Ultima Thule

Forum fanów Armii i 2TM2,3
Dzisiaj jest pn, 21 maja 2018 03:17:12

Strefa czasowa UTC+1godz. [letni]




Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 203 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1 ... 10, 11, 12, 13, 14  Następna
Autor Wiadomość
PostWysłany: sob, 09 grudnia 2017 23:22:49 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 22:37:55
Posty: 20487
Tak, jest to utwór z bardzo wczesnej (drugiej) sesji, sprzed prawie dwóch lat. Nie jest do końca tak, że go przeoczyliśmy - problem był inny i poniekąd słychać go i w tej wersji, choć jest przycięta. Otóż choć bardzo podobał mi się motyw przewodni i nawet wykonanie (dobra, wiadomo, że się co i raz gubimy, ale jest to tutaj dość delikatne i jakoś łatwo przechodzę nad tym do porządku dziennego), to nijak nie chciał z tego wyjść "utwór", ponieważ całość liczyła sobie z górą 20 minut... właściwie ogrywania w kółko tego samego, choć niby wciąż coś tam się zmieniało. Udało mi się teraz zdecydować na wycięcie całej pierwszej części, która - powiedzmy - była rozgrzewaniem instrumentów i gubiliśmy się częściej, niż potem ;-) Jest to więc zawartość, która mnie osobiście satysfakcjonuje (jak rzadko, gdyż w tym zespole pełnię rolę etatowego malkontenta), ale pozbawiona jest formy. I tutaj nadal tej formy nie ma. Ale właśnie dla takich momentów chciałem i chcę poświęcić długie godziny nad starymi taśmami, aby następnie powycinać nawet te bezforemne fragmenty i nie żeby robić z nich płytę - płyta już z tamtych czasów jest zrobiona - ale wyjąć je z tych wielogodzin grzania bigosu, nagrać je sobie razem i wiedzieć, że som :-)

_________________
ćrąży we mnie zła krew


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: ndz, 10 grudnia 2017 19:07:33 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
śr, 14 listopada 2007 17:38:41
Posty: 7283
Skąd: Statek Burz
Ja ten bigos podgrzany przy tym kawałku zjadłabym. :wink:
Na pewno gotował się w takim garnku, o którym Budzy nie raz opowiada na koncertach!

_________________
Wiatr jest szary
a księżyc zielony


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: ndz, 07 stycznia 2018 01:25:58 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
pt, 13 stycznia 2012 17:29:27
Posty: 3194
Skąd: Hôtel Lambert / Rafał Gan Ganowicz Appreciation Society
Staro-nowy numer z lutego 2016, niby outtake z sesji, ale broni się całkiem całkiem...

Very Late Night in White Satin:

phpBB [video]

_________________
Ceterum censeo Platformem delendam esse

Wszystkie prawdziwe ścieżki prowadzą przez Góry.

Zawsze mieć dojrzałe jagody do jedzenia i słoneczne miejsce pod sosną, żeby usiąść.


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: ndz, 07 stycznia 2018 17:29:59 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 02 sierpnia 2011 13:48:04
Posty: 1589
Skąd: Warszawa
Klimatyczne. Po dobrym (10,6 % alk.) browarze, bardzo dobrze się słucha 8-).

_________________
Mam w sobie dzikość żółtej pantery...


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: pn, 08 stycznia 2018 23:51:17 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
pt, 13 stycznia 2012 17:29:27
Posty: 3194
Skąd: Hôtel Lambert / Rafał Gan Ganowicz Appreciation Society
Out OF Focus pisze:
Klimatyczne. Po dobrym (10,6 % alk.) browarze, bardzo dobrze się słucha


:D

To otwórz drugi:

phpBB [video]

_________________
Ceterum censeo Platformem delendam esse

Wszystkie prawdziwe ścieżki prowadzą przez Góry.

Zawsze mieć dojrzałe jagody do jedzenia i słoneczne miejsce pod sosną, żeby usiąść.


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: wt, 09 stycznia 2018 10:24:18 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 02 sierpnia 2011 13:48:04
Posty: 1589
Skąd: Warszawa
:brawa: :)

_________________
Mam w sobie dzikość żółtej pantery...


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: wt, 09 stycznia 2018 22:49:19 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 22:37:55
Posty: 20487
Jakby to powiedzieć... bardzo polecam te "Marcowe dziwy"! Ale polecam też podejść do nich z dużą cierpliwością. Jest to forma całkiem bezkształtna, jak te fale, co rozbryzgują w naprędce dodanym obrazie (skądinąd całkiem dobrze oddaje dźwięki), a na początku w oczywisty sposób instrumenty nie współgrają ani ze sobą nawzajem, ani same w sobie ;-) Myślę o tym, żeby wykombinować jakiś skróoony take, ale nie wiem, jak się za to zabrać, a przede wszystkim nie do końca wiem, czy chcę. Na początku jest tam zaiste dysharmonia i dysrytm :lol: , ale im dłużej w las, czyli wgłąb tych ośmiu minut, tym z większą sympatią słucham. Jest w tym jakieś szukanie, najpierw całkiem nieporadne, a potem coraz bardziej poradne!

Zwykle jestem pełen rezerwy wobec naszych nagrań, ale to cholerstwo mi się naprawdę podoba!

_________________
ćrąży we mnie zła krew


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: śr, 10 stycznia 2018 08:42:35 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
pt, 13 stycznia 2012 17:29:27
Posty: 3194
Skąd: Hôtel Lambert / Rafał Gan Ganowicz Appreciation Society
Crazy pisze:
jakiś skróoony take,


No właśnie: może fani/słuchacze zasugerują jakiś 'edit' utworu? Może rozpisać konkurs dla Fanów? (Bogus: pomysł polegający na skróceniu utworu do czasu 0:00 nie spotka się z akceptacją Jury).

Też uważam, że można trochę te Marcowe Dziwy przyciąć z przodu, ale co tego słucham, to coraz bardziej doceniam to jak się całość rozkręca.

_________________
Ceterum censeo Platformem delendam esse

Wszystkie prawdziwe ścieżki prowadzą przez Góry.

Zawsze mieć dojrzałe jagody do jedzenia i słoneczne miejsce pod sosną, żeby usiąść.


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: pt, 12 stycznia 2018 10:28:46 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 19:29:55
Posty: 3626
Skąd: Warszawa
Nikt nie pisze, ale tak to jest, jak się a priori wyklucza najlepsze rozwiązanie. To może zamiast skracać - wyciszyć?

_________________
My shadow is always with me. Sometimes ahead... sometimes behind. Sometimes to the left... sometimes to the right. Except on cloudy days... or at night.


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: sob, 13 stycznia 2018 00:06:57 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
śr, 14 listopada 2007 17:38:41
Posty: 7283
Skąd: Statek Burz
Polubiłam te Marcowe Dziwy. Z jednej strony może i są za długie, i niby, jeśli już miałabym coś w nich zmieniać, to powycinałabym po kawałku z różnych części utworu. Bo dla mnie on dzieli się na następujące po sobie części, dające się wyodrębnić, z których każda teoretycznie mogłaby być krótsza.
Ale.. raz, że wciąga mnie ich psychodelia, dwa, że co rusz to wskakuje tu jakiś nowy element, którego wywalić byłoby szkoda i który jest łącznikiem, zapowiedzią tego, co będzie dalej. Początek też uważam za potrzebny i ani wywalania go ani wyciszania nie uwazam za dobry pomysł.

A trzy... na samą myśl o technicznej stronie przedsięwzięcia aż cierpnie mi skóra i w niczym nie pomaga mi świadomość, że nie ja bym to robiła, tylko członkowie zespołu. :wink: Wskazanie z chirurgiczną precyzją fragmentów do wycięcia to coś, co mnie przerasta. I z doświadczenia wiem, jakie to cholernie trudne, wydaje się, że nic prostszego, tylko ciachnąć jakiś tam kawałek ścieżki... a potem to, co zostało, za cholerę nie chce się do siebie kleić, cięcie wali po uszach nawet taką głuchotę, jak ja i człowiek traci długie godziny, żeby doprowadzić to do ładu, a efekt końcowy i tak wciąż nie zadowala... Ale możliwe, że ludzie zdolniejsi ode mnie, o sprawniejszych uszach, łatwiej sobie z tym radzą. :)

_________________
Wiatr jest szary
a księżyc zielony


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: sob, 13 stycznia 2018 08:46:02 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
pt, 13 stycznia 2012 17:29:27
Posty: 3194
Skąd: Hôtel Lambert / Rafał Gan Ganowicz Appreciation Society
Bogus pisze:
To może zamiast skracać - wyciszyć?


:lol:

Fengari pisze:
Polubiłam te Marcowe Dziwy. Z jednej strony może i są za długie, i niby, jeśli już miałabym coś w nich zmieniać, to powycinałabym po kawałku z różnych części utworu. Bo dla mnie on dzieli się na następujące po sobie części, dające się wyodrębnić, z których każda teoretycznie mogłaby być krótsza.
Ale.. raz, że wciąga mnie ich psychodelia, dwa, że co rusz to wskakuje tu jakiś nowy element, którego wywalić byłoby szkoda i który jest łącznikiem, zapowiedzią tego, co będzie dalej. Początek też uważam za potrzebny i ani wywalania go ani wyciszania nie uwazam za dobry pomysł.


Dzięki wielkie!! Jak sobie tego słucham, to początek zawsze wydaje mi się bardzo chaotyczny i aż chciałoby się coś przyciąć, ale potem rzeczywiście następuje zmiana (dobra ;) ) i zarazem czuć, że ten bezłądny wstęp jednak jest potrzebny i że do czegoś prowadzi.

_________________
Ceterum censeo Platformem delendam esse

Wszystkie prawdziwe ścieżki prowadzą przez Góry.

Zawsze mieć dojrzałe jagody do jedzenia i słoneczne miejsce pod sosną, żeby usiąść.


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: pt, 19 stycznia 2018 19:47:20 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 22:37:55
Posty: 20487
W marcu 2016 roku miała miejsca trzecia sesja nowego D.N.A. Poprzednie dwie dawały duże nadzieje, po latach spotkaliśmy się przy instrumentach i wspólne granie zaczęło nam sprawiać wielką frajdę, wyszło parę numerów, które od razu robiły dobre wrażenie i można się było nimi podzielić - no i przyszła ta trzecia sesja, i była INNA.

(Ja na przykład bezpośrednio po niej rzygałem i miałem kolor zielony :) Co prawda nie było to efektem rokendrolowego stylu życia, bo podobne rzeczy przytrafiły się niebawem całej mojej rodzinie, której jako żywo z nami nie było. Faktem pozostaje, że z tamtej sesji kompletnie nic nie pamiętałem, oprócz tego, że, siedząc za klawiszami, próbowałem przez jakiś czas opracować Come As You Are w rytmie 3/4 i fajnie szło, tylko ciągle coś myliłem*. Nadciągający wirus zderzył się z moją trwającą od kilku miesięcy chorobą, astmatycznymi napadami kaszlu itp., i czułem się podczas całego wieczora źle, a następnego ranka wręcz bardzo źle.)

Owszem koledzy coś tam nazajutrz rano odsłuchiwali i twierdzili, że dużo interesujących rzeczy, ale popadły one szybko w zapomnienie i na etapie sklejania płyty XL Chromosome, na którą złożyły się nagrania z czterech sesji styczeń-luty-marzec-kwiecień, byliśmy na etapie, że była to sesja najmniej udana. Na płytę weszła upiorna kołysanka na motywach Rosemary's Baby oraz fletowy Sunset Piece, ale niczego więcej nawet nie braliśmy pod uwagę. Notatki z epoki, tak bogate w szczegóły w przypadku pozostałych sesji, również taktownie milczały.

Ale teraz zespół ma przymusową roczną przerwę i z Sierżantem zajmujemy się odsłuchami staroci i wyszukiwaniem co lepszych odrzutów. Znaleźliśmy te "Medytacje" (z lutego 2016), o których pamiętałem i cieszę się z ich odzyskania, znaleźliśmy tę dziwaczną późnonocną wersję Nights in White Satin (też z lutego), której z kolei absolutnie nikt nie pamiętał, i wiele innych rzeczy, których jak dotąd nie udostępnialiśmy. Aż nagle odsłuch tamtej sesji marcowej przyniósł jakąś nową dziwną jakość. Oto okazało się, że pierwsza nagrana godzina (z której serio NIC nie pamiętam), to niemal permanentne granie, prawie bez gadania, prawie bez przerw, miejscami bardzo awangardowe (te Dziwy marcowe...) - i trzyma się to kupy! Nie dziwi mnie absolutnie, że na etapie szukania [u]utworów[/b] nie znaleźliśmy ich (no, prawie). To się tak ciąąągnie i buduje, i szuka, i gubi, i narasta, nie wiadomo, jak do tego podejść.

Ale wymyśliliśmy! Robimy z tego całość! Będzie się być może nazywała "Kompletne dziwy marcowe" i będzie zapisem tej pierwszej godziny sesji, z której wyjdzie ok. 48 minut muzyki (czyli prawie bez wycinek), podzielonej raczej jak części suity, niż jak osobne utwory. Na razie walczymy jeszcze z materiałem, ale roboczo wygląda to tak:

1. Marcowy prolog

2. Marcowa suita 1
3. Marcowa suita 2
4. Marcowa suita 3

5. Dziwy marcowe 1 (mniej więcej to, co zostało powyżej zlinkowane, ale nieco - a jakże! - rozbudowane :D)
6. Dziwy marcowe 2
7. Dziwy marcowe 3

8. Marcowa astma

9. Czwarta stacja

Muszę powiedzieć, że jestem podjarany tymi odkryciami. No, nie jest to łatwe w odbiorze, nie ukrywajmy ;-) nawet niektórzy wierni fani (których niniejszym serdecznie pozdrawiam i dziękuję za super wpisy w tym wątku!) mogą mieć ciężki orzech do zgryzienia, niczym fani Armii przy Triodante (he he ale żarcik).
Jest ciężkie, jest zapisem raczej poszukiwań, niż znalezisk, zgrzyta. Ale, kurde! Cieszę się, że brałem udział w czymś takim!


---
* odsłuchy teraz wskazują, że nie udało się zarejestrować ani kawałka tego 3/4, który by miał chociaż jedną rękę i noge, ale faktycznie pomysł na wersję był udany - może warto do niego wrócić?

_________________
ćrąży we mnie zła krew


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: pt, 19 stycznia 2018 22:44:16 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
pt, 13 stycznia 2012 17:29:27
Posty: 3194
Skąd: Hôtel Lambert / Rafał Gan Ganowicz Appreciation Society
Crazy pisze:
Muszę powiedzieć, że jestem podjarany tymi odkryciami. No, nie jest to łatwe w odbiorze, nie ukrywajmy nawet niektórzy wierni fani (których niniejszym serdecznie pozdrawiam i dziękuję za super wpisy w tym wątku!) mogą mieć ciężki orzech do zgryzienia, niczym fani Armii przy Triodante (he he ale żarcik).
Jest ciężkie, jest zapisem raczej poszukiwań, niż znalezisk, zgrzyta. Ale, kurde! Cieszę się, że brałem udział w czymś takim!


Potwierdzam powyższe, a do tego powiem, że efekt jest naprawdę powalający. Nie mogę się doczekać upublicznienia (choć troszkę się obawiam, że wgląd w statystyki youtube'a, w tym zwłaszcza w kategorię "utrzymania uwagi odbiorcy" może być bolesny ;) ). Jeśli/gdy się to na YT pojawi, to bardzo zachęcam grono fanów i sympatyków do poświęcenia tych 50 minut i zmierzenie się z wyzwaniem, którego przetrwanie może stanowić jeden z przełomowych/węzłowych punktów życia!

_________________
Ceterum censeo Platformem delendam esse

Wszystkie prawdziwe ścieżki prowadzą przez Góry.

Zawsze mieć dojrzałe jagody do jedzenia i słoneczne miejsce pod sosną, żeby usiąść.


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: sob, 27 stycznia 2018 22:07:24 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
śr, 14 listopada 2007 17:38:41
Posty: 7283
Skąd: Statek Burz
Znalazłam właśnie to w internecie, więc niniejszym dedykuję Zespołowi :)

Obrazek

_________________
Wiatr jest szary
a księżyc zielony


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: czw, 22 lutego 2018 15:29:17 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 22:37:55
Posty: 20487
Crazy pisze:
nawet niektórzy wierni fani (których niniejszym serdecznie pozdrawiam i dziękuję za super wpisy w tym wątku!) mogą mieć ciężki orzech do zgryzienia

Myślę, że zdecydowanie!

Jednak -- jak napisałem również, jest to zapis pewnych poszukiwań. Nie należy tu szukać "utworu". Trza ruszyć z zespołem na długą wycieczkę, na której zespół się nieraz przewrócił, a słuchacza nieraz rozbolą uszy. Lecz ufajmy, że wspólnie zadowoleni wrócą do akademików :D

Oto i Kompletne dziwy marcowe, które uprzednio opisywałem.

Daję osobnego linka, ponieważ trwa to 48 minut, nieco dłużej, niż średni czas przeglądania jednej strony wątku, więc chyba i tak lepiej otworzyć w osobnym oknie.

Niedługo mają pojawić się szczegółowe "line-upy", kto na czym gra w kolejnych częściach tego dziwu.
Było nas trzech. Żadnych nakładek, dogrywek.
Mówimy, jak jest.



ps. czaszka niczego nie oznacza, po prostu zespół cierpi na braki czasu i inwencji w kwestii teledysków ;-)

_________________
ćrąży we mnie zła krew


Na górę
 Wyświetl profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 203 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1 ... 10, 11, 12, 13, 14  Następna

Strefa czasowa UTC+1godz. [letni]



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Przejdź do:  
cron
Technologię dostarcza phpBB® Forum Software © phpBB Group