich. Sceny naprawdę były przerażające. Trudno opisać moje uczucie. Momentami aż chciało mi się płakać. Nie mniej uważam, że dobrze zrobiłem , że poszedłem na film. Warto pójść i samemu ocenić.

_________________
,,Tak dużo, tak mocno
Nie pytaj już
Nie pytaj
Tak dużo, tak mocno ''


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: ndz, 30 października 2016 22:48:46 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
śr, 14 listopada 2007 17:38:41
Posty: 7400
Skąd: Statek Burz
Byłam dziś na Wołyniu.
Próbuję zająć się czymś przyjemnym i beztroskim, ale wciąż nie mogę się otrząsnąć.
Przerażające jest to, ile bestialstwa drzemie w ludziach na pozór zwyczajnych.
Żyję sobie w bezpiecznym, cywilizowanym świecie, gdzie takie rzeczy niby są nie do pomyślenia, ale czy naprawdę? Co z tego świata zostanie, jeśli wybuchnie wojna?

_________________
Wiatr jest szary
a księżyc zielony


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: pn, 31 października 2016 02:04:36 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
czw, 11 listopada 2004 17:00:25
Posty: 20257
Ja na razie czytam wydany przez Zonę Zero (czyli chyba Frondę) zbiór "Wołyń. Bez komentarza", czyli wybór dokumentów z epoki i spisanych świadectw. Jak przeczytam, będę gotowy, żeby iść na film.

_________________
„Roszczeniowe juwenalia" - nowy Spirit of 84 w dużym skrócie


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: wt, 06 grudnia 2016 21:59:28 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
czw, 11 listopada 2004 17:00:25
Posty: 20257
Tydzień po obejrzeniu, straciwszy chwilowo nadzieję, że gazeta będzie zainteresowana tematem, piszę na blogu o swoich wrażeniach po "Wołyniu"

_________________
„Roszczeniowe juwenalia" - nowy Spirit of 84 w dużym skrócie


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: wt, 06 grudnia 2016 22:41:36 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
pt, 12 listopada 2004 14:02:17
Posty: 4801
Skąd: Skąd:
Ale ciekawe spojrzenie!

_________________
Bez zbroi wychodzić się boję.


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: śr, 28 grudnia 2016 02:14:52 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 22:37:55
Posty: 20662
Nie lubię pisać tak jednoznacznych ocen na krótko po obejrzeniu filmu. Ale nie mogę się tym razem powstrzymać.

Że dla mnie jest to jest najlepszy film roku, to w ogóle jest tak oczywiste, że.

Myślę, że chyba jest to najlepszy film XXI wieku, który widziałem.

Myślę, że chyba jest to najlepszy polski film od Ziemi obiecanej.

Jest to film doskonały.


ps.
Bałem się na niego iść ze względu na przewidywane okrucieństwo obrazu. Zupełnie niepotrzebnie. Oczywiście, że jest okrutny, absurdem byłoby twierdzić, że nie jest. Ale już ktoś tu wyżej pisał, że Smarzowski wiele oszczędził widzowi i chyba można się było obawiać, że przyłoży mocniej. Przede wszystkim jednak wszystko, co pokazał, miało swoje miejsce, uzasadnienie i kontekst. Nie ma tu żadnego walenia widza po głowie dla zasady i dla efektu. Jest to obraz w stu procentach spójny, celowy i wiarygodny, od rewelacyjnej sekwencji otwierającej, czyli wesela, aż po koszmar, którego niemym świadkiem pozostaje główna bohaterka.

_________________
ćrąży we mnie zła krew


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: pt, 30 grudnia 2016 23:14:28 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 22:37:55
Posty: 20662
Tak się zastanawiam, jak zinterpretować ciszę w tym temacie... oniemieliście wobec wielkości mojego odkrycia?... przeczekujecie, że wariat niech się wyszumi, to przestanie się ślinić... obawiacie się nie zgodzić z moderatorem?... :mrgreen:

_________________
ćrąży we mnie zła krew


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: sob, 31 grudnia 2016 11:14:39 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
pt, 12 listopada 2004 14:02:17
Posty: 4801
Skąd: Skąd:
Crazy, powiem Ci szczerze, że Twój odbiór filmu nie był dla mnie żadną niespodzianką, ale emocje, które okazałeś w poście, poprawiają mi humor za każdym razem, gdy je sobie przypominam. Jak to przeczytałam, miałam ochotę napisać: więcej takiego Crazy'ego!

_________________
Bez zbroi wychodzić się boję.


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: sob, 31 grudnia 2016 13:53:45 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 22:37:55
Posty: 20662
AAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAARGHGHGHGHAGHGHGGHG!!!!!!



:-)

_________________
ćrąży we mnie zła krew


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: sob, 14 lipca 2018 15:41:01 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
czw, 03 lutego 2005 21:54:20
Posty: 6320
"Wołyń" widziałam niedawno w tv. Dopiero teraz, choć już dawno - jako zachwycona "Różą" i mocno doceniająca "Drogówkę" - byłam ciekawa, co Smarzowski tym razem stworzył, jednak ówczesne okoliczności życiowe sprawiały, że był to ostatni typ filmu, jaki mogłam chcieć oglądać w kinie i gdziekolwiek. Nadrobiłam i doceniam, choć najpierw musiałam się mentalnie wydostać z tej brutalności, bo - choć piszecie:

Crazy pisze:
Bałem się na niego iść ze względu na przewidywane okrucieństwo obrazu. Zupełnie niepotrzebnie. Oczywiście, że jest okrutny, absurdem byłoby twierdzić, że nie jest. Ale już ktoś tu wyżej pisał, że Smarzowski wiele oszczędził widzowi i chyba można się było obawiać, że przyłoży mocniej


Bogus pisze:
a po drugie sama rzeź - pokazana, powiedziałbym, mimo wszystko oszczędnie, "tyle ile trzeba było", w sposób bardzo rwany, raczej bez zatrzymywania się na makabrycznych szczegółach - już wcześniej zdążyła mną wstrząsnąć przy zetknięciu z relacjami pisanymi.


tak, wiem, że oszczędził, że mógł bardziej, ale dla mnie i to było za dużo. Może za sprawą tego, co zauważa Bogus: ten sposób rwany, nie zatrzymujący się wprawdzie, by epatować jednym szczegółem, lecz przeskakujący do następnych piętnastu - może to wali po głowie jeszcze bardziej. Nie wiem dokładnie, ale na pewno nie mogłabym się podpisać pod tym stwierdzeniem:

manool pisze:
dotarły do mnie tylko strzępy informacji o filmie, typu: bardzo brutalny. Absolutnie nie ma tego w filmie (...)


I jeszcze Budynia wpis na blogu:

Tyle tylko, że sądzę, co jest raczej obserwacją, nie zarzutem, że to dzieło nie powstało, jak czasem się to nam tłumaczy, z pobudek patriotycznych. Smarzowski jest po prostu specjalistą od znajdowania i pokazywania strasznych i zwyczajnie przykrych wycinków rzeczywistości i taki też wycinek, tym razem znów w najnowszej historii, sobie znalazł. Nie wiem zresztą, czy ktoś inny temat udźwignąłby lepiej. Jednak mam pewien kłopot z tym, że jeśli ktoś popatrzy na „Wołyń” tak, jak Agnieszka Żurek spojrzała na „Miasto ‘44”, będzie miał do tego pełne prawo. Bo przecież Polacy w tym filmie od Ukraińców lepsi są tylko trochę. Nie ma tu praktycznie nikogo, z kim można by się utożsamić, bo z kim? Z główną, niestabilną emocjonalnie bohaterką?


Z tym, że Polacy tylko trochę lepsi - tak, może i prawda, choć w tym temacie wielkie boje internetowe dot. tego filmu czytałam, z zupełnie odmiennymi spojrzeniami. Niemniej: to w sumie ciekawe i w pewnym sensie celne. "Wołyń" pokazuje jak drastycznego pecha miałeś, jeśli urodziłeś się Polakiem w określonym miejscu i określonym czasie. Samo to nie czyni z tego filmu obrazu patriotycznego, podobnie jak samo bycie ofiarą przemocy nie czyni z ofiary świętego. Nie zgodzę się natomiast co do niestabilności emocjonalnej bohaterki. W którym momencie tak konkretnie? Ona jest pokazana specyficznie, nie mamy wglądu - może poza niektórymi momentami z początku filmu - do jej świata wewnętrznego (to Crazy chyba pisał o jej byciu milczącym świadkiem), ale jednak pewien rozwój widać.

Natomiast to, co mnie - gdy odpłynął efekt obuchowy pierwszy - zainteresowało może i najbardziej to przedstawienie zwykłych, usankcjonowanych elementów kultury - tradycyjnej, rdzennej, pierwotnej - zawierającej okrucieństwo, w szczególności względem kobiet: obcinanie warkocza na progu uważam za drastyczne dość, nie wspominając już o obrzędzie weselnego biczowania przez pana młodego zaprzęgnietej świeżej żonki, jak również, rzecz jasna, samego oddawania córki za morgi. W tym kontekście jakże mocna i wyzwalająca jest scena, w której główna bohaterka mówi wreszcie ojcu: "to mój dom i będę robić, co chcę". Ale też jak wiele musi się do tego momentu wydarzyć. Ona w ogóle jest kosmiczną postacią i bardzo dobrym elementem filmu. Ale wracając do głównej myśli: te wiejskie obrzędy ukazują okrucieństwo bestii-człowieka, ale też jakoś je ujarzmiają, trzymają w niepewnych ryzach. Wystarczy jednak kilka elementów zapalnych i wszystko przybiera formę najgorszą. To Zło codzienne, Zło ze zwykłego człowieka wychodzące przeraża tu bardziej niż to zinstytucjonalizowane, wojenne, w postaci maszerujących obcych mundurów. (Kolejny cytat z głównej bohaterki: "Gdzie ta tajna organizacja, co chce walczyć z Niemcami, a nie może ochronić ludzi przed hołotą z siekierami i widłami?") Nie tylko dlatego, że mundury przynajmniej są jawne, a nie zdradziecko ukryte pod powłoką sąsiada, lecz także dlatego, że w swym prymitywizmie, w kosie i siekierze, wyłazi wprost z codzienności, nie przybiera żadnych bardziej zorganizowanych cywilizacyjnie form. Odarte jest z tego i całkowicie atawistyczne. Nie ma żadnej "kultury zabijania" ani "cywilizacji śmierci" - jest tylko natura śmierci i natura zabijania, być może nawet od tych pierwszych straszniejsza.

_________________
A lot of people don't have much food on their table.
But they got a lot of forks 'n' knives.
And they gotta cut somethin'.


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: wt, 07 sierpnia 2018 17:16:19 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
czw, 11 listopada 2004 17:00:25
Posty: 20257
:mrgreen:
Obrazek

_________________
„Roszczeniowe juwenalia" - nowy Spirit of 84 w dużym skrócie


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: wt, 07 sierpnia 2018 17:31:25 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
pt, 13 stycznia 2012 17:29:27
Posty: 3334
Skąd: Hôtel Lambert / Rafał Gan Ganowicz Appreciation Society
Doskonałe! Tak by to wyglądało, 100%

_________________
Ceterum censeo Platformem delendam esse

Wszystkie prawdziwe ścieżki prowadzą przez Góry.

Zawsze mieć dojrzałe jagody do jedzenia i słoneczne miejsce pod sosną, żeby usiąść.


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: śr, 08 sierpnia 2018 10:52:20 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
pt, 28 stycznia 2005 15:46:47
Posty: 18854
Skąd: Autonomiczne Księstwo Służew Nad Dolinką
Dodajmy, że finałowa scena w sali gimnastycznej kręcona byłaby z drona, który wylatywałby przez okno i ostatnie sekundy filmu pokazywałyby szkołę z lotu ptaka. Jak film Smarzowskiego nie kończy się ujęciem z góry, to nie jest to film Smarzowskiego.


Na górę
 Wyświetl profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 197 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1 ... 10, 11, 12, 13, 14  Następna

Strefa czasowa UTC+1godz. [letni]



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Przejdź do:  
Technologię dostarcza phpBB® Forum Software © phpBB Group