Ultima Thule

Forum fanów Armii i 2TM2,3
Dzisiaj jest śr, 26 czerwca 2019 20:55:54

Strefa czasowa UTC+1godz.




Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 30 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1, 2
Autor Wiadomość
PostWysłany: pn, 14 stycznia 2019 14:03:53 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
ndz, 26 marca 2006 08:01:48
Posty: 17805
Skąd: z prowincji
http://stutthof.org/node/1065
Cytat:
Już jest!

Płyta CD „Stutthof. Apel Cieni”, którą przygotowali Tomasz Budzyński (głos, gitara, bębny), Dariusz Budkiewicz (bas, gitara, klawisze), Michał Jacaszek (elektronika) i Rafał Nowak (perkusja, timpani), powstała i jest już w Muzeum. To studyjna wersja programu muzycznego wykonanego 27 października 2018 r. w Muzeum Stutthof z udziałem Beaty Polak.
Współczesna aranżacja muzyczna programu jest hołdem złożonym poległym w KL Stutthof oraz tym, którzy przeżyli i mogli zaświadczyć o ponurym czasie historii. Repertuar oparto na twórczości więźniów obozu koncentracyjnego Stutthof: Haliny (Lilki) Banasiak, Wiktora Ostrowskiego, Jerzego „Juranda“ Nowickiego, Zdzisława Karr-Jaworskiego oraz autorów, których nazwisk nie znamy.
Słuchając płyty usłyszymy słowa tych, których wolny duch nie pogodził się z rzeczywistością stworzoną przez oprawców, za pośrednictwem bezkompromisowych artystów. To mocny i głośny przekaz pokolenia, które budowało Niepodległą.
Płyty nie można kupić, ponieważ program muzyczny powstał w ramach projektu edukacyjnego „Zawsze wierni Polsce” dofinansowanego ze środków Programu Wieloletniego NIEPODLEGŁA na lata 2017-2021.
Płytę będzie mógł otrzymać każdy, kto wyrazi taką wolę i zakupi w Biurze Obsługi Zwiedzających na terenie Muzeum Stutthof lub w sklepie internetowym publikacje za kwotę minimum 30,00 PLN.
Oferta będzie aktualna do wyczerpania nakładu.

_________________
Obrazek
"Niewole robią z nas ponurych i złych"
"Nie ma przypadków, są tylko znaki"


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: wt, 29 stycznia 2019 22:22:50 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
pt, 24 grudnia 2004 14:34:22
Posty: 14139
Skąd: Poznań
Doprawdy niełatwo pisać o tej płycie, a już szczególnie jakoś "rozbierać" ją detalicznie a`la WFO. Kontekst jest tak szczególny, tak specyficzny, że mijałoby się to z celem.
No bo co - wokale są monotonne, prawie na jednej nucie, bardzo podobne do siebie. A jakie dni były w obozie? I dalej tak samo: Perkusja - bez przejść, martwa i agresywna. Gitary - nieprzyjemne, odhumanizowane. Kwiatków i motyli tu być nie może. Nie musi się "podobać".
Płyta bezsprzecznie świetnie nagrana. Jacaszek wyciska z tej swojej elektroniki dźwięki, które nie wprost ale przywołują obozowe obrazy. Budzy nie daje się ponieść pokusie wokalnych wolt w obie strony (wzruszająco-pięknie-smutno c-a desperackie darcie mordy).
Oczywiście - gdybym miał wyróżnić, to proszę bardzo:
Pusty jest każdy wieczór - muzyka chyba najlepiej dobrana do tekstu, będącego mieszaniną przygnębienia i chęci walki. Ależ tu słychać w muzyce ten gorący żar serca w wychudłym ciele!
Do góry skroń - potęga dźwięków zwala się na słuchacza, z rzadka tylko dając wytchnienie. Tak jak bliski dzień wyzwolenia, który już słychać, już go czuć! Końcówka z klawiszem ma coś z wokalizy "Dzynia!"
Wspomnienia ze Stutthofu - tu chyba najbardziej dźwięki pokazują ten bezduszny automatyzm i monotonię życia obozowego.

Na razie tyle...

_________________
Czemu młody poeta myśli wyłącznie o kobietach?


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: śr, 30 stycznia 2019 15:35:58 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
pt, 19 listopada 2004 15:47:56
Posty: 11249
Ta płyta jest niesamowita. Nie jest tak wielkim zaskoczeniem jak "Rimabud", ale jest mocnym rozszerzeniem właśnie tamtej stylistyki. Chyba trafia do mnie jeszcze bardziej niż tamta płyta. Słyszę trochę echa Osobliwości... Temat którego dotyczą teksty ma jakiś tak mocny kontekst, przekaz, emocje - że już wiadomo... to jest piekło... to już nie jest nadchodzący Mor (który też w jakiś sposób słyszę na tej płycie)... Apokalipsa trwa... Dobrze, że jednak jest też ostatni utwór.

_________________
Więc dokąd, dokąd ta wędrówka
Posmutniał król i zadął w róg
Przeciwnik straszy, pielgrzym idzie
A pyta zawsze Bóg


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: śr, 30 stycznia 2019 16:07:59 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
pt, 12 listopada 2004 13:02:17
Posty: 5029
Skąd: Skąd:
Moje odczucia w pełni oddał Arasek. Nic tu nie napisałam po odsłuchu, bo przychodziło mi do głowy tylko jedno słowo: trudna. I wcale nie o teksty mi chodziło.

No, może jeszcze jedno: surowa.

_________________
Bez zbroi wychodzić się boję.


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: śr, 30 stycznia 2019 20:39:04 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
ndz, 26 marca 2006 08:01:48
Posty: 17805
Skąd: z prowincji
https://www.radiopoznan.fm/informacje/historia/stutthof-apel-cieni

i

phpBB [video]

_________________
Obrazek
"Niewole robią z nas ponurych i złych"
"Nie ma przypadków, są tylko znaki"


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: czw, 31 stycznia 2019 22:25:09 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
śr, 14 listopada 2007 16:38:41
Posty: 8212
Skąd: Piła wojenna
Dzięki Araskowi i ja weszłam w posiadanie tej płyty.

Narazie jestem po tylko jednym odsłuchu, ale zgadzam się - to jest trudny materiał.
Zaczęłam od tego, że zanim zaczęłam słuchać, przeczytałam teksty w książeczce. Nie wiem, co powiedzieć, serce przestało mi bić. To jest niewyobrażalne... Nie jestem w stanie wyobrazić sobie piekła, w jakim żyli tamci ludzie, ale jeszcze o wiele, wiele bardziej nie jestem sobie w stanie wyobrazić, jak w takich warunkach można zachować nadzieję i wiarę. Jak można modlić się i nie bluźnić? Tęsknić za normalnym światem i nie wariować z rozpaczy?

A czy muzycy tworzący ten materiał umieli to sobie wyobrazić? Nie jestem przekonana, czy udźwignęli temat, ale też nie jestem przekonana, że nie. Na pewno potrzebuję więcej odsłuchów, przegryzienia się z muzyką. Na pewno ta płyta brzmi inaczej, niż się spodziewałam, ale czego się spodziewałam? Właśnie krzyku bólu i rozpaczy, schizy, piekła... To byłoby łatwiejsze, i do zagrania i do przyswojenia dla słuchacza. Tymczasem tu trzeba było dodać do tego wszystkiego twardą, konkretną nadzieję. Jak to w ogóle oddać w dźwiękach?!
Na tę chwilę nie do końca jestem przekonana do obecnych tu środków wyrazu, ale też myślę, że jedynymi sędziami, którzy mieliby prawo się tu wypowiadać, są autorzy tekstów.
Najbardziej podoba mi się najbliższy moim wyobrażeniom o tej płycie 'Do góry skroń'. Dobrze też, że kończy ją Resurexit, który tu po prostu pasuje jak ulał, nawet jeśli sam w sobie nie jest jakiś nadzwyczajny.

A póki co idę sobie już i może napiszę coś więcej, kiedy i odsłuchów będę miała na koncie więcej.

_________________
Wiatr jest szary
a księżyc zielony


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: sob, 02 lutego 2019 16:24:07 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
sob, 22 stycznia 2005 20:06:28
Posty: 1022
Skąd: z Catanu
Temat rzeczywiście ciężki. Myślę, że to jedyna płyta z tych, które mam, która nie nadaje się jako akompaniament do gier planszowych.
Smok pisze:
Słyszę trochę echa Osobliwości...
Ja widzę taki punkt wspólny, że obie nie nadają się do puszczania w tle, na przykład do uczenia się. W "Apelu cieni" do trudnych dźwięków dochodzi jednak temat. Przypomina mi się to, co czytałem tu, na forum, kiedyś o "Zeichnungen des Patienten O.T.".
Turio pisze:
To nie jest album którego będziemy słuchać dzień w dzień. Sądzę, że wystarczyłaby jedna płyta na 4 osoby. Prawdopodobieństwo, że naraz będą chciały słuchać tej płyty dwie osoby jest bardzo małe. Tego nie da się słuchać często.
viewtopic.php?f=5&t=2541&p=283610#p283610
Nie słuchałem płyty opisanej przez Turio, ale tutaj pasują mi jego słowa.

"Osobliwości" nie są wesołe, ale jest na nich trochę leniwego klimatu ("Dziwadełko"), a na upartego można się i pośmiać ("Bestiarium"). Tu takiej możliwości nie ma. Mimo wielu fragmentów pełnych nadziei temat Stutthofu jest przytłaczający.

Z oceną się wstrzymam. Nie mam złego zdania. Powiedzieć "podoba mi się" w ogóle nie pasuje. Podobnie, nie mógłbym mówić o przyjemnie spędzonym czasie po wycieczce u wydawcy, gdybym się na nią wybrał. Wiem tyle, że będę do niej wracał.

_________________
Czuję tu zapach chrześcijanina


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: sob, 02 lutego 2019 22:32:56 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
pt, 19 listopada 2004 15:47:56
Posty: 11249
Dokładnie tak, Mikosz. Szczególnie ostatnie zdanie.

Ale mogę właśnie pochwalić to, że koncepcja płyty = zamierzony efekt = osiągnięty efekt ...wszystko to spójne, to jest ważna płyta...

_________________
Więc dokąd, dokąd ta wędrówka
Posmutniał król i zadął w róg
Przeciwnik straszy, pielgrzym idzie
A pyta zawsze Bóg


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: sob, 23 lutego 2019 21:35:15 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
śr, 14 listopada 2007 16:38:41
Posty: 8212
Skąd: Piła wojenna
Przyznam, że wraz z kolejnymi odsłuchami przekonuję się do tej płyty coraz bardziej.
Kiedy znikł już element dysonansu poznawczego spowodowanego rozbieżnością między faktycznym brzemieniem płyty, a moimi o niej wyobrażeniami, łatwiej dostrzec wartość tego, co jest.
A jest przede wszystkim świetne tło muzyczne doskonale odmalowujące odhumanizowaną rzeczywistość obozu, po prostu słychać tu szare, brudne, zimne mury, druty kolczaste, kałuże, szczury, robactwo i regularny szczęk - narzędzi nieludzkiej pracy? złowrogich maszyn? Genialnie jest to oddane :!:
A wokal? Początkowo byłam do niego krytycznie nastawiona, ale teraz też do mnie przemawia.
Słychać w nim zmęczenie, wyczerpanie, zarówno fizyczne jak i psychiczne. To głos kogoś, kto zbyt wiele czasu spędził już w tym piekle, żeby szaleć z rozpaczy, kogoś, kto wylał już wszystkie łzy i znużył się bólem. Ból wciąż jest, ale otępiały i spowszedniały i czasem tylko zrywa się do krzyku. W tym głosie pojawia się bunt, ale już innego rodzaju. Już nie 'Dlaczego się tu znalazłem? Jak to możliwe, żeby takie zło istniało? Dlaczego pozwoliłeś na to, Panie?' ale 'Nie, nie dam się upodlić! Nie dam się pozbawić człwieczeństwa! Nie dam się pozbawić nadziei! To się musi kiedyś skończyć, to zło nie może mieć ostatniego słowa!'
Widzę, że w sumie mam bardzo podobne odczucia do Araska.
I:
Smok pisze:
to jest ważna płyta...

Pełna zgoda! Ważna, mocna i potrzebna.

_________________
Wiatr jest szary
a księżyc zielony


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: pn, 25 lutego 2019 09:25:10 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
sob, 17 lutego 2007 09:03:24
Posty: 17241
..rozmawiałem dziś z kolegą.Wczoraj czyli w niedzielę był wywiad z Budzym a propos płyty.W programie 3 PR o godzinie 7 rano..Pora niedzielna rewelacyjna ;) Taka bardziej pora na telesfora ..Kolega chciał do mnie dzwonić,ale się trochę krempował z powodu pory.Wywiad bardzo mu się podobał. Jakby ktoś chciał do mnie dzwonić w niedzielę o 7 to proszę się nie krempować..Ja już o 7 nie śpię ;)

_________________
..Ty się tym zajmij..


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: czw, 07 marca 2019 19:58:18 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
sob, 22 stycznia 2005 20:06:28
Posty: 1022
Skąd: z Catanu
wuka pisze:
Wczoraj czyli w niedzielę był wywiad z Budzym a propos płyty.W programie 3 PR o godzinie 7 rano.
Słuchałem tej audycji.

Zgodnie z zapowiedzią wracałem do płyty i muzycznie jest naprawdę dobra. W dalszym ciągu nie nadaje się jako tło do grania w planszówki, ale za to jak najbardziej do słuchania częstszego, niż się spodziewałem. Już po pierwszych odsłuchach chodziły mi po głowie fragmenty "Apelu cieni" i "Wspomnień ze Stutthofu". Niby nie płyta, która ma się podobać, a jednak... Nie chcę wyjść na bezkrytycznego fana, ale mankamentów widzę mało i nie chce mi się nawet do nich przyczepiać. Zresztą mogą wynikać z podejścia, o którym była mowa w wywiadzie. Jeśli dobrze zrozumiałem, twórcy nie chcieli za bardzo dopracowywać utworów, bo gdyby muzyka była za ładna, to by nie pasowała. Najlepszy moment to gniewnie i głośno zaśpiewane "Zakochana maro, odczep się ode mnie" wraz z towarzyszącym riffem.

_________________
Czuję tu zapach chrześcijanina


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: pn, 29 kwietnia 2019 18:58:45 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 16:05:18
Posty: 3733
od jakiegoś czasu staram się wcielać w życie zasadę dyi, no i wydaję takiego minizina... ;) nie mógłbym spać spokojnie, gdybym nie napisał kilku słów o tej niesamowitej płycie. magazyn do pobrania: http://www.lck.art.pl/ftp/Zin%20marzec.pdf


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: wt, 30 kwietnia 2019 11:47:43 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
pt, 24 grudnia 2004 14:34:22
Posty: 14139
Skąd: Poznań
Bardzo ciekawa recenzja, cytzu! Znalazłeś tam wiele sów, których mi zabrakło.

Ps. Uznanie dla czcionki! Ależ zinowska! :brawa:

_________________
Czemu młody poeta myśli wyłącznie o kobietach?


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: wt, 30 kwietnia 2019 13:01:54 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
śr, 10 listopada 2004 14:59:39
Posty: 25509
Cytz zuch! :)

_________________
Herbaaaaty, herbaaaaaty!


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: wt, 30 kwietnia 2019 16:03:49 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 16:05:18
Posty: 3733
dzięki panowie! :piwo:
ciepłe słowa przekażę też koleżance, która zajmuje się grafiką :)


Na górę
 Wyświetl profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 30 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1, 2

Strefa czasowa UTC+1godz.



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Przejdź do:  
Technologię dostarcza phpBB® Forum Software © phpBB Group