Ultima Thule

Forum fanów Armii i 2TM2,3
Dzisiaj jest wt, 18 czerwca 2019 18:54:33

Strefa czasowa UTC+1godz.




Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 116 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8  Następna
Autor Wiadomość
PostWysłany: wt, 31 lipca 2018 12:49:33 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 21:37:55
Posty: 21571
Muszę powiedzieć, że ostatnio mam znowu lekką fazę na Grę o tron. Co jakiś czas trafiam na HBO na jakiś odcinek lub fragment odcinka i z przyjemnością oglądam, a jak przypadkowo mam godzinkę, to sobie i włączę jakiś starszy odcinek z odtworzenia, dla przypomnienia albo poznania (bo przecież wielu odcinków w ogóle nie pamiętam albo nie widziałem). Wczoraj, po powrocie z długiej drogim, nabrałem wielkiej ochoty na obejrzenie przedostatniego odcinka poprzedniej serii, czyli wyprawy za Mur (może dla uzyskania kontrastu z upałami ;-)). Chciałem jednak przypomnieć sobie kilka szczegółów z poprzedniego odcinka, miałem go przejrzeć i szybko przejść do sedna... no ale obejrzałem cały i w końcu za Mur nie wyszedłem, tylko zobaczyłem, jak otwarły się wrota i Drużyna rusza w zwartym szyku ;-)
Może przy innym impulsie.

Joon pisze:
Mi się jeszcze bardzo podobało Samowe wyjaśnienie: I read the book and followed the instructions

Z perspektywy czasu wyrasta mi to w ogóle na najlepszy tekst siódmej serii :D

Widziałem też niedawno pierwszy odcinek serii 5, którą generalnie uważam za najgorszą. Ale zainteresował mnie. I przejrzałem potem dość dokładnie dwa następne, bo chciałem zobaczyć, skąd właściwie się wzięli ci Wróble. Kurde, sezon 5 jest zdecydowanie najmniej atrakcyjny do oglądania, jakieś to wszystko skisłe i mało satysfakcji dostarcza. Ale kolega kiedyś zwrócił mi uwagę, że opiera się ona na "Uczcie dla wron", i coś w tym mocno jest. Dla padlinożerców wręcz! Zawsze Martin lubił udupiać ulubieńców publiczności, a twórcy seriali przejęli to i udupiali również tych, których najmniej spodziewalibyśmy się w tej roli ujrzeć. Ale zwykle było to właśnie w jakimś sensie "atrakcyjne" dla widza, podczas gdy w sezonie 5 jest to naprawdę uczta padlinożerców. Tam już wszystko tak doszczętnie się rozpieprza, że nie było w tym niczego fajnego... oglądałem wówczas, przy emisji, z dużym poczuciem rozczarowania i zniechęcenia. Ale może być tak, że powtórka - gdy wiesz już, jak bardzo źle wszystko poszło na wszystkich frontach - dużo zyskuje i pojawia się drugie do tej katastrofy.
I oczywiście cudownie wyrasta na tym szósta seria ze swoją potężną dynamiką!

_________________
ćrąży we mnie zła krew


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: sob, 30 marca 2019 22:57:32 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 21:37:55
Posty: 21571
Crazy pisze:
I oczywiście cudownie wyrasta na tym szósta seria ze swoją potężną dynamiką!


monika pisze:
Nie wiem, czy seria nr 6 nie jest najlepsza ever!


Też miałem takie wrażenie, gdy dobiegała końca, i gdy się skończyła. Seria 6 niesamowicie przybiera na sile, a kończy się wręcz fenomenalnie.
Ale teraz oczywiście HBO serwuje powtórki, w każdą sobotę można od 20 do rana obejrzeć cały sezon, i trochę popatrzyłem dziś wieczorem na sezon 6 właśnie. On się zaczyna trochę okropnie. Jakby musiał długo i mozolnie prostować rozmaite paskudztwa, ale też i głupoty, z końcówki sezonu 5. Nader wątpliwy jet wątek przywracania Jona. Całkiem bzdetna była ucieczka Sansy i Jona przez balkon i potem przez rzekę. Takoż dostanie się Daenerys w niewolę Dothraków i późniejsze znalezienie kolczyków przez Mormonta :roll: Stagnacja w Mereen ma z kolei sens, ale ogląda się to opornie. Pojawia się też dość beznadziejnie w początku serii 6 Euron Greyjoy na tym głupim mostku, oczywiście w ulewie, słabe to jakby. Ciągną się jeszcze te smęty z Dorne.

Mocno nieprzekonywujący ten początek, dobre tam są jedynie: scena Tyriona ze smokami :!: ; kryzys władzy w King's Landing i coraz bardziej fascynująca postać Wielkiego Wróbla; wizje Brana i Maxa von Sydowa. Jest jeszcze sekwencja zagarnięcia całej władzy przez Ramsaya, ale jest tak okropna, zwłaszcza z małym braciszkiem, że nie można tego wytrzymać :|

No, oczywiście wiem, że trwający właśnie odcinek 4 jest na tyle dobry, że boję się iść do pokoju... mogę nie wyjść do piątej ;-)
Ale na najlepszy sezon to jednak za mało.
Czwarty all the way!

_________________
ćrąży we mnie zła krew


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: sob, 06 kwietnia 2019 21:03:52 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 21:37:55
Posty: 21571
Natomiast nie udało mi się dziś wieczorem odejść od telewizora podczas pierwszego odcinka sezonu siódmego. Jest to według mnie chyba najlepszy odcinek otwierający sezon, jaki w tym serialu mamy. Później nie zawsze bywa tak w punkt, wiadomo, pojawiają się supersoniczne kruki slasz e-maile, jakie wysyłają sobie bohaterowie (ew. którymi przesyłają samych siebie do odległych lokalizacji), pojawiają się efekty boom i inne takie. Ale tu, w pierwszym odcinku, wszystko jest dla mnie idealnie. Najbardziej podoba mi się (tu wstawić jedną z wielu opcji do wyboru), ale jeszcze bardziej to, że nie ma skakania między scenami, lecz one naprawdę wybrzmiewają - choćby na początku, cała sekwencja w Winterfell jest naprawdę długa i w ogóle niczym nie przerwana, najpierw narady, a potem zakulisowe rozmowy na zamkowych krużgankach; oczywiście te moje ulubione momenty, czyli Cytadela/ Hound z wielbicielami ognia/ Ed Sheeran z kumplami - każdy z nich naprawdę trwa i ma swój wyraz; wreszcie zakończenia bez słowa, aż do shall we begin? i trochę za szybko to się nagle urywa, a potem już co i raz coś będzie za szybko.

Ale ten pierwszy odcinek to ma pięć gwiazdek.

_________________
ćrąży we mnie zła krew


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: sob, 13 kwietnia 2019 08:33:37 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 21:37:55
Posty: 21571
Gero i Morella pokazali mi niedawno takie coś:

phpBB [video]


Obejrzałem sobie właśnie ponownie i to jest suuuper :D

... first romantic ballad about incest... rastafarian targaryen... Ned Stark was a lot of fun but he didn't make it past season one...

dużo best momentów!

_________________
ćrąży we mnie zła krew


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: wt, 16 kwietnia 2019 20:57:56 

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 23:10:43
Posty: 3461
Steven zostawił niemiły acz wyraźny znak...


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: wt, 16 kwietnia 2019 21:22:29 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 21:37:55
Posty: 21571
Why does everybody call him Steven?!?!

_________________
ćrąży we mnie zła krew


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: wt, 16 kwietnia 2019 22:14:48 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
czw, 11 listopada 2004 16:00:25
Posty: 20718
kolega dla jaj napisał w nocy emisji "Nie dość, że 40 minut opóźnienia, to jeszcze Tyriona zabili". Odcinek oglądałem w dzień i tak mnie porwał, że potem sobie pomyślałem "cholera, przespałem śmierć Tyriona!" :aniolek:

_________________
„Roszczeniowe juwenalia" - nowy Spirit of 84 w dużym skrócie


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: śr, 17 kwietnia 2019 06:17:10 

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 23:10:43
Posty: 3461
Obrazek


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: śr, 17 kwietnia 2019 20:34:06 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 21:37:55
Posty: 21571
Doprawdy! Myślałem, że jak wydzielę ten wątek, to jakoś nieco ożyje, a już przynajmniej, jak się zacznie finałowa seria, to tym bardziej. Rozumiem ideę wątku-bloga w przypadkach takich jak wyścigi kolarskie/żużel, rocznice i daty historyczne czy opowieści z wojska. Ale kurde monologowanie o Grze o tron to jakaś ekstrema jest a z Żoną to już w domu sobie omówiliśmy :-)

Monika, przybywaj z odsieczą!

Pierwszy odcinek nowej serii mi się podobał, bez specjalnych 'ale', jednak i bez specjalnych zachwytów. No, może z 'ale' to jednak wyprawa sokiem do lunaparku była taka sobie ;-). A z zachwytów, to znak od Stevena miał swoją grację, że tak powiem! I wymiana spojrzeń w zakończeniu też sprawia, że bardzo bym chciał zobaczyć, co będzie dalej na tej linii (choć to chyba bardziej Daenerys niż Bran będzie miała wąty do Kingslayera).

_________________
ćrąży we mnie zła krew


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: wt, 23 kwietnia 2019 10:41:34 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
czw, 03 lutego 2005 20:54:20
Posty: 6393
Gdy zaczęłam czytać Twój ostatni wpis:

Crazy pisze:
Doprawdy! Myślałem, że jak wydzielę ten wątek, to jakoś nieco ożyje, a już przynajmniej, jak się zacznie finałowa seria, to tym bardziej.


pomyślałam od razu: "Spokojnie! Się napisze!". A potem przeczytałam:

Crazy pisze:
Monika, przybywaj z odsieczą!


:D

Się jakoś trudno pisze, ale teraz może coś. Co do pierwszego odcinka zgoda w 100%. Spoko, przypomniało mi się, za co lubię ten serial. Np. za to, że jest ostatnia seria, a doprawdy nie wiadomo, jak to się skończy, bo - pomimo ukatrupienia wielu po drodze - zostali tacy megagracze, że hoho. Z pomniejszych motywów - zrobiła na mnie wrażenie scena z Cersei; sam jej początek, ta ciemna pustka na tronie, brrr. Chyba nigdy ta postać nie była aż tak satanistycznie wręcz mroczna. "Ale" to, owszem: wycieczka na smokach rodem z Neverending Story oraz jednak zbyt duży pośpiech w traktowaniu niektórych arcyważnych wątków (na czele z tożsamością Jona).
Ale drugi mi to wynagrodził - podobał mi się bardzo. Spokojnie i wnikliwie wgryzał się w relacje między tymi, którzy pozostali. Sporo humoru w chwilach ostatecznych, znaczących gestów, czasem niemalże podsumowanio-pożegnań, no i mocnych tekstów w rodzaju: The things we do for love.

_________________
Sartre was wrong. Physical pain is so much worse than prolonged emotional distress. What a hack!


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: wt, 23 kwietnia 2019 13:16:34 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 21:37:55
Posty: 21571
Tak, drugi odcinek bardzo mi się podobał! Wprawdzie wszyscy żyją, nikt nawet się nie pokopał, ale napięcie narasta. Bardzo w tym wszystkim podobały mi się manewry przed kominkiem :D Rzeczywiście było w tym sporo humoru, ale takiego podskórnego, bo bez comedy reliefów (no dobra, Thormund... ale oby więcej takich comedy reliefów!), raczej odpowiednio do chwili, w której wszyscy wiedzą, że za kilka godzin mogą już nie żyć. Ale przy całym napięciu mimo wszystko cieszą się, że są ze sobą. Najmniej mi pochodzą perypetie Jona i Daenerys, które jakby nie dźwigają bycia głównym tematem i nieco grzęzną w melodramatyźmie. Od początku zresztą, już w zeszłej serii, pisałem, że nie czuję wątku ich romansu i mam nadzieję, że szybko będzie po nim. W sumie chyba będzie ;-)

Mieliśmy taką wizję, że jeżeli w trzecim odcinku umarlaki zabiją wszystkich, to potem będą cztery odcinki takie jak ostatni odcinek Twin Paks: The Return; Steven będzie jechał na koniu ze swoimi długowłosymi kolegami i nic nie będą mówić :-)
Ale chyba jednak tak nie będzie. Pytanie tylko: czy nieoczekiwanie (a może ja bym jednak tego oczekiwał?) załatwią temat whitewalkerów już na poziomie trzeciego/czwartego odcinka, by potem wrócić do tematu gry o tron już bez udziału Night Kinga? Czy za tydzień Winterfell się obroni, ale o żadnym ostatecznym rozstrzygnięciu nie będzie mowy? W obu przypadkach myślę, że lista żyjących bohaterów ulegnie istotnemu ograniczeniu.

I pytanie do naszych słuchaczy: kto zabije Night Kinga?
a) Bran
b) Arya
c) Jon
d) Sam the Whitewalker-slayer
e) ktoś inny (ale niby kto? Jamie, jako zabójca królów?)

_________________
ćrąży we mnie zła krew


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: wt, 23 kwietnia 2019 15:52:34 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
pn, 10 stycznia 2005 11:49:49
Posty: 21820
Skąd: Kamienna Góra/Poznań
Zauważ, że Tormund zwraca się do Jaimego per "Kingkiller". Celowe przejęzyczenie czy znaczące mrugnięcie scenarzystów?
A sceny w twierdzy w oczekiwaniu na przybycie wroga kojarzyły mi się z Helmowym Jarem.

_________________
In an interstellar burst
I am back to save the Universe.


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: wt, 23 kwietnia 2019 18:27:55 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 21:37:55
Posty: 21571
Zdecydowanie! Już w tej krótkiej zapowiedzi drugiego odcinka wyglądało to na maksa jak sceny z Dwóch wież (ten Tyrion ledwo wyzierający zza muru... would you like me to find you a box? ;-)). Ale nie tylko: największe skojarzenie z Dwoma wieżami miałem przy scenach pokazujących tych nie-heroicznych przyszłych obrońców, którzy się boją i będą się kryć w krypcie/w grotach, którzy niespecjalnie umieją posługiwać się bronią i wyglądają, jak by dawno się nie myli; no i rozmowa z dzieckiem.

Peregrin Took pisze:
Celowe przejęzyczenie czy znaczące mrugnięcie scenarzystów?

Też sobie to pytanie zadaję, jakkolwiek jednak nie sądzę, żeby Night Kinga można było pyknąć za pomocą wbicia mu noża w plecy.

_________________
ćrąży we mnie zła krew


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: wt, 23 kwietnia 2019 18:29:58 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
pn, 10 stycznia 2005 11:49:49
Posty: 21820
Skąd: Kamienna Góra/Poznań
Rozmowa z dzieckiem to wygląda już na pełną premedytację w aspekcie nawiązania do Dwóch Wież. :)

A to wyczekiwanie na katastrofę (sceny przy kominku wyborne) wpisuje się w poczet "wyczekujących na katastrofę" scen, które bardzo lubię - "Ostatni brzeg" Shute'a, "Daleka Tęcza" Strugackich... Nawet, kurczę, poniekąd końcówka "Wesela" Wyspiańskiego :wink:

_________________
In an interstellar burst
I am back to save the Universe.


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: wt, 23 kwietnia 2019 18:42:30 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 14:36:56
Posty: 7089
Skąd: 52,2045 N, 20,9694 E
Miałem napisać, że jedzie Helmowym Jarem, także w kontekście pieśni, ale widzę, że nie muszę.

_________________
Groszek, bamboszek, dziewczynka, chłopaczek, stary dziad!


Na górę
 Wyświetl profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 116 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8  Następna

Strefa czasowa UTC+1godz.



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Przejdź do:  
Technologię dostarcza phpBB® Forum Software © phpBB Group