Ultima Thule

Forum fanów Armii i 2TM2,3
Dzisiaj jest wt, 25 lutego 2020 11:05:57

Strefa czasowa UTC+1godz.




Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 638 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1 ... 39, 40, 41, 42, 43
Autor Wiadomość
PostWysłany: ndz, 01 grudnia 2019 16:23:28 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
pt, 28 stycznia 2005 14:46:47
Posty: 19550
Skąd: Autonomiczne Księstwo Służew Nad Dolinką
Peregrin Took pisze:
Co ze Screaming Trees zagrał?


Nic. :(


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: wt, 03 grudnia 2019 08:44:19 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
pt, 12 listopada 2004 13:02:17
Posty: 5220
Skąd: Skąd:
elsea pisze:
Byłaś na koncercie Elvisa?!?!?!?!!!! I ja o nim nie wiedziałam!!!!!???

Niestety, Elvisa chyba w życiu sobie nawet nie włączyłam. A Króla owszem. Masz jeszcze szansę, choć oczywiście lepiej się go słucha, niż ogląda.

_________________
Bez zbroi wychodzić się boję.


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: ndz, 29 grudnia 2019 23:49:12 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 21:37:55
Posty: 22261
Właściwie mógłbym napisać coś podobnego, co tu. Zasadniczy przebieg występu był bowiem dość podobny. Jednak, jak powiedział na koniec Ray Dickaty, it's always the same and always different. Dla mnie było bardziej different i spróbuję to opisać nowymi słowami.

Warsaw Improvisers Orchestra. Na malutkiej scenie zmieściło się jedenaścioro muzyków: czwórka wokalistów wydających z siebie dzikie, niesamowite dźwięki; trzech dęciaków; dwóch gitarzystów; z tyłu ukryty gość ze sprzętem elektronicznym; last but not least, brodaty pan z perkusjonaliami, w tym z metrowej średnicy gongiem.
Przed sceną - bo na niej by już się nie zmieścił - Ray Dickaty, dyrygent, mózg, czlowiek, który pociąga za wszystkie sznurki. Serio, nikt tam nie grał w innym momencie, niż ten, który dyrygent mu wskazał. Dyktator, wizjoner i czarodziej. Na zmianę uruchamiał - włączał! - poszczególnych muzyków. Wskazywał tu-tu-i-tu, i wtedy tu-tu-i-tu odzywał się pożądany dźwięk. Pokazywał koniec, momentalnie dźwięk gasł. Pokazywał żeby grać dalej, albo ciszej, albo głośniej, albo w dialogu z tym i owym - tak się działo. Nie mam wątpliwości, że przez cały czas to on grał, ich palcami, rękami, gardłami. Ani, że miał tam takich muzyków, którym mógł bez reszty zaufać, że zagrają czy zaśpiewają to, co trzeba.

Charakter muzyki, którą na bieżąco tworzyli, był głęboko transowy. Często długimi minutami utrzymywali się właściwie na jednej nucie. Zwykle zaczynało się dość cicho, stopniowo dołączało coraz więcej osób i robiło się wręcz symfonicznie, ale co to za symfonia! Symfonia schizofreniczna mógłbym powiedzieć! Grali przez godzinę bez żadnej przerwy, ale jakby trzy części to miało, bo dwukrotnie po takim ostrym i długo rozwijającym się crescendo, następowało wyciszenie i zmiana stylistyki. Pierwsza część była stosunkowo może najbliższa jakiemuś tam jazzowi, ale tak naprawdę w życiu bym tego jazzem nie nazwał. Druga część miała najsilniejszą podbudowę elektroniczną. Trzecia część to było czyste szaleństwo z głównym akcentem w postaci regularnie powracającego czterogłosu wszystkim śpiewaków, który robił się coraz potężniejszy i coraz bardziej był obudowany wszystkimi innymi instrumentami. Jedenastoosobowa orkiestra symfonii improwizowanej!

Dla mnie rewelacyjny wieczór i jeden z koncertów roku!

_________________
ćrąży we mnie zła krew


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: ndz, 29 grudnia 2019 23:58:46 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
pt, 13 stycznia 2012 16:29:27
Posty: 5096
Skąd: Hôtel Lambert / Rafał Gan Ganowicz Appreciation Society
Bardzo MOCNE doświadczenie. Ogromnie dziękuję Krejziemu za zabranie mnie tam.

Music from Above the Convenience Store.

Obrazek

_________________
Ceterum censeo Platformem delendam esse

Wszystkie prawdziwe ścieżki prowadzą przez Góry.

Zawsze mieć dojrzałe jagody do jedzenia i słoneczne miejsce pod sosną, żeby usiąść.


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: pn, 30 grudnia 2019 11:55:23 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
pt, 26 maja 2006 19:29:43
Posty: 6598
Ach! Crazy - tego perkusistę, czyli Piotra Dąbrowskiego, słyszałem w duecie z innym perkusistą, tj. Jackiem Buhlem i gdybym top rozszerzył do 15, ten koncert by się tam najpewniej znalazł! BARDZO się cieszę z tego co piszecie i zazdroszczę Wam, bo poznańska orkiestra improwizowana nie ma do warszawskiej startu.

_________________
http://freemusicstop.com


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: ndz, 19 stycznia 2020 18:45:54 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
sob, 17 lutego 2007 09:03:24
Posty: 17376
..byłem z Andrzejem na dwóch koncertach w Akademii Muzycznej w Katowicach. W sumie dzień po dniu. Jeden na sali koncertowej na cyklu Violinarium Był to recital skrzypcowy Piotra Kwaśnego z towarzyszeniem pianistki Mirosławy Sumlińskiej. Grano W.A. Mozarta, Johannesa Brahmsa oraz Richarda Straussa. Fajna muzyka , fajne wnętrza. Koncerty w AM są darmowe. Wystarczy przeglądnąć program i zadzwonić lub wysłać maila z rezerwacją wejściówek. Wspaniała sprawa!
Dzień po byliśmy na koncercie organowym w ramach "Organowych czwartków" w tejże akademii. Tym razem w Auli Szablewskiego. Aula to kameralna sala koncertowa, pięknaaaaaaaa! Za organami zasiadł wybitny muzyk Józef Serafin. Wcześniej przedmowa profesora Gembalskiego. Mi oczywiście się podobało. Po koncercie ponieważ byłą taka możliwość zeszliśmy na najniższą kondygnację do muzeum instrumentów organowych.

Obrazek

Obrazek




Aula Szabelskiego
Obrazek


Sala koncertowa

Obrazek

_________________
..Ty się tym zajmij..


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: śr, 29 stycznia 2020 09:18:24 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
pt, 28 stycznia 2005 14:46:47
Posty: 19550
Skąd: Autonomiczne Księstwo Służew Nad Dolinką
Wczoraj The Murder Capital w Hydrozagadce. Po Fontaines DC, Tropical Fuck Storm i Algiers, to kolejny przypadek kiedy cieszę się, że dane mi było zobaczyć ich koncert w małym klubie, gdzie miałem zespół na wyciągnięcie ręki (zwłaszcza kiedy wokalista najpierw rozkręcił ostre pogo pod sceną, a w następnym numerze śpiewał, będąc niesiony na rękach publiki), bo wydaje mi się, że niedługo może być to już niewykonalne - mają sporą szansę, żeby iść ścieżką swoich ziomków z Fontaines.

Przed TMC zagrał Junior Brother - solowy projekt gościa, który grał sobie na gitarze akustycznej i tupał nogą w tamburyn. Znacie określenie "freak folk"? A może "math folk"? Nie? No to już znacie.


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: czw, 13 lutego 2020 09:48:35 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
sob, 22 czerwca 2013 11:27:05
Posty: 2292
Skąd: z lasu



W połowie stycznia byłęm w dwóch światach w Toruniu na koncercie pamieć ROBERTA BRYLEWSKIEGO
zagrali miedzy innymi 747, Bader Meinhoff, Bulwar, Tomasz Krzemiński. Wykonane były kowery piosenek które współtworzył BRYLU ,,Jeżeli'' ARMII wykonał Gelo z Rejestracji. ,,Centrale Bader Meinfoff, ,,Wojna'', ,,To co czujesz to co wiesz'' Bulwar, Tomek Krzemiński wykonał utwór ,Małe psy''. Troszkę bylem spóźniony , ale załapałem sie, nieznacznie, kilkanaście minut, zagadałem sie wtedy u znajomych. Nie żałuje, że poszedłem było wspaniale.

_________________
,,Tak dużo, tak mocno
Nie pytaj już
Nie pytaj
Tak dużo, tak mocno ''


Na górę
 Wyświetl profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 638 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1 ... 39, 40, 41, 42, 43

Strefa czasowa UTC+1godz.



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Przejdź do:  
Technologię dostarcza phpBB® Forum Software © phpBB Group