Ultima Thule

Forum fanów Armii i 2TM2,3
Dzisiaj jest sob, 23 lutego 2019 11:35:39

Strefa czasowa UTC+1godz.




Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 218 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1 ... 11, 12, 13, 14, 15
Autor Wiadomość
PostWysłany: sob, 12 stycznia 2019 18:14:45 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
ndz, 10 kwietnia 2011 17:14:16
Posty: 6253
Skąd: z Tralfamadorii
Wróciliśmy z Bohemian Rhapsody.
Wyszłam z kina bardziej przygnębiona niż poruszona. Film ma wiele świetnych scen, noga często chodziła pod krzesłem, ale co do głównego bohatera uczucia mam ambiwalentne. Uważam Frediego za silną postać, z tej siły płynie jego charyzma, co w połączeniu z geniuszem muzycznym dawało taki ogień podpalający tłumy. A tu zobaczyłam życiowego popaprańca i bezczelnego oportunistę, takiego raczej, sory, Michała Szpaka, co to musi bo się udusi.
Wiele się w tym filmie udało. Aktorzy grający pozostałych muzyków z Queen - świetni, wszyscy. Brian May! :-) Mercury trochę żałosny w ich cieniu. Do tego niepotrzebne dłużyzny. Jednak nie żałuję, że złapałam ten seans na ostatnią chwilę. Jak powiedziano - gramy dla tych odizolowanych, co stoją na samym końcu, bo są tacy jak my. Czyli w zasadzie - film dla mas.
***1/2


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: ndz, 13 stycznia 2019 20:56:35 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
śr, 14 listopada 2007 16:38:41
Posty: 8048
Skąd: Piła wojenna
Żałuję, że nie wpisałam się tu zaraz po obejrzeniu filmu. Teraz czarna dziura w mojej głowie pożarła większość wrażeń, spostrzeżeń i uwag.
Ogólnie oglądało mi się to fajnie, bawiłam się dobrze. Głównie za sprawą oczywistości typu muzyka, humor, historia o jakiej marzyłaby każda kapela itp.
Ale... no właśnie, gdzie siła i charyzma Freddiego? Zdecydowanie mi jej brakowało. Filmowy Freddie to dla mnie nie mężczyzna, a wieczny dzieciak i taki trochę ciapciak. W dodatku zabrakło mi w tej postaci krwi i kości - już teraz nie pamiętam, na czym to wrażenie konkretnie się opierało, ale z grubsza na jakimś wygładzeniu charakteru, jakby ktoś w Photoshopie go blurem potraktował.
Poza tym kiedy oglądałam film, nie miałam zbyt wielkiego pojęcia o biografii Freddiego. Potem przeczytałam tą recenzję zlinkowaną przez Monikę i zdziebko się wkurzyłam. Wygląda na to, że poziom przekłamań w filmie przekracza moje granice tolerancji i to grubo. W szczególności boli ten moment, kiedy Freddie dowiaduje się, że ma AIDS, na co reaguje tym, że odnajduje Jima, żeby się z nim związać - co właściwie czyni z niego mordercę. Skoro w rzeczywistości nie miał wtedy pojęcia o chorobie, to kolosalnie zmienia to postać rzeczy.
No i cała ta historia ze "zdradą" zespołu - trochę żena.

_________________
Wiatr jest szary
a księżyc zielony


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: pn, 14 stycznia 2019 12:56:57 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
ndz, 10 kwietnia 2011 17:14:16
Posty: 6253
Skąd: z Tralfamadorii
Fengari pisze:
przeczytałam tą recenzję zlinkowaną przez Monikę

Szukałam wzmianek o filmie na forum, bo wiem że były. Teraz dopiero znalazłam w ocenarium. Ciekawa ta recenzja, z grubsza się zgadzam.


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: sob, 09 lutego 2019 22:53:43 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 21:37:55
Posty: 21296
Obejrzałem Romę i jestem w szoku. Był to film dla mnie tak śmiertelnie nudny, że hmm... próbuję po prostu zrozumieć, skąd te wszystkie zachwyty. Czytam recenzje, widzę nagrody i nominacje, i nic z tego zgoła nie rozumiem. Że komuś się spodoba, że poruszy jakąś ważną strunę czy wrażliwość u tego i owego - jasne. Ale tak masowo? I jeszcze te nominacje oskarowe w stolicy Hollywood? :shock:

Przeglądając sobie teraz kolejne recenzje, które opowiadają, jaki ten film jest piękny, cóż: skłamałbym mówiąc, że mam ochotę sprawdzić jeszcze raz. Wymęczyłem się nad wyraz i właściwie po godzinie z hakiem podjąłem decyzję, żeby wyjść z kina, czego nie zrobiłem z pewnych względów i żałuję. Tak więc nie, wolałbym był wyjść z kina przed czasem, niż iść drugi raz. Ale po prostu chciałbym zrozumieć, o co tu w ogóle chodzi.

_________________
ćrąży we mnie zła krew


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: ndz, 10 lutego 2019 10:58:16 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
śr, 19 grudnia 2007 10:18:44
Posty: 1603
Crazy pisze:
Obejrzałem Romę i jestem w szoku. Był to film dla mnie tak śmiertelnie nudny

Wreszcie!!! Dzięki Crazy, bo myślałem że tylko my (ja i małżonka) tak mamy. Też był to dla mnie film bezbrzeżnie nudny i zupełnie nie rozumiem zachwytów nad nim. Mam wrażenie, że Hollywood uważa, że użycie czarno-białej taśmy od razu nadaje głębi, a film to przecież opowiadanie historii. A tu ona w ogóle mnie nie zainteresowała.

_________________
muzyka gra, a dzień ucieka
last.fm/wokr


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: ndz, 10 lutego 2019 14:06:21 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
czw, 03 lutego 2005 20:54:20
Posty: 6374
Trochę to pocieszające, co piszecie, bo ja nie mogę się zań zabrać na Netfliksie już od dawna - zaczął mnie nudzić jeszcze przed obejrzeniem ;-)

_________________
Sartre was wrong. Physical pain is so much worse than prolonged emotional distress. What a hack!


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: pn, 11 lutego 2019 06:32:31 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 21:37:55
Posty: 21296
Ale bardzo bym był ciekaw Twojej opinii, bo niejeden film razem obejrzeliśmy i mamy gusta chyba pokrewne... a kto wie, może Ciebie też by zachwycił?

wokr pisze:
film to przecież opowiadanie historii. A tu ona w ogóle mnie nie zainteresowała.

otóż to. przez pierwsza godzinę nie ma w ogóle żadnej historii, w drugiej już jest, ale tym bardziej się to nie składa, bo jeżeli miało chodzić o tę historię, to po co całe to nudzenie w pierwszej godzinie, a jeżeli miało chodzić o sportretowanie jakiegoś wycinka rzeczywistości (i chyba o to miało chodzić, bardziej niż o historię), to w porządku, tylko to również mnie nie zainteresowało... bo jak nie historia, to niech chodzi o postaci, o charaktery... a tutaj poza tą główną Indianką (zresztą w tej pierwszej połowie jej główność też taka nie do końca była) postaci zupełnie, ale to zupełnie mnie nie zainteresowały, rozmyte to jakieś takie :?

_________________
ćrąży we mnie zła krew


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: śr, 20 lutego 2019 10:57:30 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
pt, 19 listopada 2004 15:47:56
Posty: 11197
Byłem w miniony weekend na filmie Alita: Battle Angel.
No, muszę przyznać, że film zrobił na mnie bardzo dobre wrażenie. Co prawda manga to aktualnie nie moja bajka i nie widziałem jeszcze krytykowanego z wielu stron "Ghost in the shell" - ale ta amerykańska Japonia, w dodatku futurystyczna i w klimacie cyberpunk - całkowicie mnie kupiła... Akcja + fabuła (może nie aż tak silna strona filmu), efekty... No i kreacja głównej bohaterki... To były ciekawie spędzone dwie godziny w kinie. Chętnie zobaczyłbym kontynuację tej historii...

_________________
Więc dokąd, dokąd ta wędrówka
Posmutniał król i zadął w róg
Przeciwnik straszy, pielgrzym idzie
A pyta zawsze Bóg


Na górę
 Wyświetl profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 218 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1 ... 11, 12, 13, 14, 15

Strefa czasowa UTC+1godz.



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Przejdź do:  
Technologię dostarcza phpBB® Forum Software © phpBB Group