Ładowanie strony... proszę czekać!



zamknij
 
Forum Ultima Thule Strona Główna
Ultima Thule
Forum Armii i 2TM2,3
 
 FAQFAQ   RegulaminRegulamin   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

... tam i z powrotem...
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 5, 6, 7 ... 10, 11, 12  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Ultima Thule Strona Główna -> ARMIA
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Kamila



Dołączył: 02 Lis 2006

Skąd: Edinburgh

PostWysłany: Nie, 15 Czerwiec 2008 16:37:59    Temat postu: Zacytuj zaznaczone

czarnuch napisał:
Elrondzie, bardzo prosim o jakieś relacje!!! może z akustycznej trasy tymka?

Albo z koncertu w Kraśniku albo w Chełmie?? <prosi> Wink
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Dodaj użytkownika do listy ignorowanych
Smok
moderator


Dołączył: 19 Lis 2004

Skąd: ze wschodu

PostWysłany: Nie, 15 Czerwiec 2008 17:45:18    Temat postu: Zacytuj zaznaczone

Kamila napisał:
w Chełmie??

Elronda nie było w Chełmie, więc może być trudno,,, Wink
_________________
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Dodaj użytkownika do listy ignorowanych Odwiedź stronę autora
Kamila



Dołączył: 02 Lis 2006

Skąd: Edinburgh

PostWysłany: Nie, 15 Czerwiec 2008 22:13:57    Temat postu: Zacytuj zaznaczone

Armijny Smok napisał:
Kamila napisał:
w Chełmie??

Elronda nie było w Chełmie, więc może być trudno,,,

O pardon... To Kraśnik... Dwa koncerty do wyboru Wink
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Dodaj użytkownika do listy ignorowanych
elrond



Dołączył: 10 Lis 2004

Skąd: rivendell

PostWysłany: Nie, 15 Czerwiec 2008 22:52:42    Temat postu: Zacytuj zaznaczone

,,kto wie..kto wie...
_________________
ooooorekoreeeoooo
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Dodaj użytkownika do listy ignorowanych
czarnuch



Dołączył: 10 Mar 2007

Skąd: nigdzie

PostWysłany: Nie, 15 Czerwiec 2008 23:02:54    Temat postu: Zacytuj zaznaczone

czekamy!
_________________
....więc czekać musisz na wczorajszy dzień....
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Dodaj użytkownika do listy ignorowanych
cortezza



Dołączył: 19 Sty 2005

Skąd: tylko stąd

PostWysłany: Czw, 07 Sierpień 2008 16:57:12    Temat postu: Zacytuj zaznaczone

Elrond wyjechał do Szarych Przystani....
_________________
..cada uno lleva su cruz...
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Dodaj użytkownika do listy ignorowanych
Karolina
moderator


Dołączył: 07 Lut 2006

Skąd: chełm

PostWysłany: Czw, 07 Sierpień 2008 17:41:06    Temat postu: Zacytuj zaznaczone

cortezza napisał:
Elrond wyjechał do Szarych Przystani....

Question
_________________
I'm waiting for my heart to lead the way
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Dodaj użytkownika do listy ignorowanych
cortezza



Dołączył: 19 Sty 2005

Skąd: tylko stąd

PostWysłany: Pią, 08 Sierpień 2008 06:25:13    Temat postu: Zacytuj zaznaczone

Tzn. jest nad morzem Smile
_________________
..cada uno lleva su cruz...
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Dodaj użytkownika do listy ignorowanych
MOFO



Dołączył: 16 Wrz 2006

Skąd: kresy wschodnie - CHEŁM

PostWysłany: Sob, 09 Sierpień 2008 11:13:30    Temat postu: Zacytuj zaznaczone

cortezza napisał:
Tzn. jest nad morzem

czyli będzie statek burz... Wink Very Happy
_________________
ŻYŁEM BO CHCIAŁEŚ, UMARŁEM BO NAKAZAŁEŚ, ZBAW BO MOŻESZ.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Dodaj użytkownika do listy ignorowanych Wyślij email
elrond



Dołączył: 10 Lis 2004

Skąd: rivendell

PostWysłany: Pon, 04 Maj 2009 21:25:06    Temat postu: Zacytuj zaznaczone

..kochany Igorze ! zapewniam Cię ,że myślę czy coś nie napisać... Very Happy
_________________
ooooorekoreeeoooo
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Dodaj użytkownika do listy ignorowanych
elrond



Dołączył: 10 Lis 2004

Skąd: rivendell

PostWysłany: Pon, 04 Maj 2009 21:38:48    Temat postu: Zacytuj zaznaczone

Igor napisał:
Takie wspomnienia to by była dopiero nie lada gratka dla fanów ARMII

...no... książka w toku... Very Happy
_________________
ooooorekoreeeoooo
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Dodaj użytkownika do listy ignorowanych
mathew



Dołączył: 11 Cze 2006

Skąd: 7 malinowych pool

PostWysłany: Pon, 04 Maj 2009 22:12:22    Temat postu: Zacytuj zaznaczone

To extra... i nie trzeba będzie szukać Armijnej "gratki" w muzycznych medio-empikarniach czy w necie, ale i w x-ięgarniach... Rolling Eyes
_________________
metafizyczny szach-mat
http://44.org.pl/
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Dodaj użytkownika do listy ignorowanych
cortezza



Dołączył: 19 Sty 2005

Skąd: tylko stąd

PostWysłany: Wto, 05 Maj 2009 09:04:03    Temat postu: Zacytuj zaznaczone

Będzie straszno i śmieszno?
_________________
..cada uno lleva su cruz...
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Dodaj użytkownika do listy ignorowanych
elrond



Dołączył: 10 Lis 2004

Skąd: rivendell

PostWysłany: Wto, 05 Maj 2009 09:21:45    Temat postu: Zacytuj zaznaczone

...coś w tym stylu Very Happy
_________________
ooooorekoreeeoooo
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Dodaj użytkownika do listy ignorowanych
elrond



Dołączył: 10 Lis 2004

Skąd: rivendell

PostWysłany: Nie, 17 Maj 2009 22:30:07    Temat postu: Zacytuj zaznaczone

...ARMIA -NAŁĘCZÓW 16.MAJA 2009
...dzień zaczął się o godzinie ósmej trzydzieści od telefonu Franza :co ja robię bo on jest pod moim oknem i czy może napić się herbaty. Oczywiście ,że może ! Ale ja byłem jeszcze w łóżku z żoną swą i nie wiedziałem jeszcze co jest co ....prosiłem aby chwilę poczekał aby w tym czasie wstać i pościelić ...no i on usiadł biedny z tymi swoimi tatuażami na nogach i gitarą dżipson na murku pod moim oknem aż go Natalia w końcu zawołała. Waldemar przyjechał niezmiernie punktualnie o dziewiątej co oznaczało nerwowy pośpiech w sprawach osobistego biologicznego komfortu. Bardzo nie lubię jak ZMUSZAJĄ mnie do nagłego rannego wyjścia z domu bo to oznacza nieunikniony i przewlekły dyskomfort. Poza tym Krzyżyk zadzwonił domofonem i powiedział do Natalii,żebym jej opowiedział o nowo odkrytej w Sankt Petersburgu powieści Dostojewskiego "Zbrodnia Dedala" W samochodzie oprócz znakomitego Waldemara był tylko Krzyżyk -jako osoba muzyczna -bo reszta (Paweł ,Kmieta, Kuba i Edyta) jechali osobófką z Gniezna ( w przeddzień graliśmy tam koncert na "juwenaliach" w towarzystwie zespłu sado-maso ). Oznacza to niebywały komfort jazdy -miejsca leżące. Frantz natychmiast położył się z tyłu, ja w środku a Krzyżyk siedział na przedzie. Waldemar zaopatrzył automobil w sprzęt do słuchania CD i oglądania DVD. Puściliśmy sobie płytę Milesa Davisa -tutu ale szum jezdny sprawiał ,że dżezowe subtelności ginęły w szumie.Poza tym Krzyżyk powiedział ,że to go irytuje i on nie uważa. Puścił z kolei podstawę muzyczną obiecanej nowej słity Armii-czyli perkusję i bas oraz wokalowy pilot. To już podobało się wszystkim! Frantz powiedział z tyłu przez sen ,że to jakaś amagama. Furorę zrobiły uwagi wokalisty : "teraz kotły jakieś" albo" talerze ,talerze". Uzgodniliśmy ,że na początku czerwca nagrywamy dalej .....ja tam słyszę trąbkę nawet. Przy okazji zrobimy szybko -szast prast Nibru. W miejscowości Koluszki stanęlismy na stacji benzynowej ale krótko bo nie było klimatu. Poza tym zrobiło sie pochmurno i kropić zaczał deszcz. Rozmowa zeszła na to co robi nasz najnowszy techniczny Krzysiek (pielgrzym).Podobno właśnie jest gdzieś na terenie niemcarni i kieruje się dalej na zachód w kierunku Mount San Michael -na piechotę!!!! Następnie zaczeliśmy omawiać poważne sprawy damsko -męskie z wyrażnymi aluzjami do co poniektórych osób muzycznych. Wreszcie jedna z osób muzycznych zaproponowała włączyć DVD z konceru King Crimson w japoni.... Jest to tak totalna muzyka ,tak genialnie brzmiąca i wykonana w tak mistrzowski sposób ,że przez godzinę z hakiem siedzieliśmy w zupełnym milczeniuz rozdziawionymi gębami ...cicho się zrobiło w izbie wookoło, wiatr poruszył firanką...co prawda jeden z muzyków -ten co zawsze siedzi- do złudzęnia przypominał Cortezzę ! Tak więc ni i stad ni zowąd po sześciu godzinach dojechaliśmu do Nałęczowa. Powiem szczerze -skłamałbym gdybym nie powiedział ,że nie pada! Ale co tam po obejrzęniu tego King Crimson nabrałem tak wielkiej ochoty do grania ,że nawet się uśmiecham i obmyślam jakie robić miny !!!. Koncert ten był w ogóle dla mnie szczególny albowiem odbywał się na boisku szkolnym liceum plastycznego ,któregoż jestem absolwentem! Organizator -Leszek (kolega ze szkoły) czekał na nas od dawna i po szybkim zrzuceniu sprzętu prowadzi na obiad do jadłodajni. Tam zupa pomidorowa a na drugie schabowy. Wszyscy dostają swoje dania tylko Frantz wyrywa surówki...Zaraz po obiedzie położę się w samochodzie spać -pomyślałem -a oni niech się rozstawiają. Nic z tego! Jak tylko wszedłem do mojej szkoły ,gdzie w jednej z sal -zabawki miękkie-zrobiono nam garderobę- ogarnęło mnie takie nostalgiczne wzruszenie ,że o spaniu nie było mowy. Chodziłem po korytarzach i zaglądałem do pustych sal ....do ubikacji....najbardziej pragnąłem wejść do pracowni malarstwa aby sprawdzić czy pachnie tak samo... Gwałtownie otworzyłem drzwi i........??????......pachnie dokładnie tak jak 26 lat temu , cudowna mieszanina terpentyny , oleju lnianego i farb ...ze łzami w oczach udałem się do męskiej ubikacji, która teraz nie wiedzieć czemu jest damska ale dla mnie jest męska. Ale ,ale ! słyszę ,że dojechała reszta osób muzycznych i słychac jakieś dudnienie nawet .Idę posłuchać próby.....niestety dżwięk jest tak beznadziejny ,że załamuje mnie to całkowicie....sprzęt który nam postawiono (na oko wyglądał niezgorzej) gra tak fatalnie ,że można nim nagłośnić co najwyżej dyskotekę w pobliskim Kurowie a i to nie wiem... ( muszę tu powiedzieć ,że jeszcze brzmią mi w uszach mega perfekcyjne dokonania zespołu King Crimson) i dochodzę do straszliwego wniosku ,że chyba w takich warunkach to nie ma co grać Procesu ! W dodatku ciągle pada deszczyk majowy a na boisku robi się błoto. Okropny dyskomfort psychiczny i biologiczny pogłębia się. Nie zrobię żadnej miny! Powoli zaczynają zjawiać się znajomi....koledzy ze szkoły ,absolwenci, forumowicze ....zaczynam dwoić się a nawet dziesięcioić....okazuje się ,że kolega z klasy jest teraz dyrektorem mojej szkoły a inny kolega szkolny- burmistrzem Nałęczowa......zjawiają się moi profesorowie od malarstwa....szczególnie wzrusza mnie obecność profesora Paszko ,który wziął ze sobą składane krzesełko i chce robić mi portret! Mówi ,że maluje teraz tylko wiejskie babcie... inny profesor zaprasza mnie natychmiast na wino ! zaczynam się dwudziestoić .Widzę ,że przyjechał Erkej z załogą, Smoki , Mofy....Miki z żoną.... Cortezza ....zaraz mamy grać! W garderobie przed koncertem najważniejszym tematem są czopki glicerynowe.... może masz ? ale co gramy ? nie wiem ....na pewno NIE PROZESS!!! No dobra i tak wszystko stracone ( ale ten King Crimson gra!)...zacznijmy....hmmmmm.....okna ! Publika raczej zadowolona...no to szlagiery.....wreszcie przypomniało mi się ,że mój głos jest słaby i proszę odpowiednio nagłośnić...Popioły strasznie zażarły ( na scenie to wszystko jakoś brzmi) no to.....Zły porucznik i reszta! Wygłaszam przemówienie i na bis gramy tryptyk. Po koncercie w garderobie -zabawki miękkie- rozmowy z dwudziestoma osobami naraz ,niektórych nie widziałem ze 30 lat! Właściciel firmy OBUCH szczyci sie w tym czasie najpiękniejszym polskim winylem .Mój wzrok co rusz przykuwa szereg sexownych maszyn do szycia....łucznik...a raczej łuczniczka pozwala się dotknąć ... Słuchajcie ! jeszcze raz muszę przejść się po szkolnym korytarzu i jedziemy do hotellu. W ogóle Nałęczów obrośnięty jest niezwykle bujną przyrodą...mam wrażenie jakby to miasteczko znajdowało sie w jakiejś dżungli ,tropikalnym deszczowym lesie. Idziemy jeszcze na imprezę ,na którą gorąco zapraszają dyrektor ,burmistrz i inni....jestem zadowolony bo w knajpce znajduje się wiele koleżanek i kolegów ze szkoły ...a nawet profesor Paszko ,który chce mi zrobić zdjęcie a potem karykaturę -pokazuje mi nawet świerzo narysowanego burmistrza w kształcie larwy. Robię minę "złego porucznika" (do aparatu) i zamawiam tosty i fasolkę po bretońsku. Miłe rozmowy o starych czasach ,muzyka w tle dobra (new model army) i choć obrażam się na nieobecnego Klamana to jednak jestem szczęśliwy i sentymentalnie powracam do hotellu. Ale doo takiej windy nigdy nie wejdę .. Przy dźwiękach słowika kładę się spać......nie boję się niczego -przecież każdy wie ,gdy zagrozi ci coś złego oni będą bronić cię......mam tu na myśli dwa szpitale kardiologiczne ,które są w Nałęczowie... tak... to mnie wyraźnie uspokaja....Budzę się rano z pieśnią na ustach: piejo kury piejo ni majo koguta... Very Happy
_________________
ooooorekoreeeoooo


Ostatnio zmieniony przez elrond dnia Pon, 18 Maj 2009 00:37:04, w całości zmieniany 16 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Dodaj użytkownika do listy ignorowanych
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Ultima Thule Strona Główna -> ARMIA Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 5, 6, 7 ... 10, 11, 12  Następny
Strona 6 z 12

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group