Ultima Thule

Forum fanów Armii i 2TM2,3
Dzisiaj jest śr, 17 października 2018 05:54:31

Strefa czasowa UTC+1godz. [letni]




Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 310 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1 ... 17, 18, 19, 20, 21
Autor Wiadomość
PostWysłany: ndz, 21 sierpnia 2016 14:31:57 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 22:37:55
Posty: 20875
Powsinoga pisze:
Jeśli Budzy ma wątpliwość czy Armia to ważny i kochany zespół to powinien to zobaczyć i usłyszeć.

Mam nadzieję, że w głębi duszy to jednak nie ma. Szkoda, że nie mógł dotrzeć, ale chyba za późno się zabraliśmy za zbieranie towarzystwa.

Powsinoga pisze:
Dlatego byłem jednak tylko świadkiem spotkania przyjaciół. Dziękuję za to, że
mieliście czas i ochotę by się spotkać u mnie.

Od czegoś trzeba zacząć, man! Może jest za późno, a może nie :-)

Powsinoga pisze:
Gdy razem wyszli zrobiło się bardzo pusto.

Dobry znak. Po wszystkich dobrych manewrach opisywano to uczucie. Fachowo nazywało się to "dół pomanewrowy".

Powsinoga pisze:
Na sześć dorosłych osób zakupiliśmy sześć piw, sześć kabanosów, paczkę paluszków, paczkę czipsów i sok. Uległem sugestiom i byłem zdruzgotany. Jak jeszcze jedno piwo zaczęli rozlewać na czterech to zagłębiłem się w rozpaczy i fotelu. Dodam, że po imprezie, zostały cztery nienaruszone butelki.

Hehehe. Dyć mówiłem, że sami niepijący!

_________________
ćrąży we mnie zła krew


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: sob, 13 października 2018 18:58:21 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
pt, 24 grudnia 2004 15:34:22
Posty: 13497
Skąd: Poznań
Miały dziś miejsce minimanewry poznańskie.

O 16:00 Fengari dojechała na dworzec, w kilka minut później Powsinoga i ja. Byliśmy dość ograniczeni czasowo, ale udało się pogadać. O 16:40 dokonaliśmy losowań do WFO i zeszliśmy na peron 4a a tam już czekał parowóz z trzema wagonami do Wolsztyna. Dwa przedziałowce w oliwkowym malowaniu (sic!) , coś pięknego. Zrobiliśmy foty, ponapawaliśmy się widokami a potem Fen zajęła miejsce w wagonie, pociąg majestatycznie ruszył i wkrótce zniknął nam z oczu. A Fen wciąż jedzie gdy piszę te słowa.
Fajne deja vu - gdy Fen była tu w czerwcu, panował upał i było tak wakacyjnie już! Minęło ponad 4 miesiące i znów - ludzie w krótkich rękawkach, słońce, gorąco, tylko liście na drzewach już kolorowe.
Krótkie ale bardzo sympa manewry!

_________________
ach, jaki dziwny świat!
moralność jak przekleństwo
czas, który jest smutkiem
świat, który nie jest światem!


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: sob, 13 października 2018 19:18:37 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 22:37:55
Posty: 20875
Piękna sprawa!

Chciałem powiedzieć, że gdyby było planowane znowu manewry poznańskie te takie zimowe - a Powsinoga dawał aluzje, że będą - to powiedzcie jak najwcześniej. W naszym przypadku nigdy z niczym nie wiadomo, ale chciałbym chociaż mieć złudzenie, że mam szansę przyjechać ;-)
Mam nadzieję, że Powsinoga nie obraził się na mnie do reszty po dyskusjach klerowych ;-) Chyba nie, bo wszak pisał, że może kiedyś pogadamy w realu :!:

_________________
ćrąży we mnie zła krew


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: sob, 13 października 2018 22:29:05 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
śr, 14 listopada 2007 17:38:41
Posty: 7659
Skąd: Statek Burz
O, Aras, nie zauwazylam Twego wpisu tu i skrobnelam krotka notke w watku pociagowym. :) Bedzie i dluzsza, ale po powrocie!

_________________
Wiatr jest szary
a księżyc zielony


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: pn, 15 października 2018 09:56:34 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
pt, 19 listopada 2004 16:47:56
Posty: 11110
O, spoko. To nawet trochę dziwne, że się minąłem prawie z Fen :) a z Powsinogą chyba też, skoro widział Luxfanów na dworcu ;)

_________________
Więc dokąd, dokąd ta wędrówka
Posmutniał król i zadął w róg
Przeciwnik straszy, pielgrzym idzie
A pyta zawsze Bóg


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: pn, 15 października 2018 10:05:00 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
pn, 10 stycznia 2005 12:49:49
Posty: 21373
Skąd: Kamienna Góra/Poznań
arasek pisze:

O 16:00 (...) w kilka minut później Powsinoga (...)

No tak, ja u niego wtedy na wiosce, a on gdzieś się szlaja.

_________________
In an interstellar burst
I am back to save the Universe.


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: pn, 15 października 2018 23:36:41 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
pn, 20 października 2008 17:48:09
Posty: 6206
arasek pisze:
minimanewry poznańskie

he, he jak bieg sprinterski

Przez tygodniowy urlop od forum info o przelocie Fen czytam w piątek wieczorem. Sobota to uroczystość rodzinna więc szansy raczej sobie nie daję. Jednak o 15:30 pojawia się okienko, wskakuję w auto i gaz do Poznania. Telekonferencja z araskiem, że pociąg ze wschodu opóźniony i on też pedałuje dopiero na dworzec. Miasto trochę zakorkowane, ale o 16:00 parkuję w stylu Blues Brothers i wbijam w chlebak /Dworzec PKP Poznań Główny zwany też koszmarem/. Jestem zadziwiony dzikim tłumem ludzi, no jak tu się odnaleźć? Aras ciągle pedałuje, a ja jak po sznurku trafiam pod kasy i na Fen /widzimy się w realu po raz pierwszy, jaka wysoka! hasło Fen? odzew Powsinoga!/. Bardzo się cieszę, no bo za godzinę ciuchcia odjeżdża więc każda chwila cenna. Gadanko jakbyśmy się znali od zawsze, więc gigantyczna kolejka topnieje błysk i gdy jesteśmy przy okienku pojawia się arasek.
Pędzimy coś zjeść, oczywiście forumowe tematy czyli jak śpimy w pracy, no i aras jak kataryniarz wyciąga losy. Wzbraniam się, bo jako losująca małpka zapewne wyciągnę znów pierwszą płytę co jest samospełniającym się proroctwem.
Komunikat z megafonów, że pociąg do Wolsztyna jest parowy więc odgłos spadających z serc kamieni. No bo co wstyd byłby jak cholera, że solidna Wielkopolska nawaliła i podstawiła szynobus.
Pędzimy na 4a który jest oddalony pół kilometra od chlebaka. Z dala już widać dym i słychać posapywanie = o jak dobrze. Aras wpada w ekstazę widząc
arasek pisze:
Dwa przedziałowce w oliwkowym malowaniu (sic!) , coś pięknego.

Zresztą to co się działo to było szaleństwo. Aras inhaluje się parą z jakieś rurki /ach ta siarka/, włazi pod lokomotywę i wydobywa węgiel, aż mam wrażenie, że zaraz uprowadzi parowóz /w sumie dlaczego by nie?/. Fen się przeistacza w cygankę /jak kobiety to robią, że szast prast i już są odmienione?/, a arasek w filmowca i kręcą scenkę, a ja z głupawym uśmiechem niedowierzania w gapia. Niestety nie ma zakrzywienia czasoprzestrzeni więc trzeba się ładować do pociągu. Zwiedzamy cały trzy wagonowy skład szukając miejsca, bo w międzyczasie pociąg się zapełnił. Szefowa składu czyli kierpoć znajduje miejsce dla Fen na pierwszym fotelu za lokomotywą.
Nagle buch, koła w ruch i dwóch facetów zostaje na pustym peronie. Jest godzina 17:00. Drałujemy do samochodu bo za pół godziny muszę być na mszy w mojej wsi. W tym miejscu szczególne podziękowania do Anioła Stróża. Wbiegając po schodach słyszę dzwonek rozpoczynający mszę.

_________________
J 14,6


Ostatnio zmieniony pn, 15 października 2018 23:50:46 przez Powsinoga, łącznie zmieniany 1 raz

Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: pn, 15 października 2018 23:42:31 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
pn, 20 października 2008 17:48:09
Posty: 6206
Crazy pisze:
Powsinoga dawał aluzje, że będą - to powiedzcie jak najwcześniej

masz jak w banku :D

Smok pisze:
Luxfanów

jeden z czerwonym irokezem
spotkamy się, co się odwlecze to nie uciecze :D

Peregrin Took pisze:
No tak, ja u niego wtedy na wiosce, a on gdzieś się szlaja.

a zezwolenie sołtysa miał?
Trzeba było synom pokazać parowóz, a nie szlajać się po wsi. :wink:

_________________
J 14,6


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: wt, 16 października 2018 08:22:56 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
pn, 10 stycznia 2005 12:49:49
Posty: 21373
Skąd: Kamienna Góra/Poznań
Powsinoga pisze:
a zezwolenie sołtysa miał?
Myślał że sołtys obstawia wszystkie śluby w parafii, więc nawet nie pytał, bo był pewny spotkania. :)
A tak serio to byłem chwilkę, tylko na ślubie koleżanki z pracy. Pierwszy raz widziałem na żywo Wasz kościół, piękny.

_________________
In an interstellar burst
I am back to save the Universe.


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: wt, 16 października 2018 22:56:39 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
śr, 14 listopada 2007 17:38:41
Posty: 7659
Skąd: Statek Burz
Smok pisze:
To nawet trochę dziwne, że się minąłem prawie z Fen

Heh, to w sumie szkoda, żeś przegapił posta, gdzie pisałam, kiedy będę na dworcu. Co prawda rozminął się on nieco z prawdą, z racji godzinnego opóźnienia pociągu, ale z tego co piszesz, wygląda na to, że to bez znaczenia, faktycznie była szansa się spotkać. :wink:

Mi to opóźnienie jednak życie skomplikowało, miałam w spokoju kupić bilet i coś zjeść, a tu trzeba było wszystko w biegu i w stresie organizować. Dobrze, że chociaż Arasek zapowiedział się dopiero na 16 i nic nie trzeba było przesuwać. Kiedy zadzwoniłeś, myślałam, że razem zmierzacie z Powsinogą w stronę dworca. Tymczasem...

Powsinoga pisze:
Jestem zadziwiony dzikim tłumem ludzi, no jak tu się odnaleźć?

No, przyznam, że Powsinoga nieźle mnie zaskoczył! Nigdy wcześniej nie widział mnie w realu, a tu w tym tłumie ludzi rozpoznał z daleka! :shock: Jak to zrobił? Ja bym Cię ze zdjęcia nie poznała, inaczej wyglądasz na żywo! Gdyby mnie Aras nie uprzedził, że będziesz, nie wiem, czy bym zgadła, że to Ty. :) No i niezła niespodzianka to była, że w ogóle zdecydowałeś się dołączyć! :D

Potem wszystko było na wariata, szukamy fast fooda, bo na normalny obiad dla mnie nie ma czasu, zjadam w pośpiechu, potem biegniemy na dworzec, w międzyczasie próbujemy gadać - tematy szybko przychodzą i odchodzą, też gnają razem z nami, hehe. Szkoda, że nie było szans pogadać bardziej na spokojnie.

Docieramy do parowozu, jest piękny, robi na mnie wielkie wrażenie.
Przy okazji postanawiam spełnić, przynajmniej w namiastkowej formie, swoje wielkie marzenie, żeby zagrać w Podróży na Wschód 2. :wink: Mam nadzieję, że to cygaństwo będzie mi wybaczone. :wink: Tyle, że kiecka mi się zadarła, co okropnie widac na filmiku i nie wiem, co z tym zrobić. Arasek jednak w roli operatora kamery sprawdził się świetnie, zawodowo wręcz!

Pechowo trafiłam, bo akurat tego dnia Arasek ma urodziny syna a Powsinoga żony, gdyby nie to, chyba by pojechali ze mną do Wolsztyna, to dopiero byłoby fajnie!

A tak postanowili mnie wsadzić do przedziału z jakimiś dziewczynkami, nie wiedzieć czemu wychodząc z założenia, że będzie mi tam dobrze. Dla mnie to już źle brzmi, ale jak zobaczyłam ten przedział, to zapragnęłam tylko uciec jak najdalej. Szkoda mi było tylko tego oliwkowego przedziału, potem wolne miejsce znalazło się już tylko w zwyczajnym. No i miałam wyrzuty sumienia, że Aras gna przez cały pociąg z moim bagażem w ręku, podobnie jak wcześniej Powsinoga znosił go po schodach, choć nie musiał (bagaż ma tajną moc!) - co próbowałam powiedzieć, ale pognał i nie słyszał.

Niemniej miejscówka, która mi się trafiła, była idealna, miałam stamtąd świetny widok na lokomotywę.

Dzięki ogromne za spotkanie, choć krótkie, to dało mi ono mnóstwo pozytywnych wajbów! :aniolek:

_________________
Wiatr jest szary
a księżyc zielony


Na górę
 Wyświetl profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 310 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1 ... 17, 18, 19, 20, 21

Strefa czasowa UTC+1godz. [letni]



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Przejdź do:  
Technologię dostarcza phpBB® Forum Software © phpBB Group