Ultima Thule

Forum fanów Armii i 2TM2,3
Dzisiaj jest pt, 17 sierpnia 2018 01:44:51

Strefa czasowa UTC+1godz. [letni]




Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 610 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1 ... 37, 38, 39, 40, 41
Autor Wiadomość
PostWysłany: pt, 22 czerwca 2018 23:43:11 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
czw, 11 listopada 2004 17:00:25
Posty: 20257
Obrazek
[serial] The sound of your heart (ma-eum-eui so-ri) ***1/2
Korea Południowa, 2016, 10 odcinków

Ekstremalna komedia obyczajowa, w której mocno objawia się zupełnie inny, niż nasz, stosunek kulturowy do dłuższych wizyt w toalecie. Wokół wydalania i innych procesów trawiennych kręci się chyba połowa żartów w tym serialu, będącym opowieścią o mało początkowo popularnym autorze web-komiksów i jego rodzinie. Jest zabawniej, niż mogłoby się wydawać, na szczęście jednak na tym się nie kończy, dostajemy choćby brawurowy odcinek o ojcu-statyście, wracającym nocą z planu w stroju żołnierza z Korei Północnej. Tego wątku nie powstydziłby się Jaś Fasola. Jest wreszcie piękna scena, która zachwyciła już dawno temu moją żonę, znałem ją więc z opowieści jeszcze przed swoim seansem: do matki głównego bohatera dzwonią wyłudzacze, schemat znany i u nas. Syn miał wypadek, trzeba przysłać pieniądze na operację (a w Korei to sprawa o wiele dramatyczniejsza niż u nas, pieniądze na leczenie to motywacja połowy zbrodni i przyczyna większości serialowych upadków życiowych i zejść na złą drogę), jest w szpitalu, są jego przyjaciele i dziewczyna... Matka w tym momencie już wie, że to ściema, ten nieudacznik nie ma przecież przyjaciół ani dziewczyny.

Kilka razy naprawdę się uśmiałem, całość zaś jest bardzo krótka, można więc spokojnie zaryzykować planując mało intelektualne popołudnie. Tylko może nie przy jedzeniu.

zwiastuny i serial na Netfliksie

_________________
„Roszczeniowe juwenalia" - nowy Spirit of 84 w dużym skrócie


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: ndz, 29 lipca 2018 22:15:46 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
czw, 11 listopada 2004 17:00:25
Posty: 20257
Obrazek
Zanim znikniemy (Before we wanish, Sanpo suru shinryakusha) ***
Japonia, 2017, reż. Kiyoshi Kurosawa

Kiyoshi Kurosawa znów w umiarkowanej formie, ale, co ciekawe, tym razem nie poznałem w pierwszej chwili, że oglądam jego film, więc chyba trochę mniej tu jego stylu. Zaczyna się obiecująco, ale i myląco - oto ładna, uśmiechnięta uczennica morduje całą swoją rodzinę, po czym beztrosko rusza w świat... Tymczasem w innym miejscu żona zabiera męża po wypadku do domu, lecz ten zmienia się bardzo, zdaje się też niczego nie pamiętać. Mamy też dziennikarza, który bada kwestie morderstwa i dziwnego chłopaka, który prosi go o pomoc. Tę trójkę - chłopaka, dziewczynę i męża coś łączy. Są kosmitami, którzy mają przygotować inwazję swojej planety na ziemię. Aby wygrać, muszą dowiedzieć się, jak funkcjonują ludzkie uczucia. Aby zaś je poznać, muszą odbierać je ludziom, którzy stają na ich drodze. Ktoś traci więc poczucie obowiązku, ktoś inny przywiązanie do rodziny, jeszcze ktoś inny - do własności. Sam pomysł ciekawy, ale film, mimo wszystko, chwilami nudnaway i męczący, jak to ostatnio, i chyba częściej, niż rzadziej, u Kiyoshi Kurosawy.

Jeśli kogoś to mimo wszystko interesuje, film jest do obejrzenia na Youtube za 9 zł. https://www.youtube.com/watch?v=RuAHsaDAUQY

trailer

_________________
„Roszczeniowe juwenalia" - nowy Spirit of 84 w dużym skrócie


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: ndz, 29 lipca 2018 22:30:14 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
czw, 11 listopada 2004 17:00:25
Posty: 20257
Obrazek
Hide and never seek (hon-soom) ***
Korea Południowa, 2016, reż. Do-hwan Lee

Fajna gra słów w angielskim tytule. Reszta początkowo zupełnie mnie nie zainteresowała, ale po udanym seansie "Gonjinam: Haunted asylum" postanowiłem spróbować raz jeszcze, bo to w sumie rzecz bardzo pokrewna gatunkowo i tematycznie. Tu też mamy ekipę, która nagrywa internetowy podcast dotyczący nawiedzonych obiektów, tyle, że skromniejszą i nie zapraszająca gości do swoich ekspedycji. Jest więc prowadzący i jego producent. I sceneria - nawiedzona biblioteka, gdzie uczennic e bawiły się w rzucanie zaklęć na laleczki (w sumie - aktualny w Polsce temat). Skończyło się to bardzo źle, zresztą możecie się domyślić.

Całość jest dość japońska w, nomen omen, duchu, i nawet daje radę. W apogeum zmienia się w rasowy k-horror, przez resztę czasu, jak to found-footage, raczej udaje, że straszy, niż straszy naprawdę. Nie wbije w krzesło jak wspominany wyżej "Gonjinam", więc i kariery takiej ten film nie zrobił, ale jeśli ktoś lubi ten podgatunek horroru, któremu nowe techniki internetowe dały złapać oddech, może śmiało spróbować.

trailer

_________________
„Roszczeniowe juwenalia" - nowy Spirit of 84 w dużym skrócie


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: ndz, 29 lipca 2018 22:40:44 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
czw, 11 listopada 2004 17:00:25
Posty: 20257
Obrazek
Sinobrody (Bluebeard, hae-bing) ****
Korea Południowa, 2017, reż. Soo-yeon Lee

Początkowo "Sinobrody" wydaje się być raczej przegiętą komedią obyczajową o doktorze, robiącym ludziom kolonoskopię, niż kryminałem. Nawet, gdy już jeden z pacjentów, a przy tym ojciec wynajmującej mu mieszkanie rodziny, podczas narkozy zwierza się ze swojego sposobu na dobre ukrywanie zwłok, wyda się to jedynie małym, sensacyjnym wkładem w toczącą się na wszystkich planach farsę. Stopniowo jednak rzecz stanie się mroczna, gęsta, po azjatycku pogmatwana i komedia ustąpi miejsca rasowemu thrillerowi, w którym do końca nie będziemy wiedzieć, kto zabija, a kto jest wrabiany, co jest rzeczywistością, co montażem, a co ułudą głównego bohatera. I będzie to coraz bardziej wciągające.

trailer

_________________
„Roszczeniowe juwenalia" - nowy Spirit of 84 w dużym skrócie


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: ndz, 29 lipca 2018 23:15:30 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
czw, 11 listopada 2004 17:00:25
Posty: 20257
Obrazek
Bracia (The Bros, bu-ra-deo) ****
Korea Południowa, 2017, reż. You-yeong Chang

Rzadko mam okazję obejrzeć coś, co jest praktycznie czystej wody komedią obyczajową. Na ogół nie mam nawet ochoty się za takie filmy zbierać, tym razem zrobiłem jednak wyjątek dla Ma Dong-suka, jednego z koreańskich aktorów charakterystycznych, bardzo przeze mnie lubianego. Warto było się przełamać, bo "Bracia" to naprawdę fajna komedia, w której obok chyba wszędzie i zawsze aktualnych obserwacji społecznych dostajemy dużą dawkę egzotyki. Dwóch skonfliktowanych z bardzo konserwatywną i wierną tradycji rodziną braci wraca do domu na pogrzeb. Przyznam, w gąszczu rodzinnych relacji, nie do końca załapałem, czyj. Zresztą to jest mniej ważne, ponieważ tak naprawdę dla obu sprawą kluczową jest wykradzenie zabytkowych złotych świnek (dla jednego) i wykupienie ziemi pod autostradę (dla drugiego). Każdy gra więc na siebie, lecz przy tym stopniowo obaj bracia, żrąc się między sobą i z całą rodziną, stopniowo odkrywają swoją prawdziwą historię. W pewnym momencie pojawi się w niej nawet duch, bo przecież w koreańskich filmach duchy czasami zupełnie oficjalnie funkcjonują i w filmach spoza gatunków horror/tajemnica. Ale tu na chwilę i horror się pojawi, co jednak nie zburzy komediowego charakteru całości. Fajny film, łagodnie obnoszący się z rodzimą tradycją i mający w finale rodzinną wymowę. Całość uzupełnia jeszcze naprawdę fajna, częściowo osadzona w folklorze Półwyspu Koreańskiego muzyka. Czego chcieć więcej?

trailer

_________________
„Roszczeniowe juwenalia" - nowy Spirit of 84 w dużym skrócie


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: ndz, 29 lipca 2018 23:27:31 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
czw, 11 listopada 2004 17:00:25
Posty: 20257
Obrazek
Będę czekać (Missing you, neol gi-da-li-myeo) ****1/2
Korea Południowa, 2016, reż. Hong-jin Mo

Przegapiłem wcześniej ten film, być może zmylony zapowiadającym więcej romantyzmu tytułem. Bardzo cieszę się jednak, że go trochę przypadkiem w końcu obejrzałem, bo umknęła by mi produkcja w bardzo przeze mnie lubianym klimacie. 15 lat temu seryjnego mordercę udało się skazać za jedną tylko zbrodnię. System zawiódł, ale na wolności czekają na niego partner zamordowanego policjanta i jego córka, wówczas mała, dziś dorosła i na pozór wycofana. Czeka ktoś jeszcze, wspólnik, o którym nikt poza nim nie ma pojęcia. Gdy psychopata wychodzi na wolność, dookoła zaczynają ginąć ludzie, a i jego życie jest w dużym niebezpieczeństwie. Policja myśli, że już ma sprawcę, ale znów nie ma żadnych dowodów. Może dlatego, że to wcale nie on...?

Świat w ciemnych barwach, zemsta, mocne zwroty akcji, dużo przemocy i krwi, wszystko jednak uzasadnione i na swoim miejscu. Ten film można znaleźć również po polsku, tak więc fani bardziej ponurych azjatyckich historii nie powinni być zawiedzeni.

trailer

_________________
„Roszczeniowe juwenalia" - nowy Spirit of 84 w dużym skrócie


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: wt, 31 lipca 2018 21:33:31 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
czw, 11 listopada 2004 17:00:25
Posty: 20257
Obrazek
[serial] Black ****
Korea Południowa, 2017, 18 odcinków

"Black" powstał, mam wrażenie, na fali popularności "Goblina", serialu, którego nie dałem rady obejrzeć. I do niego również podchodziłem na raty, bo na początku trudno było mi przyzwyczaić się do bardzo dramatycznych, nawet jak na koreańskie standardy, przeskoków od jednego gatunku do drugiego. Czasami mamy tu horror, czasami thriller z obowiązkowym motywem tajemnicy sprzed lat, kryminał , czasem wreszcie fantasy, które uzasadnia też wprowadzenie elementów komediowych - z reguły wtedy, gdy główny bohater, ponury żniwiarz (a w świecie ludzi - antypatyczny policjant) zderza się z ludzkimi zwyczajami i emocjami, z którymi jednak musi dość do ładu, by wykonać swoją misję. Jego obecność na ziemi determinować będzie tragiczna historia człowieka, z którego ciała korzysta w tym wcieleniu, historia jego samego z czasów ludzkiej postaci, i, oczywiście protagonistka, dziewczyna widząca cienie żniwiarzy, potrafiąca przewidywać śmierć innych i posiadająca historię, splątaną z losami obu właścicieli ciała żniwiarza. Tak, złożone i serial też jest złożony, na szczęście można go obejrzeć po polsku i nawet chyba warto się do niego przekonać. W każdej z wykorzystanych konwencji jest szyty sprawnie i tylko czasem coś nie siedzi na połączeniach. Niestety na końcu zmieniono producentów i dopisano zakończenie, stojące w sprzeczności z wcześniejszą akcją, przez co ostatni odcinek kłóci się z konwencją i wszystkim, co widz zapamiętał. Szkoda.

Black na Netfliksie

_________________
„Roszczeniowe juwenalia" - nowy Spirit of 84 w dużym skrócie


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: wt, 31 lipca 2018 22:01:07 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
czw, 11 listopada 2004 17:00:25
Posty: 20257
Obrazek
[serial] Reset ****-
Korea Południowa, 2014, 10 odcinków

Głównym bohaterem "Resetu" jest prokurator, który zeznania od oskarżonych bezwzględnie wyciąga za pomocą hipnozy, sam jednak nie pamięta, co robił kilkanaście lat temu. A będzie musiał sobie przypomnieć, żeby wyjaśnić, kto poluje na ludzi z jego otoczenia i co wspólnego ma z nim dziewczyna, bardzo podobna do jego dawnej, nieżyjącej miłości. Przyznam, że sam już za wiele nie pamiętam, więc trochę mogę wczuć się w jego sytuację. Jakiś pożar, jakiś gwałt, morderstwo sprzed 15 lat, które jednak okaże się fałszywym tropem, i obowiązkowe powiązania z teraźniejszością i sprawą mordu na synu bezwzględnego biznesmena-bandziora. O morderstwo zostaje oskarżona wspomniana dziewczyna. Gdy prokurator decyduje się ją chronić, odkrywa stopniowo, ze to właśnie jej ojca zabił 15 lat temu. Ale czy na pewno?

Zwrotów akcji i mieszania jest tu dużo nawet jak na koreański serial, ale można się w tym jakoś połapać. Klimat zaś jest całkiem ciekawy, chwilami bardzo ciężki i niepokojący.

trailer

_________________
„Roszczeniowe juwenalia" - nowy Spirit of 84 w dużym skrócie


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: wt, 31 lipca 2018 22:30:46 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
czw, 11 listopada 2004 17:00:25
Posty: 20257
Obrazek
[serial] Lawless lawyer (mu-beob byeon-ho-sa) ****-
Korea Południowa, 2018, 16 odcinków

Układanka złożona ze wszystkich chyba moich ulubionych elementów, do tego Seo Ye-ji ("Last", "Save me") w jednej z dwóch głównych ról żeńskich - ale czegoś zabrakło, by serial wciągnął i porwał tak, jak choćby podobne do niego "Untouchable".

Młoda, bezkompromisowa adwokat po pyskówce z sędzią musi wrócić z Seulu do swojego rodzinnego miasta. W tym samym czasie wraca tam również wykształcony na prawnika siostrzeniec szefa gangu. Oboje w jednym czasie stracili swoje matki, a ze śmiercią jednej i zaginięciem drugiej związany był lokalny gangster, który właśnie, z poparciem powszechnie szanowanej sędzi zostaje prezydentem miasta. Jak już widzimy i pani sędzia, autorytet moralny i ulubienia mediów, a przy tym też role model młodszej koleżanki, nie jest tak kryształową postacią, jak może się wydawać. Ba, do pewnego momentu wszystko, co dzieje się w serialu, łącznie z walka o prawdę o losie matek głównych bohaterów, jest jej sprytną i bardzo podłą intrygą podstarzałej ikony sprawiedliwości, mającej pod sobą całe miasto i zerkającej właśnie w kierunku najwyższych państwowych urzędów.

Mamy tu ciekawe aktorstwo. Znakomity i charakterystyczny jest wspomniany starszy gangster, przez część serialu burmistrz, grany przez Choi Min-soo, w stylu, który przypomina trochę Romana Wilhelmiego. Tyle, ze o wiele bardziej, poza granice przesady, demonicznego. Chcąc nie chcąc, musimy mu trochę kibicować, bo choć to postać bardzo plugawa, to mistrzowsko poprowadzona i aktorsko, i scenariuszowo. Starsza prawniczka też sobie dobrze razi, choć jako figura zimna i bezduszna, ma łatwiejsze zadanie. Słabiej wypada młodsza para. Ona ładna, on przystojny i dobrze się bije, ale na ich postaci zabrakło nie tyle pomysłu, co pewnej wiarygodności - i może w tym przyczyna ograniczonego zachwytu. Niemniej - warto, zwłaszcza, że można na legalu.

"Lawless lawyer" na legalu

_________________
„Roszczeniowe juwenalia" - nowy Spirit of 84 w dużym skrócie


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: wt, 31 lipca 2018 23:22:43 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
czw, 11 listopada 2004 17:00:25
Posty: 20257
Obrazek
[serial] Białe noce (Night light, bool-ya-seong) **1/2
Korea Południowa, 2017, 20 odcinków

Kiedyś zacząłem to oglądać, za wiele się nie spodziewając. Ot, leniwy serial z intrygą biznesową, w którym dzieje się na tyle mało, że można patrzeć w ekran niezobowiązująco i odpocząć. Czekałem, aż historia chłodnej dziedziczki fortuny, Yi-kyung,walczącej z trzema rodzinami, które kiedyś wystawiły do wiatru jej ojca nabierze w końcu tempa. Potencjał był, ale... Jakoś po przekroczeniu 1/4 dalej nic się nie działo, do tego znalazłem fajniejszy serial, w którym odtwórczyni głównej roli gra praktycznie taką samą charakterologicznie postać ("Empire of gold") i odpuściłem. Skoro jednak pojawiła się możliwość obejrzenia "Night light" na Netfliksie, uznałem, że dam serialowi jeszcze jedną szansę, bo przecież w końcu musi się rozkręcić, a że całość ma 20 odcinków, to szósty, siódmy, to już najwyższy czas. Tymczasem nic takiego się nie działo. Dopiero pod sam koniec akcja na chwilę nabrała dramatyzmu, ale zaraz potem wszystko zgasło. Cała intryga, oparta na próbie przejęcia firmy nieuczciwych przyjaciół ojca z jednej strony, a próby powstrzymania przed coraz bardziej nietetycznymi zachowaniami Yi-kyung przez zapatrzoną w nią młodszą koleżankę toczy się leniwie, ba, zbyt leniwie. A przecież tego typu biznesowe konflikty, z mocno w nie wplecioną polityką, potrafią dać o wiele bardziej interesujący efekt nawet przy przyjęciu do wiadomości pewnego oczywistego chłodu dram, gdzie główną rolę grają intrygi na szczytach wielkich spółek ("Moneyflower", Empire of gold"). Najgorsze zaś jest to, że i koniec jest mało przekonujący. Ot, nasza główna, dotąd bardzo uparta, bohaterka nagle zmienia zdanie i już, problemy znikają. Tak, jakby scenarzysta zorientował się, że to już przecież ostatni odcinek, więc jakoś trzeba wszystko zakończyć.

Lubię grającą tu główną rolę Lee Yoo-won, ale to nie wystarcza, bym po wszystkim nie myślał o "Białych nocach" z irytacją. Poza samą Lee Yoo-won i dość przyjemną muzyką, w tym serialu nie było właściwie nic, a warta zapamiętania jest tylko pierwsza, otwierająca wszystko scena, rozmowa obu bohaterek w rzęsistym deszczu, oświetlanym światłami samochodu. Aha, druga z dziewcząt może się nawet podobać, ale tylko do momentu, gdy zorientujemy się, że wszystkie emocje odgrywa tą samą miną.

"Białe noce" na Netfliksie

_________________
„Roszczeniowe juwenalia" - nowy Spirit of 84 w dużym skrócie


Na górę
 Wyświetl profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 610 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1 ... 37, 38, 39, 40, 41

Strefa czasowa UTC+1godz. [letni]



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Przejdź do:  
Technologię dostarcza phpBB® Forum Software © phpBB Group