Ultima Thule

Forum fanów Armii i 2TM2,3
Dzisiaj jest pn, 15 sierpnia 2022 08:31:05

Strefa czasowa UTC+1godz. [letni]




Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 34 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1, 2, 3
Autor Wiadomość
 Tytuł: Re: Lublin
PostWysłany: pn, 23 maja 2022 21:48:07 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
pt, 13 stycznia 2012 17:29:27
Posty: 6850
Skąd: Hôtel Lambert / Rafał Gan Ganowicz Appreciation Society
Ty się weź wybierz Krejz z Izą i z dziewczynami na Łempicką - jest ogień!

_________________
Ceterum censeo Platformem delendam esse

Wszystkie prawdziwe ścieżki prowadzą przez Góry.

Zawsze mieć dojrzałe jagody do jedzenia i słoneczne miejsce pod sosną, żeby usiąść.


My gender pronoun is "His Majesty / Your Majesty".


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł: Re: Lublin
PostWysłany: pn, 23 maja 2022 22:42:11 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 22:37:55
Posty: 24281
Do 14 sierpnia jest jeszcze ździebko czasu - nie wykluczam! Bardzo mi się podoba taki pomysł.

_________________
ćrąży we mnie zła krew


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł: Re: Lublin
PostWysłany: wt, 24 maja 2022 22:09:20 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
śr, 14 listopada 2007 17:38:41
Posty: 8813
Lublin jest super, pełna zgoda! Byłam dwa razy i oba miło wspominam.
Z Łempicką jednak nie do końca mi po drodze, choć też nie mówię jej całkiem nie.
Ostatnio nie wiem czemu ciągle wpadam na jeden jej obraz.
Gdyby była w Warszawie, to może bym się nawet skusiła, ale do Lublina to jednak nie pojadę. Nawet nie wiem, czy uda mi się dotrzeć na warszawskiego Chagalla, z którym w sumie też nie jest mi za bardzo po drodze, ale z drugiej strony w jakiś sposób fascynuje mnie on i przyciąga i mam ochotę zobaczyć jego obrazy na żywo i poobcować z nimi oko w oko. No, może się jakoś uda...


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł: Re: Lublin
PostWysłany: ndz, 17 lipca 2022 21:11:31 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 22:37:55
Posty: 24281
Właśnie z Lublina wróciliśmy, zadowoleni, niczym do akademika!

Dzisiaj przeczytałem sobie ten wątek (teraz o wiele więcej rozumiem), jutro postaram się coś napisać.
--

Gdyby zapytać nasze dzieci, co im się najbardziej podobało, okazałoby się niechybnie, że... aquapark! W sumie fajny był, a mój w nim odrębny udział opisałem tu.

Gdyby zapytać elseę, no... może sama napisze, ale mówiła, że była bardzo usatysfakcjonowana ze zwiedzania Katedry, a mi również bardzo się tam podobało - z zewnątrz zupełnie nieciekawa i może nawet bym nie wszedł, ale w środku od pierwszego wejrzenia mnie zaczarowała, piękne malowidła na ścianach i sufitach. Z boku zaś niezwykła rzecz, kaplica akustyczna, w której w odpowiednich miejscach można porozumiewać się szeptem na odległość a inni cię nie słyszą!

Skoro już zwiedzanie Starego Miasta, to byliśmy też w podziemiach, które są w miarę interesujące, ale bez przesady. Chwalone wszem i wobec boczne uliczki, zakamarki i podwórka nie do końca nam się objawiły, bo wszędzie było zamknięte, ew. leżały śmieci ;-) Ale generalnie bardzo ładne to stare miasto, a także niezmiernie malutkie. Spędziliśmy na nim dużo czasu, niemal każdego dnia byliśmy tam trochę i sporo nachodziliśmy się w kółko. Bardzo oryginalne miejsce: Plac po Farze, gdzie był kościół, ale teraz są same podstawy murów czy fundamenty, no i fajny widok na Zamek; mam wrażenie, że ten plac pełni ważne funkcje społeczne również.
Bardzo fajny jest linoskoczek - jakim cudem on nie spada, nie przewraca się do góry nogami? :shock:

Zamek zawsze mnie uderzał swoją jasnością, która kontrastuje z ponurą historią tego miejsca, przeznaczonego głównie na mroczne więzienia, na czele z tragiczną historią masowego mordu podczas wycofywania się hitlerowców w '45. Wleźliśmy na donżon (co za dziwne słowo), a także zwiedziliśmy dobrze kaplicę Trójcy Świętej z przepięknymi freskami, to zdecydowanie warto. Oczywiście trafiliśmy też na wystawę Tamary Łempickiej, ale to chyba powinienem osobno w wątku malarskim opisać.

Plac Litewski i Krakowskie Przedmieście to miejsca, które najlepiej pamiętałem, bo tam finiszował Tour de Pologne w 2008 i 2009, tam trochę zwiedzałem (wtedy wszedłem na Wieżę Trynitarską, teraz tylko elsea z Jasiem poszli, ale ze zdjęć widziałem, że nadal by mi się podobało). Mieliśmy trochę szczęście, bo tymczasowo przebywa tam pewien obiekt całkiem unikalny: portal do Wilna! Stoi sobie takie kółko, a w środku obraz placu w Wilnie (właściwie przejścia dla pieszych), tam sobie chodzą ludzie, pada deszcz, i to się dzieje tu i teraz, a gdyby ktoś miał wątpliwości, to można Litwinom pomachać, czasem odmachują ;-)

Najsilniejsze wrażenie z Lublina, jakie mieliśmy, to chyba: zieloność i pagórkowatość. W Wawie jesteśmy przyzwyczajeni, że jest zielono, bo stolica pod tym względem się wyróżnia in plus, ale w Lublinie ilość zieleni nas zadziwiła. W sumie mieszkaliśmy tuż obok Parku Saskiego, a byliśmy tam ledwie raz, na chwilę, bo nie mieliśmy potrzeby szukania cienia - on był wszędzie. Raz poszliśmy na wycieczkę nieco randomową, po prostu do takich zwykłych osiedli mieszkalnych, gdzie szukaliśmy konkretnych rzeczy: placu zabaw z rakietą, mozaiki ściennej prezentującej Malucha oraz żelaznych rzeźb zwierząt. Malucha nie znaleźliśmy, resztę owszem, ale przede wszystkim - osiedla podobne do naszej Małej Łąki właśnie pod względem zieleni, za to niepodobne, bo ciągle tam pod górę i w dół (a to niby u nas się nazywa "Osiedle Wyżyny"). Fajne nazwy tych osiedli, bo np. "Osiedle Adama Mickiewicza", a tam ulica Pana Tadeusza, Grażyny, Konrada Wallenroda itp. Dalej Słowacki, Prus, Konopnicka i inni, wszystkie te osiedla bardzo kompaktowe, i bardzo wzgórzyste.

Najbardziej zielony był skansen. Bardzo rozległe miejsce, na które zarezerwowaliśmy zdecydowanie za mało czasu (trzeba iść na dobre pół dnia, z piknikiem), zdecydowanie godne polecenia - części wiejskie pod względem zwiedzania może nienajlepsze, bo kiepsko opisane, za to one żyją! Kury, kaczki, gęsi, konie, kozy i owce... rosną buraki i ziemniaki, wspaniałe ogrody z kwiatami... Obok - "miasteczko" i to już było naprawdę super, bo można było obejrzeć i gabinet dentysty, i sklep kolonialny, i remizę, i pocztę, i areszt... A najlepszy punkt rozciągał się za kościółkiem (w którym nawet kilka mszy w ciągu roku sprawują!): mini cmentarzyk, a potem zejście nad tereny wodne, staw i rzeczka, mostki, łączki, pięknie, wokół też - ale o wiele luźniej rozstawione - kolejne zagrody do zwiedzania, my już tylko przeszliśmy obok nich. Dalej dworek szlachecki, ten widzieliśmy tylko z daleka, a jakaś jeszcze część, z cerkwią, w ogóle została daleko od nas.

Last but not least, zwiedziliśmy Smoki :D Przyjechali nas odwiedzić, bardzo dawno się nie widzieliśmy, ale było, jakbyśmy się widzieli dopiero co, zabrali nas do świetnej deserowni (w ogóle lody w tym Lublinie mają znakomite, i duże!), pogadaliśmy o czasach dawniejszych i obecnych, połaziliśmy jeszcze tu i tam, dzięki za odwiedziny!

Na razie relacja słowna musi starczyć, choć trochę zdjęć mamy...

_________________
ćrąży we mnie zła krew


Na górę
 Wyświetl profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 34 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1, 2, 3

Strefa czasowa UTC+1godz. [letni]



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Przejdź do:  
Technologię dostarcza phpBB® Forum Software © phpBB Group