Ultima Thule

Forum fanów Armii i 2TM2,3
Dzisiaj jest śr, 12 grudnia 2018 15:26:50

Strefa czasowa UTC+1godz.




Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 530 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1 ... 30, 31, 32, 33, 34, 35, 36  Następna
Autor Wiadomość
PostWysłany: pt, 04 maja 2018 18:19:22 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
śr, 10 listopada 2004 14:59:39
Posty: 25020
Heh, wygląda na to, że ten środowy podjazd, to był mój rekord życiowy - sobie uświadomiłem. Wyszło mimochodem :) .


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: pt, 04 maja 2018 20:17:36 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 21:37:55
Posty: 21075
Ja się nawet do takiego rekordu nie zbliżyłem!
Ja tylko dzisiaj byłem w sklepie a wczoraj po wodę oligoceńską :oops:

_________________
ćrąży we mnie zła krew


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: pn, 07 maja 2018 14:11:37 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
pn, 20 października 2008 16:48:09
Posty: 6321
antiwitek pisze:
mój rekord życiowy - sobie uświadomiłem. Wyszło mimochodem :)

Jestem zawiedziony. Gdzie Witt, który podprowadza, a nawet jak się zamyśli lub zagada sprowadza rower z górki?
Jakby co to przejąłem Twój styl pokonywania męczących wzniesień i jestem za to wdzięczny :mrgreen:

w czasie przeglądania wątku taki świetny wpis
Joon pisze:
Czy jestem hardkorem? chyba nie, choć ten rower dziś niespodziewany był. Jak się okazało, że autobus raz przyjeżdża a raz nie i dziś wypadło to nie, to pomyślałam o rowerze - słońce było i dość ciepło, ale wracać miałam wieczorem, więc nie byłam zachwycona. Potem przypomniał mi się Witek i to pomogło . A potem tata, który kiedyś jeździł dużo dalej do pracy i czasem w nocy to już w ogóle przestałam przeklinać w myślach. A jak wracałam, to wyobraziłam sobie, że jestem Justyną Kowalczyk na treningu, ale zaraz sobie pomyślałam, że w takim razie powinnam sobie ten rower zarzucić na plecy i puścić się biegiem.
:D

_________________
J 14,6


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: pn, 07 maja 2018 15:46:16 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
śr, 10 listopada 2004 14:59:39
Posty: 25020
Za mało jeżdżę na wyprawy z Remikiem i odżywają męskie ambicje :wink: . Bo wcześniej myślałem, że nie nie, popodprowadzam, ale jak już byłem w trasie, to stwierdziłem, że spróbuję wyjechać. Czasem mnie kręcą takie wyzwania. Bawiła mnie też myśl, że to żaden wyczyn - po prostu wracam z pracy inną trasą :) .


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: pn, 07 maja 2018 20:49:12 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
pt, 12 listopada 2004 13:02:17
Posty: 4937
Skąd: Skąd:
Przez zgadywanki trafiłam na to
Powsinoga pisze:
manool pisze:
nasz syn rozpoczął swój pierwszy sezon rowerowy

czad na maxa
w bujanym fotelu będę czytał rele he he

A on już na dwóch kółkach...

_________________
Bez zbroi wychodzić się boję.


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: czw, 21 czerwca 2018 12:50:00 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
pn, 20 października 2008 16:48:09
Posty: 6321
prawdę powiedziawszy jestem kibicem :shock:
Obrazek
Marzena - dziewczyna z mojej wsi bierze udział w
https://transambikerace.com/
tutaj można śledzić on-line
https://trackleaders.com/transam18i.php ... Szyma__ska

podziwiam :bukiet:

_________________
J 14,6


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: czw, 21 czerwca 2018 16:07:54 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
pt, 13 stycznia 2012 16:29:27
Posty: 3656
Skąd: Hôtel Lambert / Rafał Gan Ganowicz Appreciation Society
Powsinoga pisze:
Marzena - dziewczyna z mojej wsi bierze udział w
https://transambikerace.com/
tutaj można śledzić on-line
https://trackleaders.com/transam18i.php ... Szyma__ska


Wow!!! A więc to ten rajd! Pomagałem przetrwać noc uczestnikowi (Francuzowi) w Grand Teton N.P. w nocy z 15/16 czerwca - dało się z nim dogadać tylko na tyle, by dowiedzieć się, że jest na jakimś transkontynentalnym rajdzie bez wspomagania. Zgnoiło go w nocy w strasznej zlewie, a na około tłumy grizzly.

Ale czad!!


PS. Żeby nie było wątpliwości: udzielona pomoc w żaden sposób nie łamała (świetnych!) reguł wyścigu.

_________________
Ceterum censeo Platformem delendam esse

Wszystkie prawdziwe ścieżki prowadzą przez Góry.

Zawsze mieć dojrzałe jagody do jedzenia i słoneczne miejsce pod sosną, żeby usiąść.


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: pt, 22 czerwca 2018 16:19:07 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
pn, 20 października 2008 16:48:09
Posty: 6321
Tyler Durden pisze:
Pomagałem przetrwać noc uczestnikowi

Jak spotkasz Marzenę to pozdrów :wink:

_________________
J 14,6


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: pt, 22 czerwca 2018 17:00:04 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
pt, 13 stycznia 2012 16:29:27
Posty: 3656
Skąd: Hôtel Lambert / Rafał Gan Ganowicz Appreciation Society
Bardzo bym chciał, ale chyba się już minęliśmy :(

_________________
Ceterum censeo Platformem delendam esse

Wszystkie prawdziwe ścieżki prowadzą przez Góry.

Zawsze mieć dojrzałe jagody do jedzenia i słoneczne miejsce pod sosną, żeby usiąść.


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: pt, 22 czerwca 2018 19:33:50 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
pn, 20 października 2008 16:48:09
Posty: 6321
zażartowałem, choć cholerka wie gdzie Cię nosi :mrgreen:
no i dziewczyna robi też ponad 200 km dziennie co dla mnie jest wezwaniem nawet samochodowym :oops:

jak by ktoś chciał poczytać to najobszerniej
https://www.podrozerowerowe.info/index. ... =20076.555

_________________
J 14,6


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: czw, 05 lipca 2018 14:57:21 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
pn, 20 października 2008 16:48:09
Posty: 6321
minęły dwa tygodnie i wygląda na to, że Marzena szczęśliwe zmierza do mety
amerykański Wezuwiusz, ostatnia przeszkoda padł :D

rela www.facebook.com/Wierzeniczenia

_________________
J 14,6


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: śr, 18 lipca 2018 13:27:51 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
sob, 17 lutego 2007 09:03:24
Posty: 16912
..zapiszę sobie..niedziela ok. 25 km, poniedziałek 31 km, środa ok. 23 km.
Dziś wiedziałem że będzie padać, ale wybrałem się bo przecież trzeba pojechać do piekarni bo chleba nie ma! :wink:
Kupiłem chleb i jeden kołocek i pojechałem trochę w teren. Po wyjściu z piekarni ubrałem kurtkę po zaczęło padać.
Pojechałem na Pszczelnik, następnie tyłami w kierunku Hugo. Zalało wiadukt na Hugo, ale dało się przejechać..Na Hugo biją długo :wink: Przejechałem przez dzielnice obok Nitki i nieczynnej huty szkła, następnie w stronę Katowic tyłami w kierunku Interkomisu. Po drodze mijam ten zakład pod którym ostatnio protestowali ludzie. To zakład segregacji odpadów i "zakład cud" , co to co jakiś czas następuje samozapłon i rozwiązuje problem segregacji odpadów..z tworzywa sztucznego dla jasności.
Cisnę pod górę, za jakiś czas zatrzymuję się bo nie pada, cały czas mam założoną kurtkę i jest mi gorąco.Wypijam łyk wody..jechać w prawo czy w lewo. W lewo na ulicę Chemiczną obok "Rancza"..nie tam jest fatalna droga..no to w prawo ..Wyjadę na katowickim Wełnowcu, gdzieś przeskoczę żeby wyjechać na Dębie, a tam wjadę w Park Śląski..Tak też czynię..Jadę w stronę stadionu Gieksy..Oooo..na bocznym boisku trenują piłkarze..Przejeżdzam tuż obok trenujących bramkarzy..Jak się nie mylę to znany bramkarz Pawełek! Ale gdzie są kibice?? Przecież to trening pierwszej drużyny sławnego klubu!..Ja..weż synek ustoń , przeca to niy jest Real Madryt ani inkszy Juventus.. :) No ja..mosz recht..Jada dalij..
Wjeżdżam do parku jadę główną aleją, mijam bramę ZOO i lokal Rebel Garden. W tym lokalu odbywają się latem niewielkie koncerty fajnych zespołów.Lokal jest połączony prawie z bramą ogrodu zoologicznego. Co na to zwierzęta?
Z głównego traktu skręcam w stronę Stadionu Śląskiego. Jest fajnie . Kocioł Czarownic wygląda imponująco, ale jest jakby trochę za bardzo sterylnie..Nie czuję potu piłkarzy, ani zapachu spalin maszyn żużlowych..Pracownicy stadionu zdejmują z płotu informacje o memoriale Kamili Skolimowskiej. Są one od wczoraj nieaktualne.
Dlaczego? Ano dlatego że informacja o biletach jest nieaktualna, ponieważ wstęp na zawody jest bezpłatny! Kto będzie miał czas 22 sierpnia niech przybywa. Warto!
Stadion okrążyłem, znów ubrałem kurtkę bo zaczęło padać. Padać znaczy lać :) Cisnę na Bytków. Jest taki podjazd ok. 1,5 km, ale to dosyć fajna droga , no to jadę . Leje. Po drodze mijam kobietę z kijami. Ona z górki ja pod górkę. Wymieniamy się uśmiechami..No jestem już na ceglanej alejce parkowej, do wieży telewizyjnej (która już nie jest wieżą telewizyjną) mam paręset metrów. Deszcz przestaje padać. Kurtki nie zdejmuję bo jestem z nią jak jedno..tzn. jesteśmy do siebie przyklejeni. Jadę jeszcze do ogródka, bo przecież trzeba doglądnąć płodów rolnych :) i zebrać..Zbieram..dwie cukinie średniej wielkości, kilkanaście ogórków, parę kalarep (mikrych, ale to na zupę razem z liśćmi), botwinkę i kilogram śliwek. Pakuję to do wora i jadę schować rower do garażu. W jednej ręce trzymam kierownicę, a w drugiej jakieś 5 kilo tego co żem nazbierał..Jazda nie jest stabilna, a wręcz worek dynda w lewej ręce i próbuje co chwilę mnie wyprzedzić..Ale spoko, to tylko paręset metrów.
I tym oto sposobem dotarłem do domu mokry, niezbyt zmęczone ale za to szczęśliwy (na miarę swojego szczęścia :wink: )
P.S. Jedne z ogródków działkowych które mijałem nazywały się "Szczęsć Boże".

_________________
..Ty się tym zajmij..


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: sob, 21 lipca 2018 22:13:26 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
pn, 20 października 2008 16:48:09
Posty: 6321
wuka bardzo lubię ten twój tour de ślunsk
co za emocje :D

_________________
J 14,6


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: sob, 21 lipca 2018 23:16:31 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
pt, 13 stycznia 2012 16:29:27
Posty: 3656
Skąd: Hôtel Lambert / Rafał Gan Ganowicz Appreciation Society
Wspaniały opis, Wuka! Naprawdę muszę kiedyś wpaść z wizytą - dość często jestem w (w miarę) okolicy.

_________________
Ceterum censeo Platformem delendam esse

Wszystkie prawdziwe ścieżki prowadzą przez Góry.

Zawsze mieć dojrzałe jagody do jedzenia i słoneczne miejsce pod sosną, żeby usiąść.


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: pn, 23 lipca 2018 09:24:53 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
pt, 28 stycznia 2005 14:46:47
Posty: 18984
Skąd: Autonomiczne Księstwo Służew Nad Dolinką
Czy to dobre miejsce, żeby się pochwalić, że po 24 latach zażynania mojej Birii kupiłem wreszcie nowy rower?


Na górę
 Wyświetl profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 530 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1 ... 30, 31, 32, 33, 34, 35, 36  Następna

Strefa czasowa UTC+1godz.



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Przejdź do:  
Technologię dostarcza phpBB® Forum Software © phpBB Group