Ultima Thule

Forum fanów Armii i 2TM2,3
Dzisiaj jest ndz, 22 września 2019 07:21:05

Strefa czasowa UTC+1godz.




Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 1278 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1 ... 82, 83, 84, 85, 86
Autor Wiadomość
PostWysłany: śr, 28 sierpnia 2019 23:31:07 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
pt, 13 stycznia 2012 16:29:27
Posty: 4535
Skąd: Hôtel Lambert / Rafał Gan Ganowicz Appreciation Society
Fengari przesłała mi swoją świetną impresjo-recenzję Summer Fog Festival do poczytania i ew. wklejenia tu. Uważam jednak, że byłoby super, gdyby zrobiła to sama :) Mam nadzieję, że tak się stanie!

Fen: Tylera nie było, nie dlatego, że wybrał Lado (choć na Lado był), ale po prostu po wypadku nie jestem w stanie za długo stać i wtedy jeszcze bardzo szybko się męczyłem, a poza tym dwa dni później czekała mnie daleka podróż, pakowanie i tak dalej, tak więc z Festiwalu zrezygnowałem (czego ogromnie żałuję), a na pocieszenie wybrałem Lado Klasykę (czego nie żałuję).

_________________
Ceterum censeo Platformem delendam esse

Wszystkie prawdziwe ścieżki prowadzą przez Góry.

Zawsze mieć dojrzałe jagody do jedzenia i słoneczne miejsce pod sosną, żeby usiąść.


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: czw, 29 sierpnia 2019 20:11:57 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
pt, 13 stycznia 2012 16:29:27
Posty: 4535
Skąd: Hôtel Lambert / Rafał Gan Ganowicz Appreciation Society
Tymczasemwpis Fen. Polecam!

Summer Fog Festival
I już na dzień dobry zacznę nietypowo, bo od koncertu, a właściwie festiwalu.
A konkretnie od relacji z Summer Fog Festival, który to odbył się 27.07.2019 na Torwarze.

Chyba najlepszy koncert ever na jakim byłam i mam tu na myśli całokształt, na który złożyły się występy wszystkich wykonawców.
W ogóle był to cały dzień niezwykłej muzycznej uczty, bo już ranek zaskoczył rewelacyjnymi niespodziankami, ale to już inna historia... Powróćmy do festiwalu.

Zgodnie z zapowiedzią będzie niemerytorycznie, za to bardzo emocjonalnie.
Na Amaroka się spóźniłam. Dotarłam w trakcie występu Soft Machine. Spokojne i leniwe dźwięki, teoretycznie mogłyby nawet mnie nieco znudzić, ale nie znudziły, bo były piekne, poddałam się nastrojowi i pozwoliłam zaczarować.

Potem wszedł nieznany mi zespół i porwał mnie od pierwszych dźwięków. Proszę się nie śmiać, tak było. Teoretycznie była to mniej wyrafinowana i prostsza muzyka niż Soft Machine, ale kupili mnie, bo bardzo trafili w moje zapotrzebowanie na emocje. Śpiewali po angielsku i myślałam, że są zagraniczni, przeżyłam szok, kiedy w połowie występu wokalista się odezwał i okazało się, ze to Polacy. Zespół Believe. Tak, wiem, ludzie po nich jadą jak mogą, ale dla mnie byłby super, gdyby nie minus, który wyszedł po jakimś czasie - zbytnia jednorodność i monotonia ich materiału. Natomiast ich wokalista to rzeczywiście osobna historia, przyglądałam mu się z narastającym zaciekawieniem, próbując odgadnąć co ta zagadka właściwie ma pod czerepem. Nie wiedziałam, czy chce straszyć mrocznym wyglądem, czy czarować kolorowym konfetti. Przynajmniej było zabawnie. ;)

Następny był David Cross Band. Brak słów, jak powiedział konferansjer. Wyraźnie przebił poprzedników, dostarczając mi totalnych uniesień, porywając nastrojem, klimatem, wypełniając mi uszy i duszę dokładnie wszystkimi takimi dźwiękami, jakich mi było trzeba i o jakich tylko mogłam marzyć. To była pełnia szczęścia, tego naprawdę nic już nie mogło przebić, pomyślałam wówczas.

Prszyszedł czas na Nicka Masona. Początkowo zapowiadał się jako najsłabszy występ tego wieczoru, za dużo hałasu robili, z którego ledwo się wyłaniały znajome melodie Pink Floydów, brakowało mi na początku klimatu, obawiałam się, że postawili za bardzo na po prostu energetyczny czad, z którego nic więcej nie wynika, chociaż miłą niespodzianką były dźwięki Embryo w otwierającej koncert mieszance. Klimat pojawił się już przy If. Ale potem... to co było potem, to coś, czego się nie da wyrazić! Zafundowali nam totalny trip, odmienny stan świadomości, byliśmy w kosmosie, byliśmy w równoległym wszechświecie, byliśmy nie wiem gdzie... gdzie oni nas zabrali, co oni nam zrobili, co oni z nami zrobili???! Nie wiem, nie wiem, nie wiem!!!!! To było nie do opisania! Wiem tylko, że bliska eksplozji cała się trzęsłam i nie miałam pojęcia co za chwilę się stanie...
Nie pierwszy raz wyszłam z koncertu z myślą, że po co brać dragi, skoro istnieje taka muzyka, choć aż tak mocnego odlotu doświadczyłam chyba po raz pierwszy. Potem jednak przyszła niewesoła refleksja, że żeby taka muzyka mogła powstać, ktoś jednak musiał brać. A jeszcze potem usłyszałam na ten temat wypowiedź gościa z Soft Machine, która pokrywała się z moimi odczuciami, tylko ujmowała to wszystko jeszcze o wiele bardziej dobitnie i boleśnie, i wtedy zrobiło mi się naprawdę gorzko. Gorycz nie byłaby aż tak silna, gdybym na własnej skórze nie doświadczyła miażdżącej mocy i geniuszu tego koncertu... To ci dopiero przedmiot do rozważań na temat dobra i zła...

Rozglądałam się za Tylerem, ale nie widziałam go, dopiero potem przeczytałam, że jednak wybrał Lado. Za to chyba widziałam Mareckiego, ale nie jestem pewna, czy to faktycznie był on.. ;)
Publiczności generalnie było bardzo mało, wielka, wielka szkoda...

Ja w każdym razie długo jeszcze pozostawałam pod silnym wrażeniem tego festiwalu. Ciekawa tylko jestem, czy mój tak wielki zachwyt spowodowany był jakąś obiektywną wielkością wydarzenia, czy może tym, że na większości koncertów na jakich w życiu byłam, grana była nieco inna muzyka i mam wciąż ogromny niedosyt i głód takich właśnie dźwięków i stąd tak mocno je odbieram?

:aniolek:

_________________
Ceterum censeo Platformem delendam esse

Wszystkie prawdziwe ścieżki prowadzą przez Góry.

Zawsze mieć dojrzałe jagody do jedzenia i słoneczne miejsce pod sosną, żeby usiąść.


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: pn, 02 września 2019 15:36:05 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
ndz, 10 kwietnia 2011 17:14:16
Posty: 6468
Skąd: z Tralfamadorii
Tyler Durden pisze:
Tymczasemwpis Fen

:soczek:

_________________
Kiedy zapukał i nikt mu długo nie otwierał, sam sobie otworzył drzwi, a wtedy woda buchnęła na zewnątrz niby rwąca rzeka i wyniosła na swoich falach wszystkich gości, tak że już nie musieli wracać do domu piechotą


Na górę
 Wyświetl profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 1278 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1 ... 82, 83, 84, 85, 86

Strefa czasowa UTC+1godz.



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Przejdź do:  
Technologię dostarcza phpBB® Forum Software © phpBB Group